Co raz więcej mieszkań zaatakowanych tym robactwem. Dzisiaj pojawiły się u mnie.Spółdzielnia podobno nic z tym nie chce robić. Jak się tego pozbyć? Skąd się to bierze?? W domu czyściutko, wietrzone, nie jest gorąco, a tu ... na kratce wentylacyjnej sobie siedział :P
No bez przesady to raczej nie jest normalne żeby karaluchy były w mieszkaniu...
Ty na Stawkach możesz z nimi nawet ze wspólnego talerza jeść. Ja muszę sie tego pozbyć, bo dla mnie to mega problem.
A jeżeli nie umiesz odpowiedzieć na post, to go zwyczajnie pomiń. Akurat na tym forum masz miliony tematów do wyboru
tak,to jest problem,coraz więcej o tym się słyszy(karaluchy,pluskwy,prusaki)i nie tylko na Pułankach,na innych osiedlach też.
ja mam kratki wentylacyjne z siatka i do mnie nie wejda.
O MATKO KARALUCHY ZAJĘŁY JUŻ OGRODY,PUŁANKI,STAWKI A SPÓŁDZIELNIA ŚPI
spółdzielnia ci tego nie wytępi/prusaki/trzeba systematycznie tępić np preparatem Raid i to przez wszystkich mieszkańców klatki bloku.jednorazowe "popsikanie" nic nie da- jaja są odporne na preparat a wylęg nie następuje jednocześnie dla całej populacji.W przypadku mrówek faraona wystarczy znaleźć gniazdo z królową zniszczyć i mrówek się pozbędziemy.Sprawa z pluskwami też jest poważna działa na nie wysoka temperatura, a więc pranie i prasowanie jest jakimś środkiem zaradczym.pytanie skąd się biorą - ano z brudu mimo,ze staramy się sprzątać a to tylko pozory kurz pozostaje w ubraniach dziś nikt ich nie wietrzy nie wynosi na powietrze jak dawniej.
Pare osób z klatki niech zgłosi i wynajmąfirme do spryskania. Tez to przerabiałem .
To wchodzi wszedzie z jednego jsja rodzi sue setki i siatki nic tu nie pomoga trudne do zwalczenia moga przechodzic kratkami oknem a ajczesciej z rzeczami np ze sklepiw czy ciuchach sprzecie rtv a najczesciej wina zsypow