Osoby starsze pamiętają.
„Ballada o ostatnim ciastku budżetowym”
-
W sali narad, gdzie echo uchwał drży,
Gdzie pieczęć ciężka spada niczym głaz,
Na stole stało – jak wyrzut sumienia –
Ostatnie ciastko. I nastał czas.
-
Nie byle jakie, nie kruche z domu,
Lecz z fakturą, co pieczęć miała trzy,
Z paragrafami, co w rubrykach spały,
I z podpisami – poważnymi aż do łzy.
-
Bo przecież było „na spotkanie robocze”,
„Dla gości”, „w ramach reprezentacji”,
I choć herbata już dawno wystygła,
Ciastko trwało w administracji.
-
Patrzyli na nie radni zmęczeni,
Sekretarz westchnął, skarbnik zbladł,
„Czy wolno jeszcze?” – ktoś cicho zapytał,
A protokolant coś w notatkach skradł.
-
Bo czasy przyszły – surowe, czujne,
Gdzie każdy grosz ogląda się wstecz,
I nawet lukier może być dowodem,
Że ktoś chciał więcej, niż trzeba – mieć.
-
A ono leżało, niewinne w swej formie,
Z kremem jak chmura, z cukrem jak śnieg,
Nie znało ustaw, nie znało kontroli,
Nie wiedziało, czym jest budżetu bieg.
-
„To ostatnie” – rzekł ktoś niemal uroczyście,
Jakby ogłaszał zamknięcie lat,
„Od dziś koniec słodkich wydatków –
Niech powiat będzie jak suchy świat.”
-
I cisza zapadła między krzesłami,
Gdzie skrzypiał tylko historii ton,
Aż w końcu jeden – nie patrząc nikomu –
Sięgnął po ciastko. I zjadł je. Sam.
-
Nie było oklasków. Nie było nagany.
Tylko protokół dopisał gdzieś:
„Zamknięto sprawę słodkich zakupów –
Na zawsze… albo do następnych łez.”
-
I krąży legenda po korytarzach,
Wśród szaf pancernych i starych teczek,
O tym, jak skończyła się pewna epoka –
Na jednym, ostatnim, publicznym ciasteczku.
Rady Ocalenia PiS
Rady Przerostu Formy Nad Treścią
Od tego jest to forum. Usuwa wątki niezgodne z myślą partii.
Po jakie licho te rady.Podatki zwiekszone , a pieniądze wyrzucane na jakieś nikomu nie potrzebne twory.
Inaczej ludzie zapomnieliby o nie wyjściowych gebach, które kiedyś ludziom niszczyły życie. Trzeba im jeszcze kieszenie dopełniać, bo im mało, ciągle mało.
Brawo gościu 08:24:)))
Do gościa 09:06; teraz będzie jeszcze rada seniorów. Do tej rady będa mogły też zgłaszać swoich kandydatów organizacje pozarządowe. I tak się kisi towarzystwo we wlasnym sosie wzajemnej adoracji. To wszystko z naszych podatków. Nad tymi wszystkimi radami roztacza opiekuńcze skrzydła magistrat, wszak pańskie oko konia tuczy.
Rady do spraw powolywania rad
Rada Szerokiego Uśmiechu
Tyle się mówi o PUP to może rada bezrobotnych?
Radę czworonogów ktoś wrzucił pod wywiadem z inicjatorem, ale widzę że media kasują komentarze nieprzychylne.
Jeszcze skoro bezrobotni to i rada ludzi pracy.
Rada przedsiębiorców, to to w co idzie wiele zachodnich miast.
Rada specjalistów, bo brzmi dumnie
Rada rady. Czyli liderzy z każdej rady radzą dalej.