http://www.youtube.com/watch?v=a5UICzGXMZA
Przeżyłem to kiedyś , bardzo ...ale można z czasem pogodzić się z tym . Szczerze życzę ...szczęścia.
bardzo ciężko jest się pogodzić i pomimo czasu zostaje to w nas..
Nie da się pogodzić z czymś takim,kiedyś przechodziłem coś takiego i mijały miesiące a ja o niej myślałem nie bylem w stanie żyć,gdy zobaczyłem ja z kolesiem to miałem ochotę zrobić coś strasznego żałowałem rozstania było za późno
Jesli sie kocha to sie nie uda :(
Rozstanie trzeba przeżyć. Nie raz tak, jakby się przeżywało żałobę. Każdy psycholog Ci to powie.
I pamiętaj - drugi raz nie wchodzimy do tej samej rzeki.
Nie warto kochać .
daj kopa w d..e i zapomniesz.
Puść wolno co kochasz jeśli wróci jest TWOJE , jeśli nie - nigdy TWOIM nie było i nie będzie...
Najgorsza jest właśnie nieodwzajemniona miłość. Powinnaś na nowo ułożyć sobie życie i nie pozwól żeby toksyczna miłość zagwarantowała Ci upadek na samo dno. Miej dużo siły.
No i po co kochać ? jezeli miłość nie istnieje. Lepiej zwiazać sie z kimś rozsadku i przeżyć życie wygodnie . Nie będzie rozczarowań , smutku. Ja tam nie wierze w miłość i dobrze jak dotad na tym wychodzę . Żyje mi się dobrze , nie narzekam.
Żyjesz życiem tchórza. Bezpiecznym , wygodnym i... bez polotu. Lepiej żałować że coś się zrobiło niż niczego w życiu nie doświadczyć.
Podobno jest taka zasada czym sie strules tym sie lecz . Czyli czas na nowa milosc
Ja po dwoch zwiazkach 5 letnim i 8 miesiecznym. Obaj mnie zostawili. Teraz juz nie wierze w milosc.
i masz rację , ja też. Zresztą mam fajnego chlopaka , który ma dom , dobrą pracę i mieszkam z nim. Jest super , stać nas na wszystko i to najważniejsze w zwiazku , a nie jakieś tam milości. Daj spokój z tym przeżywaniem. Bogatego szukaj , bo z milości nic nie zostanie
Bo miłości nie ma