No oczywiście że popieramy, ale dlaczego w Ostrowcu? Tzn. precyzuję - czy chcesz uczyć innych chińskiego w Ostrowcu? Wtedy powiedziałbym, że to za mały rynek. Jeśli zaś chcesz uczyć "się", to wtedy każde miejsce dobre.
Jeśli znasz chiński na tyle dobrze, że możesz go uczyć, to lepiej większe miasto, Warszawa, Gdańsk, Poznań...
Chyba że robisz co innego i chcesz dorobić na korepetycjach? To się pochwal jaki dialekt znasz.
Mandaryński, kończę sinologię. myślałam o szkole języka chińskiego
nauki języka chińskiego możesz tylko nauczyć dzieci bo starsze osoby mają tak ukształtowane że tak powiem "gardła" że nigdy w życiu nie nauczą się płynnie rozmawiać po chińsku tylko czytać
Rzeczywiście tak się mówi, ale są cztery umiejętności językowe: pisanie, czytanie, mówienie, słuchanie ze zrozumieniem - czyli dorośli mieliby problem tylko z mówieniem. W dodatku - z tego co słyszałem, Chińczycy mówiący różnymi dialektami często na wzajem się nie rozumieją, a komunikują za pomocą "pisania w powietrzu".
Pomysł jest ciekawy, ale może być trudny od strony biznesowej. Możesz np. zaproponować WSBiP odpłatny dla studentów lektorat chiński, a w przypadku zebrania wystarczająco licznej grupy niestudentów umowę na wynajem sali. Raczej nie zaczynaj od popadania w koszty typu długoterminowy wynajem sali szkoleniowej. Z ciekawości - jak wyglądają pomoce dydaktyczne do nauki chińskiego alfabetu, że się tak wyrażę.
w chińskim nie ma alfabetu ale pisze się wg schematów, stałych elementów które się powtarzają mieszają itp. dialetk mandaryński nie jest trudny,