Nie czuję się nabrany, pisz za siebie.
Czyli jak nie chodzę do kościoła to nie jestem moralna? Poza kościołem moralność nie istnieje?
To straszna arogancja tak twierdzić. Zakrawająca na fanatyzm. Poza tym to twierdzenie z gruntu nieprawdziwe, gdyż Kościół od wieków jest źródłem ogromnych krzywd i nieprawości.
To nie Kościół to jednostki jakie się w nim znalazły brudzą jego dobre imię. Jak byś chodziła do kościoła to byś to wiedziała, że tam uczą miłości a nie krzywd i nieprawości.
Uczą tak, owszem. Robią za to coś zupełnie odwrotnego.
Nikt nie powiedział że jak nie chodzisz do Kościoła to nie jesteś moralna. Po prostu nauka Kościoła jest na tyle uniwersalna że stosujesz jej zasady, być może nawet o tym nie wiedząc. Kościół i jego nauka nie jest żadnym źródłem krzywd i nieprawości, co najwyżej mogą nim być ludzie, którzy nie zawsze do nauki Kościoła się stosują.
no widzisz jednak tu jest pies pogrzebany bo to kosciol przywlaszczyl sobie monopol na te wlasnie uniwersalne zasady :) tyle w temacie. Dekalog bez przykazan dotyczacych boga to zasady czysto uniwersalne ktore trwaly od zarania dziejow i nie widze potrzeby stosowac sie do tych dwoch dodatkowych zeby byc dobrym czlowiekiem :) Zaglosowalem na Dude zeby wybrac mniejsze zlo i tego zla jestem swiadom. Teraz pojde i zaglosuje na Kukiza bo to mozze byc jakas zmiana .... Pis natomiast to chyba kwalifikuje sie pod takie troche plytsze bagno od PO ale to tylko troszke :) nie ma czegos takiego jak zlodziej drobny i gruby , zlodziej to zlodziej koniec tematu :)
Nie rozśmieszaj mnie. Moralność jest dużo starsza od twojego Kościoła. Coś ci się pomyliło. Kary za zabójstwo, kradzież, cudzołóstwo itp. były na wiele tysiącleci przed twoją wiarą . Zanim wymyślono dekalog, zanim powstała Biblia. Śmieszny człowieczku...
@Gość z dziś 19:31, w przeszłości bywało, że wobec przeświadczenia o własnej nieomylności, każda religia nie była wolna od przemocy i prześladowań. Jednakże nie możesz twierdzić, że Kościół nadal ‘jest źródłem ogromnych krzywd i nieprawości’, gdyż dla chrześcijaństwa, w odróżnieniu np. do islamu, przemoc w imię religii to niemalże zamierzchła prehistoria.
Tak się składa, co można łatwo wykazać, że ŹRÓDŁEM naprawdę OGROMNYCH ZBRODNI, krzywd i nieprawości był i we względnej współczesności JEST ATEIZM. I to ateizmu należy się obawiać, gdyż potrafi pochłaniać dziesiątki milionów istnień ludzkich (to tak w imię przyłożenia właściwej miary i szacunku dla faktów).
Gorilla
Kościół jest źródłem nieprawości i krzywd również dziś. Tym bardziej niegodziwych bo czynionych ludziom bezbronnym - starszym i dzieciom.
Jak Kościół tak chce bronić wiary to niech właśnie broni jej przed islamem. Niech im spróbuje pokazywać swoją siłę a nie maluczkim i ateistom. Kościół woli walczyć i potępiać ateistów, gejów, liberałów bo tak najłatwiej i najbezpieczniej - oni co najwyżej wzruszą ramionami i się odwrócą, szczytem agresji będzie z ich strony obraza słowna. Islamowi za to Kościółek nie podskoczy, islamowi wręcz się podlizuje i sprzedaje. Kościół tchórzy na wielką skalę.
Niestety ale Kaczyński ma rację.
A jak jestem niewierzący to co mam robić?
gość 21:34 nic to jest twoja sprawa.
Będą nas niewierzących i niepraktykujących palić na stosach.Polska ma już za sobą emigrację polityczną,ekonomiczną,która trwa od XIX wieku,to teraz czas na religijną.Jakim prawem kościół wpierdziela się w politykę?Kościół ma szerzyć wiarę w boga,miłość człowieka do bliżniego .Kaczyński jest człowiekiem ułomnym,tak jak ludzie,którzy mu wierzą.Widzieliście na Jasnej Górze byli w większości ludzie starsi,wpatrzeni w prezia jak w obraz.I to oni pójdą po mszy na głosowanie .I to oni będą decydować o nowych,kolejnych idiotycznych rządach.Dziadek,obudż się,wstań z Wawelu i wprowadż w tym kraju porządek.
Powielasz jakieś bzdury gościu 21:54. Nikt nikogo na stosach palił nie będzie. Póki co jest akurat odwrotnie. To my wierzący jesteśmy przez was wyśmiewani i szykanowani. Chcesz przykładów? Nie musisz nawet daleko szukać, wystarczy poczytać parę wątków na tym forum. Nie zauważyłem żeby ktoś założył choć jeden wątek prześmiewczy na ateistów. Za to na ludzi wierzących jest ich cała masa. Przodują w nich nawet naczelni ateiści, którzy bez opluwania wierzących żyć nie potrafią, np niejaki cherubinek. Pytasz jakim prawem Kościół miesza się w politykę? Ano takim, że polityka dotyczy ludzi a Kościół jest wspólnotą ludzi więc ma prawo i obowiązek wyrażać swoje zdanie na ten temat. Ludzie wierzący, którzy utożsamiają się z Kościołem mają prawo wybierać takie rozwiązania, które uważają zgodne ze swoim sumieniem. Nie jest prawdą że ludzie starsi pójdą głosować, jest wręcz odwrotnie. To młodzi głosują i ja jestem tego przykładem. Starszym ludziom jest już właściwie obojętne kto będzie rządził. Nie rozumiem dlaczego nazywasz idiotycznymi rządy, których jeszcze nie ma. Po prostu przesadzasz.
Po prostu żyć swoim życiem a nie jak niektórzy na tym forum szukają dziury w całym.
No ale skoro jestem niewierzący to dla mnie nie innej nauki moralnej w Polsce? Ten mały pan z kotem ma jakiś monopol na moralność?
Gościu 22:16 nie ważne czy jesteś wierzący czy nie. Moralność dla wszystkich jest taka sama a nauka Kościoła uniwersalna. Nie ma w niej nic złego.
W wierze nie ma nic złego ale już w niektórych wyznawcach (nawet tych purpurowych) jest wiele złego.