Chciałoby się powiedzieć " ..trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść ..", ale do tego trzeba mieć trochę subtelności duszy i ..... .
A co ma kandydowanie do członkostwa w Radzie? Świadczy tylko o wykształceniu kandydata(wyższym) i zdaniu trudnego egzaminu w Ministerstwie Skarbu. A to duży plus.....mało osób zdaje taki egzamin. Jestem pełen podziwu dla tych co zdali i zasiadająw RN.
jaki wniosek?? mają pieniądze na kampanię wyborczą i wygrają!!!!
Nie masz kasy -nie masz szans na wygraną
Witam i pozdrawiam wszystkich kandydatów i wyborców.
Praca , a raczej służba w instytucjach samorządowych powinna być społeczna, może to niezbyt właściwe słowo chodzi mi ot to aby kasa za sprawowanie funkcji radnego, czy członka rady nadzorczej była symboliczna. Powinna pokrywać koszty dojazdy na sesje i to wszystko. Wtedy ja i cała reszta wyborców przekonała by się kto jest prawdziwym działaczem społecznym, któremu zależy no dobrym działaniu gmin, powiatów, czy tych tworów, których naprawdę nie mogę zrozumieć (województwo samorządowe z Marszałkiem na czele) a nie o kasę dla siebie i rodziny. Koszty tych urzędów są ogromne i nie produkujące niczego co by przeniosło jakiś dochód. Od samego mieszania herbata słodka nie będzie - tak i od gadania nic nie się samo nie zrobi. Życzę dobrego wyboru.