Szef sejmowej komisji zdrowia Tomasz Latos zablokował zmianę przepisów, które ułatwiłyby Polakom dostęp do nowoczesnej terapii. Zarzucił PO ośmioletnią bezczynność. Rodzice dzieci chorych na bardzo złośliwy nowotwór - neuroblastomę - apelują: "Od Pana decyzji zależy życie dzieci". I zapowiadają protest. Terapia za granicą kosztuje ich nawet 600 tysięcy złotych. Połowa dzieci chorujących na neuroblastomę umiera. Nowoczesna terapia zwiększa ich szansę o 20-30 procent.
Zmiany w prawie są potrzebne, nie tylko dzieciom chorym na neuroblastomę. Chodzi o to, żeby uczelnie medyczne i kliniki miały łatwiejszy dostęp do niekomercyjnych badań klinicznych. W praktyce oznacza to dostęp do nowoczesnych terapii. Do tej pory przepisy nie precyzowały, kto za takie badania ma płacić. Poprawka jasno to określa: płaci NFZ.
Ministerstwo Zdrowia przygotowało projekt zmian Prawa Farmaceutycznego, konkretnie art. 37 k. Posłowie Platformy Obywatelskiej złożyli wniosek. Marszałek skierowała poprawkę do komisji. A szef komisji zdrowia Tomasz Latos zapowiedział... że komisja poprawką się nie zajmie.
- Platforma miała osiem lat, żeby się tym zająć. Dopiero teraz komuś przychodzi do głowy, że jest taki problem i robione jest to naprawdę w ostatnim momencie - powiedział.
Czyli nieważne są dzieci, tylko pokazanie przed wyborami, że PO nic nie robiła do tej pory. A jak złożyła wniosek to tylko na użytek kampanii.
Nie jest to humanitarne, ale życzę panu Latosowi, żeby znalazł się w sytuacji rodziców tych dzieci. Jak wejdziesz w czyjeś buty, to dopiero kapujesz o co chodzi.
Żałosne.
Okazuje się, że to nie jest jedyny przypadek