Po co takie rzeczy na forum poruszasz? Przecież to wasze rodzinne problemy i sami musicie je rozwiązać. Z tego co piszesz to nie wróży dobrze temu związkowi aczkolwiek początki zawsze są trudne. Najważniejsze aby umieli się jednak dogadać i potrafili wspólnie pokonać problemy. Powodzenia.
Gościu 15:39 śmiem twierdzić że ze swoim podejściem dzieci nigdy nie będziecie mieć. To nie chodzi o pieniądze tylko o podejście do życia i drugiego człowieka. My zaczynaliśmy od zera więc wiem o czym mówię. Jeśli ktoś mając ponad trzydzieści lat uważa, że na dzieci ma jeszcze czas to życzę powodzenia ;) No chyba że później zainwestujecie w in vitro ;)
Niestety takie czasy ze młodzi maja ciezko czy eczesniej maja dziecko czy tez pozniej nie ma to najmniejszego znaczenia.Pani z 16.33 bedzie miała dzieci zobaczy jakie sa tez wydatki i problemy.nikt nie mówił ze bedzie kolorowo ale sa tacy szczesciarze którym sie udaje badz sa wspomagani przez rodziców ale takie mamy ch...czasy
40 lat i Tata nie ma siły, nie może nadążyć za dzieckiem (cha, cha, cha!). Tu wiek nie ma nic do rzeczy, ani do rodzenia dzieci, ani do wychowywania. Ważne na ile się czujemy i co możemy zaoferować i zagwarantować naszym dzieciom. Nie wiem czy to takie słuszne - rodzić wcześnie dzieci, nawet nie mając pieniędzy na ich wychowanie, tylko dlatego, że będziemy mieć siłę za nimi biegać. ? Ja mam 60-tke i śmigam za wnuczkiem jak 20-latka.
Nie rozśmieszaj mnie gościu 16:33. Chcesz żeby dzieci za Tobą dziadku wołały a nie tato? Tu nie chodzi o wiek czy pieniądze ale o odpowiedzialność. Jeśli ktoś uważa, że najpierw musi się wszystkiego dorobić a potem pomyśli o dzieciach to najczęściej przegrywa życie. Znam wielu takich i uwierz mi, idąc Twoim tokiem myślenia nigdy nie będzie odpowiedniego czasu na dzieci, nigdy.