Młodzi ludzie uczą się na lekarzy na uczelniach mniemam państwowych ale po studiach wyjeżdżają z Polski kto im na to pozwala kiedyś jak uczyłam się to musiałam odpracować to co dostałam czyli naukę a uczyłam się długo bo po maturze 6 lat.
Po studiach to najpierw 1 rok stażu, potem 5-6 lat rezydentury i dopiero mogą sobie wyjechać jako specjaliści. Ile mają lat i czy jeszcze są tacy młodzi to już zagadka - pewnie straszna przy poziomie matematyki na maturze.
Jak pracy nie ma to jak to mają odpracować :D oj człowieku ale palnąłeś teraz ... Za darmo tez sie nie uczą , bo z naszych podatków takze nie klep bzdur
Jak nie ma dla lekarzy pracy ,jak ciągle mówią że jest za mało lekarzy.To co tu jest grane.Jedni mówią że lekarzy jest deficyt, drudzy że nie ma dla nich pracy.A jeszcze inni że bardzo dobrze zarabiają teraz.
Jestem studentką medycyny i z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że w Polsce jest pod dostatkiem pracy dla młodych lekarzy. Warunkiem jest chęć i przede wszystkim, wysoki wynik z LEP'u (=lekarski egzamin państwowy) i każdy szpital stoi otworem.
Gościu, nic nie palnąłem, po samych studiach nie jesteś nawet lekarzem. Najpierw LEP musisz zdać, odbyć staż roczny (teraz będzie na 6 roku). Dopiero możesz zacząć pracować. Chcesz mieć specjalizację to przed tobą 5-letnia rezydentura.