Rozumiem, że jak będzie droga jednopasmowa (jeden pas w danym kierunku), ale będą dziury to będziesz jeździł po przeciwnym pasie?
Ale tam to tez jest wina świateł i rozrysowania pasów. przy bp jest strzałka w prawo w storne 1001 drobiazgów, i żeby nie blokować większosc ustawia się na środkowym pasie a potem tak jadą wtedy juz tym lewym. Dodatkowo od strony własnie 1001 też właczaja sie do ruchu na zielonej strzałce z kolei na prawy pas. o ita to jest fantatsycznie rozwiazane. Co mądrzejszy to zmieni potem pas za swiatłami, ale jak juz któryś skręca koło stokrotki w Siennieńśką to bedzie ciagnął lewy do samych swiateł. Bo zmienianie psaów ruchu nadal u wielu kierowców budzi strach. Cóż Zycie :P
Nie chce sie czepiac TOP i WLI, ale na milosc boska, na rondzie nie wrzucajcie lewego kierunku :-)
A dlaczego ten lewy kierunkowskaz tak ci przeszkadza? Przecież czasem należy go włączyć. Chyba, że się opuszcza rondo to faktycznie błąd, ale przy zawracaniu? Ciągle mówią o tym w radiu, że niektórzy kierowcy myślą, ze lewy kierunek na rondzie to zawsze błąd.
Wezmy pod uwage rondo Powstania Styczniowego. Zjeżdżasz z wiaduktu i chcesz zawrócić. Wrzucasz lewy kierunek. Zastanów się kto wie, w ktorym momencie wjechales na rondo. Wszyscy patrza w prawo, bo chca pojechac dalej. Nikt nie wie, czy juz zrobiles 1/4 czy 1/2 okrazenia.
Tak samo nie wiem czy wiesz, jesli jedziesz na rondzie na wprost - nie musisz wrzucac zadnego kierunku.
Tu chodzi tylko o kulture jazdy, bo przepisy zamarzly gdzies lata temu.
Prawy kierunek przed zjazdem wystarczy i tylko tyle.
"wszyscy patrza w lewo":) pomyleczka
po pierwsze: rondo jest to skrzyżowanie o ruchu okrężnym a na skrzyżowaniu zawsze używa się kierunkowskazów !
po drugie: rondo (nie wszystkie) są wyposażone w pasy na jezdni,żeby zmienić pas musisz włączyć kierunkowskaz !
po trzecie: informujesz tym samym kierowcę który chce wjechać na rondo o swoim zamiarze jazdy,jeśli wrzucisz lewy tzn że jedziesz do następnego zjazdu !
może zacznijcie używać lewego kierunku i wtedy nam pozostałym kierowcą będzie troszkę łatwiej odgadnąć intencje kierowcy będącego już na rondzię
Oni tego nie rozumieją. Podają jako przykłady miasta takie jak Kraków czy Warszawa, a widać, że sami nie widzieli na oczy rond z wieloma pasami. Jakby takie skrzyżowania widzieli to sami domagaliby się sygnalizowania lewym kierunkiem...
ciąg dalszy:
http://moto.onet.pl/porady-ekspertow/rondo-jak-sygnalizowac-skret-i-kiedy-wlaczac-kierunkowskaz/pp1v9m
"jesli jedziesz na rondzie na wprost" - no to ciekawostka, znaczy przez środek ronda ?
Misiek - tego sformułowania "na rondzie na wprost/prosto" używają nawet egzaminatorzy i każdy myślący człowiek wie o co chodzi.
Zjazd z ronda zawsze sygnalizujemy kierunkowskazem prawym. Oj jak czytam te głupoty, które tu niektórzy wypisują, to się nie dziwię, że narzekają na innych, skoro sami przepisów nie znają.
Ta pedał gazu i hamulca też tylko wystarczy...
Czytamy przepisy bo ich chyba nie znamy... "Rondo", którego w Ostrowcu nie mamy żadnego (mamy skrzyżowania z ruchem okrężnym), jest szczególnym rodzajem skrzyżowania i powinniśmy przed "rondem" sygnalizować, że będziemy "jechać w lewo", jak na każdym innym skrzyżowaniu...
Poczytaj przepisy, bo bredzisz. Lewy kierunek oznacza na rondzie, że zawracasz. Wystarczy tylko trzymać się prawego i życie o niebo łatwiejsze.
po co na wprost trzymać się prawego jak mozna z lewego, no chyba że nie potrafisz?
To ja mam czytać przepisy? Więc mi pokaż gdzie w przepisach jest zapisana taka głupotą jaką sam walnąłeś...
W przepisach mamy określone jedynie, że BĘDĄC JUŻ NA RONDZIE sygnalizujemy zamiar zjazdu ze z ronda prawym kierunkowskazem. Mamy także zapisane, że RONDO JEST SZCZEGÓLNYM RODZAJEM SKRZYŻOWANIA. A do tego mamy zapis mówiący o tym, że PRZED KAŻDYM SKRZYŻOWANIEM sygnalizujemy zamiar zmiany kierunku jazdy kierunkowskazem odpowiednim dla kierunku w jakim zjedziemy ze skrzyżowania...
To są przepisy, które określają bardzo precyzyjnie jak sygnalizujemy jazdę PRZED oraz NA rondzie...