Oj mylisz się stellina, bardzo się mylisz. Po prostu nie trafiłaś na odpowiedniego człowieka i dlatego teraz tam myślisz. Przykre to ale cóż, nikt nie powiedział, że każdy musi zaznać miłości.
Tak sobie tłumaczysz, bo co masz zrobić? Nawet staram się Ciebie zrozumieć, chociaż w ogóle nie masz racji. Popatrz na ludzi, którzy przeżywają ze sobą nawet pięćdziesiąt lat i potrafią jeszcze spacerować trzymając się za ręce..To jest właśnie miłość a nie przyzwyczajenie! Z takich ludzi należy brać przykład.
Stellina racja .Miłości nie ma. Będzie następny . Nie ma co płakać .
Mądre dziewczyny jesteście. Krótkie znajomości i puscic faceta kantem.
to ja juz 4 noc nie śpie nie mogę nic przelknąc ,unikam towarzystwa ludzi,płacze jak dziecko jak długo to potrwa?
Milosc istnieje to ze cie zostawili to nie oznacza ze ich nie kochalas
I nie czytajcie wiecej romansideł i nie oglądajcie durnych seriali , bo życie realne jest inne. Liczy się wygoda , pozycja materialna , a wtedy masz wszystko co chcesz. I ciesz sie , ze jestes wolna , bo mozesz znów wybierać i korzystać z życia. Lepiej samemu , niż podpierać sie o byle co, chyba , ze jestes tak słaba , że chcesz byle co , byle było.
Zapomnij o tym co Cię zraniło, ale nigdy nie zapomnij , czego Cię to nauczyło!!!
Trzeba się w smutku zagłębić , mocno zagłębić co spowoduje iż przestaniecie żreć , co za tym idzie schudniecie i zaraz samca znajdziecie (:
Możecie mi wierzyć lub nie , ale tak jest i to jedyna słuszna droga
...
Powiedz sobie: Nadszedł czas, żeby uporządkować swoje życie, wyrzucić z niego kilku ludzi i iść do przodu :) Po co tracić czas dla kogoś kto mnie ma go dla Ciebie?
taak? A Ty schudłeś, Maćku? :)
Popatrz na to z innej strony. Zastanów się co doprowadziło do Waszego rozstania. Może to rozstanie było konieczne. Może trwanie razem przez dalszy czas byłoby dla Was obojga ciężarem.
Wiem jak się czujesz bo też jestem w fazie "żałoby". Co prawda to ja porzuciłam, ale nie jest mi przez to łatwiej. Jak sobie pomyślę jak piękny okres w swoim życiu zamknęłam to mi się płakac chce. Ale decyzje o rozstaniu nie podejmuje się ot tak sobie.
Może i w Twoim związku coś nie grało. Przemyśl czy to rozstanie jest naprawdę dla Ciebie nieszczęściem.