Podjęłam pracę jako niania z zamieszkaniem do dwóch dziewczynek 1 rok i 3 lata. Po dwóch miesiącach jestem tak totalnie wyczerpana, że czuję się jak wrak człowieka.Pracuję na okrągło. Zaczynam o 8.00 rano. Około 21.00 kiedy dzieci już śpią mogę zjeść kolację i troche odpocząć. Ale tylko 2-3 godziny bo potem jestem na tzw. czuwaniu nocnym do malej rocznej dziewczynki. Budzi się na mleko około 23 i zasypia po 2-3 godzinach. Wczoraj np. nie mogła zasnąć do 3 nad ranem. Kładę się więc spać o 2 lub 3 w nocy ale wciąż z włączoną nianią w pokoju. Mała budzi się jeszcze na smoczka w ciągu nocy i na kolejne mleko między 5 a 6 rano. Taką nocke do rana mam co drugi dzień na zmianę z mamą dziewczynek. Ale nawet kiedy mama się nimi zajmuje też puka w środku nocy do pokoju prosząc o jakąś pomoc.Jestem chroniczne niewyspana ale ciągle słyszę że to moja praca i moje obowiązki. Jakie jest wasze zdanie??
ja bym miała w nosie baba cię wykorzystuje i to jeszcze zalezy za jakie pieniądze pracujesz bo widzę ze 24/24 a masz dla siebie wolne rzuć to
Jest to praca za granicą. 1200 euro więc chyba nie najgorzej. Niestety nie cieszy mnie ten zarobek bo trafiłam na strasznie podłą kobietę. Boję się nawet zrobić sobie kawy bo mam zakaz siadania w czasie pracy. Śniadania nie wolno mi jeść po godzinie 8.00 rano bo już pracuję a że nie mam siły wstać wcześniej bo jestem półprzytomna z niewyspania, po prostu nic nie jem z rana. Czasami udaje mi się przemycić jakiś kawałek chleba do swojego pokoju i jak pani się kąpie a dziecko śpi, zjadam coś w strachu i po kryjomu.No po prostu masakra. Zazwyczaj zresztą nie ma żadnego chleba bo pani ma męża Francuza i jada suchary lub jogurt na śniadanie. Ja niestety typowa polka i marzy mi się najzwyklejsza kanapka lub jajecznica. Lodówka niestety pusta. Jakieś sloiczki niemowlęce i musztarda. Trochę wyszło mi to na dobre bo spodnie już ze mnie spadają:-). Pani nigdy nic nie gotuje. Stołuje sie w restauracjach albo po prostu nic nie jada. Fakt jest szczupła. Nie waży więcej niż 40 kg. Ja niestety mam trochę ciała i jeść też lubię. Mój obiad to na prędce upichcone byle co. Zazwyczaj po kryjomu smażę jakiś mały kawałek mięsa i gotuje ziemniaka. Dzieci mają gotowane osobno. Pani kupuje im rzeczy gotowe. Opadam z sił. Nie mam już ani entuzjazmu ani energii jak miałam na początku. Na pewno odbija się to na dzieciach choć staram sie być dla nich kochaną i troskliwą nianią. Coraz częściej myślę by rzucić to z dnia na dzień. Ale co będę robić w naszym biednym Ostrowcu? Ech życie.....
Mniemam ze pracujesz na czarno bo tak normalnie to nie tak to powinno wyglądać ,ale jest wyjście jak pracujesz na czarno powiedz komuś zaprzyjażnionemu aby zadzwonił do twojej pracownicy i zapytał na jakich warunkach pracujesz.To powinno załatwić sprawę, jeśli pracujesz legalnie to porozmawiaj z nią szczerze .Tam też jest urząd do którego możesz się zwrócić .Powodzenia.