Ja też z nimi mieszkałem i pracowałem. Problemu brak. Może problemem była nie religia, lecz konkretni ludzie? Bo wiesz, oceniać mentalność 1 miliarda ludzi na podstawie zachowania kilku osób jest trochę nie tego. Może od razu powiesz, że cała ludzkośc jest głupia, bo widziałeś w telewizji jak ludzie bili się o karpia w dobrej cenie?
Daj mi gwarancje, ze ci ktorzy tu zamieszkaja nie beda stwarzac problemow. Podpisz sie imieniem i nazwiskiem. Jak zaczna sie problemy - gwalty, morderstwa, kradzieze - bede wiedzial do kogo isc z kwiatami w podziece.
A dasz mi taką gwarancję za Polaków wyjeżdżających do Anglii? Albo za kogokolwiek? Albo za twoją rodzinę, że są godni życia tutaj?
to powiedz mi gościu z 15:09 dlaczego islam jest zakazany w japonii?
Jedna z wielu bzdur masowo powielanych przez prawicowe portale, bez pokrycia w faktach, bez weryfikacji. Nic takiego nie miało miejsca. Konstytucja Japonii gwarantuje wolność wyznania. Nadal obecne są tam meczety, nikt nie zakazał ich działania.
muzułmanie muzułmanami a ucichł wątek ukraiński , kopaczówka pożycza im 100 mln euro, W niektórych placówkach oświaty połowa studentów na roku lub w grupie pochodzi z Ukrainy. W ciągu półtora roku do dwóch lat liczba Ukraińców przebywających w Polsce gwałtownie wzrosła. Sam fakt, że w zeszłym roku polskie konsulaty wydały 800 tysięcy wiz na Ukrainie potwierdza jaka liczba Ukraińców może znajdować się w Polsce. Oni są dumni ze swojego bandery i mogą być dla nas poważnym problemem gdy skończy się konflikt Rosyjsko ukraiński, nie zapominajcie o tym.
Z dwojga złego wolę w Polsce Ukraińca, który do Polski przyjedzie i będzie pracował jak Polak w UK, niż muzułmanina, który przyjedzie do Europy dla zasiłku i jeszcze będzie narzekał, że internet za wolny, że papierosy za drogie, że kobiety nie zasłaniają twarzy i że nie jest tutaj tolerowany...
My studiujemy życie i przetrwanie we własnym kraju a studiowanie nie daje za wiele o czym przekonuję się codziennie w firmie w której pracuję.
przepraszamy cię, że wybrałeś niewłaściwy kierunek studiów. to nasza wina. i rządu.
Gościu z 18:02 Źle się wyraziłem, moimi kierownikami są ludzie po studiach, w różnych działach firmy a nie potrafią zrobić od A do Z jednego dobrego projektu nie mówiąc o tym żeby dwa projekty połączyć w jeden bo jeden musi współdziałać z drugim. A to ludzie po czołowych uczelniach w Polsce. Ręce opadają jak ja zamiast dostać rysunki wykonawcze muszę magistrowi inżynierowi mówić gdzie zrobił ewidentne błędy projektowe i dlaczego jest tak a nie inaczej. Nie pisz mi więc że koleś po 5 latach studiowania arabistyki może coś powiedzieć o muzułmanach i islamie. On zna tylko to co mu wbili w głowę na studiach a tam raczej nie opowiadają i gwałtach, ucinaniu głów i przechodzeniu na islam a także o 40 dziewicach i odbywaniu stosunków z kozami.
tak 100%
moja koleżanka na anglistyce miała sporo tematów o martyrologi czarnych - taki program.
"raczej nie opowiadają" - nie znam się, ale się wypowiem. Jak ktoś studiuje to pochłania nie tylko samą wiedzę ze studiów, ale też sam weryfikuje (bo zna język i kulturę), podróżuje, gada z ludźmi, siedzi w temacie. Czołową uczelnię w Polsce może obecnie ukończyć byle debil - tu się zgadzamy. Ale debil po uczelni zawsze będzie trochę mądrzejszy od takiego samego debila bez szkoły. Podobnie z arabistyką. Dlaczego tak rzadko słychać głos tych, którzy o tej kulturze wiedzą więcej niż tylko to co zobaczyli na obrazkach i filmikach w necie?
Bywam za granicą czasami tu i tam, we Francji widziałem jak muzułmański policjant załatwił sprawę rodowitego francuza którego racja była oczywista. Czy debil po studiach jest mądrzejszy od debila bez studiów? Byłbym ostrożny w tego typu osądach. Że zacytuję tu przysłowie " W teorii nie ma różnicy między teorią a praktyką a w praktyce jest"
Mądrość wyniesiona ze studiów jest lepsza? W jakiej dziedzinie? w dziedzinie w której był kierunek studiowania? W to też śmiem wątpić widząc to co się dzieje w niektórych firmach. Mniejsza o to. Studia to nie wszystko. Czym jest więc mądrość wyniesiona ze studiów? Jest tym co powiedział wykładowca i co było wykładane na wykładach. Życie doskonale weryfikuje takich "mondrali" a arabista uczący się teorii o arabach i islamie będzie miał mniej do powiedzenia niż polski robotnik który pracował przy budowie w Iranie, Syrii itp itd.
Po kolei. Ze studiów nie wynosi się mądrości a wiedzę. Chodziło mi o dwóch zwykłych statystycznych Polaków. Jeden studiował arabistykę, drugi przez 20 minut oglądał obrazki o złych muzułmanach. Pytanie: kto z nich ma większą wiedzę, czyli podstawę, by móc powiedzieć coś mądrego na ten temat?
I inna sprawa - arabista, który nigdy nie był w kraju arabskim, to jak anglista co nie był w Anglii. Nie ma wiele takich osób.
ps a ten robotnik polski co pracował na budowie będzie wiedział tyle co zobaczył na budowie, bo na zwiedzanie i poznawaie nie ma ani czasu, ani siły.
Polacy pracowali latami przy rafineriach, i trochę myśląc zauważyłbyś że chodzi o stosunki międzyludzkie i poznanie tamtejszej kultury.
W Libii pracował mój kumpel z roboty. Nie dalej jak dwa dni temu opowiadał mi jak jechał do domu , zabrał Libijczyka żeby go podwieźć, znajomy jechał bliżej o kilkanaście kilometrów o czym mu powiedział zanim tamten wsiadł. Jak skręcał do siebie zatrzymał się żeby wysadzić kolesia a ten mu zrobił awanturę że jak go zabrał do samochodu to ma go dostarczyć na miejsce. Wyszła z tego niezła draka ponoć ale koleś musiał opuścić pojazd.
Życie to nie teoria tylko praktyka i tego ze studiów nie wyniesiesz.
"Ale debil po uczelni zawsze będzie trochę mądrzejszy od takiego samego debila bez szkoły."
Przecież to ty napisałeś nie ja.