a czy milosc wogule isnieje mi sie wydaje ze jest tylko pociag fizyczny
Nie jedna osoba rodzine swoja zniszczyla bo wydawalo sie ze z kochankiem bedzie zajebiscie a potem jak kochanek stawal sie mezczyzna na codzien rozowo juz nie bylo i czlowiek zalowal bo wydawalo mu sie ze bedzie rozowo nie nadarmo sie mowi madry Polak po szkodzie
Wszystko zależy od małżonka... ja miałem zimną, egoistyczną żonę. Zabiegałem o nią, gdy podwinęła się noga zaczęła mną gardzić. Po kilkunastu latach złozyłem pozew o rozwód. Mam drugą kochającą kobietę, dziecko i jestem szczęśliwy. Żałuje tych kilkunastu straconych lat z egoistką, która nic nie zrobiła aby ratować nasz związek, a później była zdziwiona że mam kogoś i nie chcę z nią być. Spadłem na dno, a obecnie jestem normalnym mężem, ojcem i jestem szcześliwy. Miałem mnóstwo kochanek bo chciałem podnieść swoje ego, obecnie mimo że czasem są nieporozumienia nawet nie myślę o zdradzie, jestem w nowym związku już prawie 9 lat.
Jest nas więcej,ja też nie mogę zapomnieć,wciąż pamiętam i czuję jego dotyk,ciepło,jego..po prostu jego....był dla mnie wszystkim
to czemu juz nie jestescie razem? prawdziwa milosc zdarza sie raz,pozniej juz tak nie zakocha sie czlowiek.jestem w takiej samej sytuacji co gosc 16:59 .
Życie nas rozdzieliło....ale może będzie jeszcze dobrze?Jest cień szansy....Nikt nigdy go nie zastąpi,taka miłość zdarza się raz....
Tego ci życzę ty masz cień szansy ja niestety już nie .zgadzam się taka miłość zdarza się raz
Przestan snic i sie obudz ze snu-wróc do rzeczywistosci-marzenia moga okazac sie złudne.A jesli jest z kims innym?chcesz wchodzic komus z butami??i co bedziesz z tego miała??odradzam szczerze ,takie powroty nie sa wskazane.Najlepiej zostaw i zapomnij.
poszukaj se nowego ogona ludzie maja przewidywalne myslenie szczególnie baby :)
Tylko jak zpomnieć?Jednak chyba lepiej nie wracać,nie odnawiać,pózniej jeszcze większe cierpienie,ale jak zapomnieć???
wiesz jak sie zapomina?czas robi swoje,zajmij sie czyms lub kims innym i nie rozgrzebuj,nie wracaj,nie sentymentuj.Zamknij ten temat i zapomnisz.Badz na zimno praktyczna.
Skoro nie jesteście z tą" jedyną miłością", to znaczy że nie była ona dla was i szkoda zawracać sobie nią głowy. Szkoda życia na mżonki, ważne jest co tu i teraz.
cos sie konczy zeby cos nowego zaczac a nie rozpamietywac.Nie ma sensu.
Aldonko ,przygotuj wykwintną kolacyjkę swemu mężusiowi i oświadcz że go już nie kochasz.Po kolacji udaj sie pod okno swego ukochanego ,możesz wizyte poprzedzić esemkiem.Otwórz sie na całość ,powiedz że go kochasz.Mężowi natomiast pozostaw cały majątek ze wspólnego dorobku aby mu żal nie było,potwierdż to na piśmie u notariusza a napewno da Ci rozgrzeszenie (kicha jak majątku brak)A dalej radż sobie sama i snuj nowe miłosne gniazdeczko.W przypadku gdyby Cie kochanek odtrącił pozostaje jeszcze noclegownia koło Denkowa .