Na agenta szkoda kasy ja preferuje allegro zrobić zdjęcie domu i opisać, ewentualnie można zamieścić w Anonse.
Dom za ile ? wystawiłeś ten dom na tej stronie ?
Moja siostra właśnie finalizuje sprzedaż rozpoczętej budowy domu.Dwa lata ogłaszała się na różnych stronach internetowych i nic.Po dwóch tygodniach ogłoszeń w anonsach trafił się kupiec.Młodzi w ogóle nie szukali w internecie.Dodam tylko że trochę zeszła z ceny przy ostatnim ogłoszeniu.
My kupiliśmy w Smykowie piękną działeczkę z domem starym ale mieszkaliśmy w nim prawie rok i wybudowaliśmy nowy domek.
Działka z tym starym domem kosztowała 35 tys. a domek nowy do którego wprowadziliśmy się na święta 80 tys. / dużo prac wykonaliśmy sami/
Mieszkanie 56 m sprzedaliśmy za 110 tys. w centrum O-ca.
My tez palimy węglem i istotnie dym obrzydliwy,gęsty i wyjątkowo cuchnący ale za to co dodają do węgla to już nie bierzemy odpowiedzialności. Na drugi rok na pewno węgla nie kupię tylko drewno.
tylko węgiel nas chroni przed chemtrails! palcie węglem!
We wsi Maksymów obok Słupi Nadbrzeżnej duży dom piętrowy, zabudowania gospodarcze murowane, stodoła murowana jakieś sady wiśniowe, porzeczkowe i spory kawałek działki - wszystko było do sprzedania za... 160 tys. zł. Facet już go widzę przestał ogłaszać, dom nie sprzedany bo numer na bramie nadal wisi. Za taką kwotę grzech nie brać, a chętnych jakoś nie widać było. A w okolicy niejeden dom zmienił właściciela, więc moim zdaniem w dzisiejszych czasach trzeba mieć po prostu szczęście, bo podaż duża, a popyt średni
Czyżby niezadowolony z podziału sądowego się odezwał? Jeśli byłyby niejasne prawa własnosci to zaden notariusz by nie podpisał umowy kupna-sprzedaży. Dużo wiesz o tym domu, więc zapytam czy w twoim interesie jest, zeby go nikt nie kupił? :) Nie udało się zasiedzieć czy jak ??? ;)
Każdy towar ma kupca. A w tym rejonie miasta domów, co do których uzurpuje sobie prawo ktoś kto włascicielem nigdy nie był- to już inna historia tej części miasta ;) Najczęściej jest tak,ze po dziadkach wskakuje do domu jakiś pazerny wnuczek i robi wszystko, zeby prawowitych spadkobierców przepędzać,a dom zasiedzieć. Na szczeście takich cwaniaków prawo prędzej czy później dopada :D Na Gutwinie właśnie z racji tego,że tam są stare domy takich historii jest bardzo dużo.