Kościół zabiera się już za czteroletnie dzieci. Jeśli dziecko dostanie się w ręce księży, to praktycznie do 20 roku życia jest już tak zmanipulowane, że właściwie nie ma szans na odzyskanie własnego światopoglądu. Czyli, kim tak naprawdę jest i czego chce. To dziecko będzie reprezentować światopogląd Kościoła. Jak trzeba człowieka zindoktrynować, żeby stanął w obronie swojego ciemiężyciela, czyli Kościoła?
Młodzi w ogóle nie myślą o manipulacjach Kościoła. O tym, że cały naród musi płacić na Kościół, czy tego chce czy nie. Że media i każda dziedzina życia są zindoktrynowane przez Kościół i wpływają na ich sposób myślenia. Ile jest w Polsce kościołów?
Większych bzdur dawno nie czytałem. Człowieku co Ci da szkalowanie księży i wiary innych? Wara Ci od tego jak wychowuję swoje dziecko.