Jeżeli strawa materialna nie jest ważna to czemu muszę poświęcać jej większość życia? W czasie wolnym jestem tak skonana, że na ducha nie mam siły? Dlaczego wolę spać niż lecieć do kościoła? Dlaczego tylko w niedzielę mogę spokojnie kupić dzieciakowi różne duperele niezbędne w szkole? Kontemplacja rozwali nasze życie rodzinne.
Gościu z 22:18 Ja nie mówię o bieganiu do kościoła, na tym etapie wystarczy jak pobiegasz z dziećmi po parku i porozmawiasz z nimi o wszystkim o czym zechcą i o czym Ty zechcesz, będziesz z nimi ... po prostu.
Tu nie chodzi o kontemplację i umartwianie się, wręcz przeciwnie - o radość, wspólną z rodziną. Wtedy zapewniam Cię rodzina Ci się nie "rozwali".
Do gościa z 21:30: Nie jesteś w stanie mnie obrazić, tak jak - mam nadzieję nie obraziłaś wyznawców jak określiłaś "tego cyrku" nazywając w ten sposób kościół
Ja w odróżnieniu od Ciebie, nie będąc żarliwym, acz katolikiem mam szacunek dla poglądów religijnych.
Kręgosłup emocjonalny????
Przecież zakupy to nie trwają godzinami, na pewno starczy czasu i dla rodziny, bez przesady. Zakupy w tym nie przeszkadzają, wręcz przeciwnie bo i tak najczęściej robi się je wspólnie.
Kręgosłup emocjonalny? Nie słyszałam o czymś takim...:)
człowieku z godziny 18:53 -jeśli wejdziesz między wrony to i krakaj jak i ony....tu w naszym kraju większość to katolicy ,ludzie chrzczeni ,bierzmowani ect .Większość zdecydowana tego kraju to osoby wierzące. Nie ubliżaj tym ludziom, skoro nie odpowiada twej osobie pogląd większości tego kraju to emigruj stąd tam gdzie będziesz wśród swoich, tam gdzie większość społeczeństwa wyznaje twą doktrynę ateistyczną. Są kraje gdzie nie są uznawane jakiekolwiek święta kościelne, jest demokracja,granice otwarte...wykorzystaj to i czuj się jak u siebie. To że niedziela to twój jedyny wolny dzień..... to twój problem-niewłaściwie zarządzasz swym czasem.
Na wybory i modlić się kto wygra. A nie całe życie targowica... Opamiętajcie się ludzie. Do kościoła idżcie. ZIELONE ŚWIĘTO.ZESŁANIE DUCHA ŚW.
Do gościa 21:59 i 00:34. Jakby tu prosto wytłumaczyć określenie kręgosłup emocjonalny skoro nie wiecie co to takiego. Kręgosłup ogólnie to coś trwałego na czym trzyma się cała reszta. Mówiąc kolokwialnie i obrazowo taką rolę spełnia świński kręgosłup przy schabie kupiony w supermarkecie.
Przenosząc to na bardziej wysublimowany grunt niematerialny czyli duchowy to równowaga psychiczna, spokój, stabilność emocjonalna, dobre samopoczucie i efektywniejsze życie.
Pozdrawiam.
Ale do tego nie jest potrzebny kościół ani religia. Ja mam spokój, równowagę i harmonię i bez tego. A już zupełnie nie widzę związku z zakupami.
Poza tym pewnie chodziło Ci o "kręgosłup moralny " lub "etyczny" a nie emocjonalny :)
Gość 23:30, w Polsce oficjalnie jest taki procent katolików, że nawet najmocniejszy spirytus tyle nie ma. Tylko ilu z nich jutro będzie w Kościele? Ot, pytanie!
dlaczego ja jako osoba wierząca jestem zmuszana przez państwo do grzeszenia pracując w niedzielę ?
Możesz się zwolnić. Nie jesteś niezastąpiona a ja szukam pracy.
Jeśli praca jest niezgodna z religią to albo zmienić pracę albo religię. Proste. A nie wymuszać na otoczeniu dostosowanie się do ciebie.
Ważny odpoczynek, a nie praca w niedziele. A targowica była, jest i będzie. I HANDLARY z nią.
Gość 08:33, jesteś taka wierząca, że aż nie wiesz co mówisz ;) od kiedy to praca w niedzielę jest grzechem? Jeżeli jesteś tego dnia w kościele to żaden to grzech. A msze masz do wyboru od świtu do nocy, na którąś zdążysz .
Do gościa z 11:28. Chodziło mi dokładnie o kręgosłup e m o c j o n a l n y. Kręgosłup "moralny" czy "etyczny" to trochę co innego. Jedno drugiego nie zastępuje ani nie wyklucza. Ja na tym kończę ten wątek a nieprzekonanych odsyłam do stosownej w tym zakresie lektury.