Jak w temacie co sądzicie? za i przeciw?
trzeba to robic bo mielibysmy plage kotkow i pieskow i tak schroniska pekaja w szwach.
wlascicieli nie powinno sie za to kastrowac tylko chwalic.
skoro jestescie przeciw to czego nie adoptujecie zwierzat,mecza sie w klatkach,gdyby nie kastrakcja to co bylo,byloby ich o wiele,wiele wiecej.
dobry weterynarz zrobi to tak zeby piesek nie cierpial,a po kilku dniach zwierze juz nie pamieta,lepiej pocierpiec przez kilka dni niz siedziec w klatce pare lat
Jestem za kastracją kontrolowaną. Tzn, musimy pamiętać o tym, aby dzięki nam, gatunki zwierząt nie wyginęły
no kotki i pieski napewno nie wygina.
Jestem za! Korzyści zdrowotne dla zwierzęcia i kontrola rozrodu. Zwierzęciu, które nie jest wykastrowane/wysterylizowane grozi: samcowi - rak jąder, poza tym wycie w domu, kiedy suki mają cieczkę jest bardzo uciążliwe, a ucieczki psa mogą być niebezpieczne dla samego zwierzęcia (może np. wpaść pod samochód), samicy - rak sutka (jeśli ma ciąże urojone, a to zdarza się często) oraz ropomacicze. To, że suka powinna mieć chociaż raz młode jest mitem. Ponadto zwierzęta nie odczuwają tak jak ludzie, więc kastracja/sterylizacja (brak potomstwa) nie jest dla nich żadną stratą w sensie emocjonalnym.
tez jestem za dla dobra zwierzat.
slusznie,ja tez.
Dinozaury wyginęły.
Kastrować to się powinno takich ludzi, którzy nie rozumieją, że kastracja dla zwierząt to coś zupełnie innego niż obcięcie jąder czy wycięcie jajników dla człowieka...
gosciu co innecgo ale krzywdy zwierzeciu nie robi,a widziales takie zwierzeta w schronisku,byles kiedy?,pomogles czasem... to sie nie wypowiadaj.
trzeba kastrowac bo jest ich b.duzo.
A ty byłeś w schronisku? Widziałeś ile tam jest tych zwierząt? Jeśli tak, to już wiesz dlaczego trzeba je kastrować... Jeśli tego nie rozumiesz, to wykastrować należałoby i ciebie.
Ja jestem za. Tak jak poprzednik pisał wystarczy przejść się do schroniska. Ile biega wolno bezpańskich zwierząt i to nikomu nie przeszkadza, a zabieg zmniejszający przyszłą populacje dzikusów już tak.
Dokładnie. My jak pojechaliśmy wybrać pieska,to nie mogliśmy się zdecydować tyle było bidulków. I wszystkie szczekają i żebrzą o uwagę człowieka. Jedźcie przeciwnicy, posłuchajcie tego szczekania na 100 czy 200 pysków i wtedy sie wypowiadajcie.
tak to prawda.
Jak sie czyta to co niektorzy wypisuja ( chodzi mi o forum ogólnie ) czy tez o ten konkretny watek to rece opadaja.Niektorzy w rozwoju zatrzymali sie chyba w sredniowieczu. Jestem ZA ! Mimo,ze u mojej suki przy wybudzaniu po sterylizacji ujawnila sie padaczka.Zrobilabym to znowu.I odrazu wyjasniam - Sterylizacja NIE wywolala padaczki.Miala padaczke juz wczesniej.Glupota jest podejscie ze suke trzeba raz dopuscic,a psu dac zostac ojcem.To jest mit !
Również jestem za! Wykastrowałam Swojego kota zaraz za początku gdy tylko do tego dojrzał. Do tej pory nie choruje,ma się dobrze, i oby tak było dalej:) Nie ma z nim żadnych problemów, nie ucieka, nie zostawia żadnych zapachów(w mieszkaniu), co ponoć zdarza się kotom niewykastrowanym.