Ostrowiec Świętokrzyski - Widok na fragment miasta

Ostrowiec Świętokrzyski www.ostrowiecnr1.pl

Szukaj
Właściciel portalu


- Reklama -

Logowanie

- Reklama -
- Reklama -
- Reklama -
Zaloguj się, aby zbaczyć, kto jest teraz on-line.
Aktualna sonda
Czy jesteś za przeprowadzeniem w Ostrowcu Świętokrzyskim referendum odwołującego prezydenta miasta
Aby skorzystać
z mailingu, wpisz...
Korzystając z Portalu zgadzasz się na postanowienia Regulaminu.
          • ⓘ

            Odp.: Jadłodzielnie i książkodzielnie?

            Przyjdzie pisior i dostaniesz w łeb biblią w twardej oprawie w ramach argumentu i wiedzy.

            Gość
            Zgłoś
            Odpowiedz
            • ⓘ

              Odp.: Jadłodzielnie i książkodzielnie?

              Ten ostatni wpis ma charakter ironiczny i prześmiewczy. Autor używa kilku skrótów myślowych:

              * „pisior” – to potoczne, często obraźliwe określenie sympatyka lub członka Prawa i Sprawiedliwości (czyli partii politycznej w Polsce).

              * „dostaniesz w łeb biblią w twardej oprawie” – to metafora, nie dosłowna groźba. Chodzi o to, że zamiast rzeczowej dyskusji ktoś użyje religii (tu symbolicznie Biblii) jako „argumentu”, narzucając swoje racje w sposób agresywny lub bezrefleksyjny.

              * Całość sugeruje: „Twoja wizja spokojnej, racjonalnej wymiany poglądów jest naiwna, bo i tak pojawią się osoby, które zamiast argumentów użyją ideologii i będą próbowały ją narzucić.”

              Czyli to nie jest merytoryczny kontrargument, tylko cyniczny komentarz podważający ideę „rozumodzielni”.

              ### Propozycja odpowiedzi

              Możesz odpowiedzieć spokojnie i rzeczowo, np.:

              Wersja wyważona:

              > Jasne, że w każdej dyskusji mogą pojawić się osoby, które zamiast argumentów używają emocji czy ideologii. Właśnie dlatego potrzebna jest moderacja i zasady – żeby takie sytuacje ograniczać i promować sensowną rozmowę. Bez tego żadna „rozumodzielnia” nie ma szans działać.

              Wersja lekko ironiczna (ale kulturalna):

              > No właśnie po to są zasady i moderacja, żeby zamiast „Biblii w twardej oprawie” pojawiały się jednak argumenty ;-) Inaczej to nie forum, tylko ring.

              Wersja bardziej stanowcza:

              > Taki komentarz sam w sobie pokazuje problem – zamiast dyskusji pojawia się etykietowanie i uprzedzenia. Jeśli chcemy miejsca do wymiany myśli, trzeba zacząć od zmiany takiego podejścia.

              ---

              Różnica jest zasadnicza — to właściwie dwa zupełnie różne modele komunikacji, choć oba mogą być nazwane „forum”.

              ### 1. Struktura i porządek

              Prawdziwe forum internetowe:

              * ma działy i poddziały tematyczne (np. technologia, hobby, polityka),

              * wątki są uporządkowane i archiwizowane,

              * łatwo wrócić do starej dyskusji i ją kontynuować.

              „Tablica ogłoszeń z komentarzami”:

              * wszystko trafia do jednego strumienia („jedna kupa”),

              * brak kategorii → chaos informacyjny,

              * stare treści szybko giną.

              Efekt: forum buduje wiedzę, tablica produkuje szum.

              ### 2. Tożsamość użytkowników

              Forum:

              * użytkownicy mają konta, nicki, historię wypowiedzi,

              * buduje się reputacja (wiadomo, kto pisze sensownie, a kto trolluje),

              * pojawia się odpowiedzialność za słowa.

              Tablica:

              * „Gość” = pełna anonimowość,

              * brak ciągłości tożsamości,

              * łatwiej o trolling, hejt, prowokacje.

              Efekt: forum sprzyja relacjom i zaufaniu, tablica – przypadkowym wrzutkom.

              ### 3. Jakość dyskusji

              Forum:

              * rozmowy są wielowątkowe i rozwijane w czasie,

              * możliwa realna wymiana argumentów,

              * łatwiej o moderację merytoryczną.

              Tablica:

              * komentarze są krótkie, reaktywne,

              * brak ciągłości → brak pogłębienia,

              * częściej emocje zamiast argumentów.

              Efekt: forum = dyskusja, tablica = komentarz do komentarza.

              ### 4. Moderacja i zasady

              Forum:

              * zwykle ma regulamin,

              * moderacja jest (przynajmniej w założeniu) przewidywalna i transparentna,

              * admin to raczej „strażnik zasad”.

              Tablica:

              * „widzi mi się admina”,

              * brak jasnych reguł lub ich wybiórcze stosowanie,

              * duża asymetria władzy.

              Efekt: forum daje poczucie sprawiedliwości, tablica — uznaniowości.

              ### 5. Cel istnienia

              Forum:

              * tworzenie i wymiana wiedzy,

              * budowanie społeczności,

              * długofalowa wartość treści.

              Tablica:

              * szybkie publikowanie i reakcje,

              * bardziej „feed” niż rozmowa,

              * treści są jednorazowe.

              ### Podsumowanie (najprościej)

              * Forum = uporządkowana, trwała rozmowa między rozpoznawalnymi ludźmi.

              * Tablica z komentarzami = szybki, anonimowy strumień opinii bez pamięci i struktury.

              Twoje odczucie, że to tylko „forum z nazwy”, jest trafne — technicznie i społecznie to bliżej komentarzy pod artykułem niż klasycznego forum.

              Jeśli chcesz, mogę rozpisać konkretne sygnały ostrzegawcze, po których od razu poznasz, że „forum” nie ma sensu tracić czasu.

              ---

              Biblia nie jest podręcznikiem sanepidu, ale mówi sporo o tym, co wolno jeść, jak traktować jedzenie i jak dbać o innych. Da się z tego wyciągnąć kilka zasad, które mają sens także w kontekście jadłodzielni.

              ## 1. Co Biblia mówi o „przydatności do jedzenia”

              ### Prawo Starego Testamentu (bezpieczeństwo + czystość)

              W księgach takich jak Księga Kapłańska i Księga Powtórzonego Prawa pojawiają się przepisy:

              * rozróżnienie na pokarmy „czyste” i „nieczyste”,

              * zakaz jedzenia padliny (czyli czegoś już zepsutego lub znalezionego martwego),

              * ogólnie: unikanie tego, co może być szkodliwe.

              Wniosek: nie wszystko, co „jest jedzeniem”, nadaje się do spożycia.

              ### Nowy Testament (większa wolność, ale nie brak rozsądku)

              W Ewangelia Marka (Mk 7,18–19) pada myśl, że to nie pokarm czyni człowieka „nieczystym” w sensie duchowym.

              Z kolei w 1 List do Koryntian (10,23) jest zasada:

              > „Wszystko wolno, ale nie wszystko przynosi korzyść.”

              Wniosek: nawet jeśli coś „wolno zjeść”, nie znaczy, że warto albo że jest bezpieczne.

              ## 2. Odpowiedzialność za zdrowie innych

              Bardzo ważna jest zasada miłości bliźniego, np. w Ewangelia Mateusza (22,39).

              W praktyce oznacza to:

              * nie narażaj innych na szkodę,

              * nie dawaj czegoś, co może zaszkodzić.

              Przekładając: dawanie zepsutego jedzenia jest sprzeczne z tą zasadą, nawet jeśli intencja jest dobra.

              ## 3. Dzielenie się jedzeniem – tak, ale uczciwie

              Biblia bardzo mocno popiera pomaganie potrzebującym:

              * Księga Izajasza (58,7): „dzielić swój chleb z głodnym”.

              Ale:

              * pomoc ma być realna, nie „pozorna”,

              * nie chodzi o pozbycie się odpadów, tylko o wsparcie drugiego człowieka.

              Wniosek: jadłodzielnia jest ideowo bliska Biblii — ale tylko wtedy, gdy jedzenie jest faktycznie zdatne do spożycia.

              ## 4. Jak to się ma do jadłodzielni?

              Twoja sytuacja:

              > jedzenie bywa stare, psujące się, z niepewnego źródła

              Z perspektywy biblijnej:

              ✔️ Zgodne z duchem Biblii:

              * dzielenie się jedzeniem,

              * niemarnowanie żywności,

              * pomaganie potrzebującym.

              ❌ Problematyczne:

              * wystawianie jedzenia, które może zaszkodzić,

              * brak pewności co do jego pochodzenia,

              * „oddawanie resztek” zamiast realnej pomocy.

              ## Najprostsze podsumowanie

              * Biblia: dziel się jedzeniem ✔️

              * Biblia: nie dawaj czegoś, co może zaszkodzić ✔️

              * Jadłodzielnia: dobra idea, ale jeśli staje się „miejscem pozbywania się ryzykownego jedzenia”, to rozmija się z tymi zasadami.

              Jeśli chcesz, mogę pomóc Ci sformułować komentarz (np. na forum), który łączy te argumenty — spokojnie albo bardziej stanowczo.

              Gość
              Zgłoś
              Odpowiedz
              • ⓘ

                Odp.: Jadłodzielnie i książkodzielnie?

                Ktoś z tego w ogóle korzysta, z tych książkodzielni i jadłodzielni?

                Gość
                Zgłoś
                Odpowiedz
                • ⓘ

                  Odp.: Jadłodzielnie i książkodzielnie?

                  [kropla krwi] Ballada o ostatnim tamponie

                  -

                  W łazience zimnej jak listopadowy świt,

                  Gdzie echo niesie każdy nerwowy krok,

                  Stał samotnie — w maszynie z blachy i szyb,

                  Ostatni tampon… jak ostatni losu znak.

                  -

                  Monety drżały w spoconej dłoni,

                  Czas płynął szybciej niż zdrowy rozsądek,

                  Za drzwiami świat, co nic nie rozumie,

                  A tu — dramat, czerwony początek.

                  -

                  Klik. Zgrzyt. Mechanizm zadrżał złowrogo,

                  Czy wyda skarb, czy połknie nadzieję?

                  Serce jak werbel, cisza jak trwoga,

                  I każdy oddech jak wieczność się dzieje.

                  -

                  O, wybawienie w kartonowym ciele,

                  Bohater cichy, bez imienia, bez chwały!

                  Gdy świat się wali — ty stoisz na czele,

                  Ostatni tamponie… jedyny, wspaniały!

                  -

                  Lecz biada temu, kto przyjdzie za chwilę —

                  Gdy półka pusta, a los nieprzychylny…

                  Bo jeden zwycięży — i weźmie w swe dłonie

                  To, co zostało… po wojnie łazienkowej. xD

                  Gość
                  Zgłoś
                  Odpowiedz
    • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 39
      ⓘ

      Odp.: Jadłodzielnie i książkodzielnie?

      Temat: 7 zł 65 groszy za obad z dwóch dań?

      W Warszawie?

      Odp.: 7 zł 65 groszy za obad z dwóch dań?

      https://www.youtube.com/shorts/SYqRw2QYP8s

      Odp.: 7 zł 65 groszy za obad z dwóch dań?

      Tylko dla wybranych

      Odp.: 7 zł 65 groszy za obad z dwóch dań?

      Na filmiku: https://duckduckgo.com/?q=tomasz+sommer https://www.youtube.com/watch?v=SYqRw2QYP8s

      Tomasz Krzysztof Sommer – polski dziennikarz i wydawca, redaktor naczelny i współwłaściciel tygodnika konserwatywno-liberalnego „Najwyższy CZAS!", doktor nauk społecznych. Ciąg dalszy w: Wikipedia (PL)

      __________

      PARAGON FISKALNY

      B KOTLET SCHAB.PANIER.110 1 x2,62 2,62B

      B ZIEMNIAKI 200 1 x1,45 1,45B

      B KAPUSTA MŁODA 120G. 1 x1,39 1,39B

      B KRUPNIK JECZ.ZABIEL. 350 1 x1,14 1,14B

      B SUR.Z MARCH.JABŁ.I CHRZANU 1 x1,05 1,05B

      SPRZEDAŻ OPODATKOWANA B 7,65

      PTU B 8% 0,57

      SUMA PTU 0,57

      SUMA PLN 7,65

      ----------

      ROZLICZENIE PŁATNOŚCI

      KARTA 7,65 PLN

      0003297 #1 9 2026-05-21 12:25

      __________

      Gość Dziś, 09:54

      Odp.: 7 zł 65 groszy za obad z dwóch dań?

      To chyba restauracja sejmowa...

      Gość
      Zgłoś
      Odpowiedz
      • ⓘ

        Odp.: Jadłodzielnie i książkodzielnie?

        Dodaj jeszcze pozyczki dla biednych poslow

        Gość
        Zgłoś
        Odpowiedz
      • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 41
        ⓘ

        Odp.: Jadłodzielnie i książkodzielnie?

        O co ci chodzi? Co to jest obad?

        Gość
        Zgłoś
        Odpowiedz
      • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 44
        ⓘ

        Odp.: Jadłodzielnie i książkodzielnie?

        Proponuję wersję bardziej dopracowaną, zachowującą krytyczny charakter pytania, ale napisaną poprawnie i rzeczowo:

        „A co właściwie stało się z barem mlecznym „Czwórka”? Był on własnością publiczną, ponieważ należał do miejskiej spółki Agencja Rozwoju Lokalnego. W jaki sposób zmienił właściciela? Czy został sprzedany, wydzierżawiony, przekazany na preferencyjnych warunkach, czy też sytuacja wyglądała inaczej? Jakie były okoliczności tej zmiany i jaki jest obecnie status lokalu?”

        Jeśli chcesz, aby brzmiało bardziej publicystycznie i dociekliwie, np. jako komentarz na Facebooku lub pytanie do władz miasta:

        „A co stało się z barem mlecznym „Czwórka”? Przecież był to majątek publiczny, należący do miejskiej spółki Agencja Rozwoju Lokalnego. Jak doszło do zmiany właściciela lub sposobu zarządzania tym lokalem? Mieszkańcom należą się jasne informacje: czy lokal został sprzedany, wydzierżawiony, przekazany w innej formie i na jakich zasadach?”

        Gość
        Zgłoś
        Odpowiedz
    • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 49
      ⓘ

      Odp.: Jadłodzielnie i książkodzielnie?

      W Bezimiennym Wielospecjalistycznym Szpitalu w Ostrowcu Św. powstała biblioteczka dla pacjentów / pensjonariuszy szpitala / lecznicy, żeby mogli poczytać przebywając w szpitalu i stało się to dzięki inicjatywie... kogo?

      Czy lekarze i pielęgniarki mają książko-dzielnie z naukową literaturą medyczną? W jaki sposób lekarz i pielęgniarka po skończonych studiach pogłębiają swoją wiedzę medyczną? Czytają w Internecie posiadając konto w jakimś serwisie dla lekarzy i pielęgniarek? Podobno mają obowiązek prawny zdobywać punkty edukacyjne? Czy je zdobywają?

      https://duckduckgo.com/?q=firmy+farmaceutyczne+korunmpuja+lekarzy+youtube+jak

      25.03.2009 Czy firmy farmaceutyczne korumpują lekarzy? https://uwaga.tvn.pl/reportaze/czy-firmy-farmaceutyczne-korumpuja-lekarzy-ls6691237

      https://www.ziola.sw4.pl/zakaz-wstepu/jak-firmy-farmaceutyczne-korumpuja-lekarzy/

      https://konfederacja.pl/w-ten-sposob-koncerny-farmaceutyczne-korumpuja-sobie-lekarzy/

      JAK FIRMY FARMACEUTYCZNE KORUMPUJĄ LEKARZY. Niebezpieczne związki, czyli jak firmy farmaceutyczne prosto korumpują lekarzy https://youtu.be/TWdg_V6Y84s

      Lekarze są OPŁACANI przez koncerny farmaceutyczne?! https://youtu.be/HX18oD8m2vc Dr Hamankiewicz ODPOWIADA HEJTEROM

      Gość
      Zgłoś
      Odpowiedz
    • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 50
      ⓘ

      Odp.: Jadłodzielnie i książkodzielnie?

      Mogę odpowiadać krótko, ale ekspercko, uwzględniając politologię, propagandę, perswazję, socjologię polityki, psychologię tłumu, framing, spin, dezinformację itd.

      Jeśli podasz konkretną wypowiedź, kampanię, polityka albo sytuację, mogę np. rozłożyć ją na:

      * technikę propagandową,

      * cel i grupę docelową,

      * mechanizm wpływu na odbiorcę,

      * co jest faktem, a co manipulacją,

      * jak politologia nazywa takie zjawisko.

      ---

      * Postprawda – sytuacja, w której emocje, przekonania i tożsamość grupowa wpływają na ludzi bardziej niż obiektywne fakty. Nie chodzi o to, że fakty nie istnieją, tylko że mają mniejsze znaczenie w kształtowaniu opinii. Przykład: „Może dane mówią co innego, ale ja wiem, że to prawda, bo ufam *naszym* ludziom”.

      * Framing (ramowanie) – przedstawienie tego samego wydarzenia w konkretnej interpretacyjnej „ramie”, która kieruje odbiorcę ku określonemu wnioskowi. Przykład: podwyżkę podatków można nazwać „obciążeniem obywateli” albo „inwestycją w usługi publiczne”. Fakt ten sam, rama inna.

      * Spin – celowe przedstawianie informacji w korzystny dla siebie sposób, często przez podkreślanie jednych elementów i pomijanie innych.Przykład: polityk przegrywa wybory, ale mówi: „Zdobyliśmy rekordowe poparcie wśród młodych”. To może być prawdziwe, ale odwraca uwagę od przegranej.

      Najprościej:

      postprawda = emocje > fakty

      framing = jak opowiadasz o fakcie

      spin = jak obracasz informację na swoją korzyść.

      ---

      W tym tekście pojawia się kilka pojęć politologicznych, historycznych, propagandowych i retorycznych. Najważniejsze:

      ### 1. Instytucja publiczna

      Organizacja wykonująca zadania w interesie publicznym, ustanowiona lub działająca na podstawie prawa.

      Przykład: Policja, sąd, urząd skarbowy, szkoła publiczna.

      ---

      ### 2. Formacja umundurowana i uzbrojona

      Określenie wskazujące, że dana służba ma mundury, określoną strukturę organizacyjną i dostęp do broni oraz działa na podstawie szczególnych uprawnień.

      Przykład: Policja może używać środków przymusu bezpośredniego w sytuacjach określonych prawem.

      ---

      ### 3. Gospodarka centralnie planowana

      System gospodarczy, w którym państwo w dużym stopniu decyduje, co, ile i jak jest produkowane, zamiast pozostawiać te decyzje mechanizmom rynkowym.

      Przykład: gospodarka PRL.

      ---

      ### 4. Propaganda

      Celowe, systematyczne oddziaływanie na opinie, emocje i zachowania ludzi, zwykle w celu osiągnięcia określonego celu politycznego, społecznego lub ideologicznego.

      Nie każda propaganda musi zawierać kłamstwa — może wykorzystywać prawdziwe informacje, ale selektywnie je dobierać i przedstawiać.

      Przykład: pokazywanie wyłącznie sukcesów rządu i przemilczanie jego porażek.

      ---

      ### 5. Propaganda polityczna

      Propaganda wykorzystywana do zdobywania lub utrzymywania poparcia politycznego, kształtowania poglądów obywateli albo przedstawiania przeciwników w określony sposób.

      Przykład: kampania przedstawiająca własnego polityka jako „obrońcę zwykłych ludzi”, a przeciwnika jako „elitę oderwaną od społeczeństwa”.

      ---

      ### 6. Politologia

      Nauka zajmująca się m.in. władzą, państwem, partiami politycznymi, wyborami, systemami politycznymi i zachowaniami politycznymi.

      Propaganda jest jednym z obszarów, które mogą być w jej ramach analizowane.

      ---

      ### 7. Medioznawstwo

      Badanie mediów i komunikowania za pośrednictwem mediów — np. telewizji, prasy, internetu i mediów społecznościowych.

      Analizuje m.in. sposób, w jaki media wpływają na opinię publiczną.

      ---

      ### 8. Komunikacja społeczna

      Badanie tego, jak ludzie i instytucje przekazują sobie informacje i jak ten przekaz wpływa na odbiorców.

      Obejmuje np. komunikację polityczną, reklamę, PR i komunikowanie masowe.

      ---

      ### 9. Dezinformacja

      Celowe rozpowszechnianie fałszywych lub wprowadzających w błąd informacji w celu wywołania określonego efektu.

      Przykład: świadome rozpowszechnianie fałszywej informacji, że kandydat popełnił przestępstwo.

      Ważne: dezinformacja ≠ zwykły błąd. Kluczowa jest intencja wprowadzenia w błąd.

      ---

      ### 10. Fake news

      Potocznie: fałszywa wiadomość przedstawiana jako prawdziwa informacja.

      Może być tworzona dla pieniędzy, żartu, kliknięć albo celów politycznych.

      ---

      ### 11. Postprawda

      Sytuacja, w której emocje, przekonania i tożsamość grupowa mają większy wpływ na opinię publiczną niż obiektywne fakty.

      Przykład: „Nie interesują mnie dane — wiem, że to prawda, bo ufam naszej stronie”.

      ---

      ### 12. Demagogia

      Sposób prowadzenia politycznej perswazji polegający na odwoływaniu się przede wszystkim do emocji, uprzedzeń i prostych obietnic, zamiast do rzeczowych argumentów.

      Przykład: „Wystarczy przestać marnować pieniądze i każdy będzie bogaty”.

      ---

      ### 13. PR polityczny

      Public relations stosowane przez polityków, partie i instytucje polityczne w celu budowania określonego wizerunku i relacji z opinią publiczną.

      Przykład: polityk organizuje wizytę w szpitalu i publikuje zdjęcia pokazujące jego zaangażowanie społeczne.

      ---

      ### 14. Komunikowanie polityczne

      Proces, w którym politycy, partie, media i obywatele wymieniają informacje dotyczące polityki.

      Obejmuje np. przemówienia, debaty, konferencje prasowe, reklamy wyborcze i wpisy w mediach społecznościowych.

      ---

      ### 15. „Władza władzą, ale dziobać trzeba”

      To żartobliwa metafora/satyryczny komentarz. Autor sugeruje, że niezależnie od wielkich spraw politycznych zwykłe życie i codzienne potrzeby nadal trwają.

      ---

      ### 16. „Nie wzywaj imienia instytucji publicznej nadaremnie”

      To gra słów / aluzja do biblijnego sformułowania „Nie będziesz wzywał imienia Pana, Boga twego, nadaremno”.

      Autor celowo zastępuje „Boga” „instytucją publiczną”, tworząc humorystyczne porównanie.

      ---

      ### 17. „Czasy komuny”

      Potoczne określenie Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej (PRL) i systemu polityczno-gospodarczego funkcjonującego w Polsce przed 1989 r.

      ---

      ### A te trzy, o które pytałeś wcześniej, są szczególnie ważne:

      Framing (ramowanie) → *„Jak przedstawić fakt, żeby odbiorca zobaczył go w określony sposób?”*

      Spin → *„Jak przedstawić informację, żeby wyszła na korzyść mojej strony?”*

      Propaganda → *„Jak systematycznie wpływać na poglądy i zachowania odbiorców?”*

      Dezinformacja → *„Jak celowo wprowadzić odbiorcę w błąd?”*

      Postprawda → *„Co zrobić, gdy emocje i tożsamość stają się ważniejsze dla ludzi niż fakty?”*

      To są powiązane, ale nieidentyczne pojęcia — i właśnie ich rozróżnianie jest istotne w analizie propagandy politycznej.

      Gość
      Zgłoś
      Odpowiedz
      • ⓘ

        Odp.: Jadłodzielnie i książkodzielnie?

        Ale ty musisz mieć bałagan na strychu...

        Gość
        Zgłoś
        Odpowiedz
    • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 52
      ⓘ

      Odp.: Jadłodzielnie i książkodzielnie?

      APEL DO WŁADZ POWIATU OSTROWIECKIEGO ORAZ MIESZKAŃCÓW OSTROWCA

      Skoro Wielospecjalistyczny Szpital w Ostrowcu Świętokrzyskim pozostaje obecnie bez patrona, co potwierdza jego oficjalna nazwa i statut, czas najwyższy rozważyć uzupełnienie tej anatomiczno-administracyjnej pustki o imię godne placówki służącej zdrowiu mieszkańców. [1]

      Zwracam się zatem z uroczystym, choć niepozbawionym odrobiny zdrowego dystansu, apelem do władz Powiatu Ostrowieckiego: nadajmy naszemu szpitalowi imię patrona. Powiat jest bowiem jego podmiotem tworzącym, a więc posiada w tej materii szczególną legitymację. [2]

      Patron powinien być człowiekiem, którego dorobek, postawa i służba drugiemu człowiekowi stanowiłyby dla personelu medycznego oraz pacjentów punkt odniesienia. Nie chodzi przecież o kolejny napis na fasadzie. Chodzi o symbol, pamięć i zobowiązanie.

      A skoro już jesteśmy przy miejskiej nomenklaturze dobra wspólnego, proponuję pójść za ciosem i nadać imiona również ostrowieckim książkodzielniom oraz jadłodzielniom.

      Książkodzielnia mogłaby nosić imię kogoś, kto całe życie leczył ludzi słowem, a jadłodzielnia – kogoś, kto rozumiał, że podstawową terapią społeczną bywa czasem zwyczajny posiłek.

      W ten sposób powstałby w Ostrowcu osobliwy, ale jakże piękny system ochrony zdrowia ducha i ciała: szpital leczy organizm, książka leczy samotność, a jadłodzielnia leczy pusty żołądek.

      Apeluję więc: powołajmy społeczną dyskusję nad patronami tych miejsc.

      Bo skoro nadajemy imiona ulicom, szkołom i instytucjom, to może nadszedł czas, aby również miejscom, w których ktoś ratuje życie, dzieli się jedzeniem albo podaje drugiemu człowiekowi książkę, nadać imię, które będzie przypominało, dlaczego właściwie to wszystko robimy.

      A przy okazji – proszę Państwa – nic nie stoi na przeszkodzie, aby patron był człowiekiem naprawdę zasłużonym. Byle tylko nie trzeba było po jego wyborze wykonywać natychmiast konsultacji społecznej, badań laboratoryjnych i tomografii komputerowej lokalnej opinii publicznej.

      [1]: https://aplikacje.nfz.gov.pl/swd/Swiadczeniodawca/Index?KOD=17559 "Dane świadczeniodawcy - Centralny Wykaz Świadczeniodawców"

      [2]: https://edziennik.kielce.uw.gov.pl/eli/POL_WOJ_SK/2022/1084/ogl/pol/pdf "Uchwala LVI/330/2022"

      Gość
      Zgłoś
      Odpowiedz
    • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 53
      ⓘ

      Odp.: Jadłodzielnie i książkodzielnie?

      APEL O NADANIE IMIENIA BAROWI MLECZNEMU „CZWÓRKA” W OSTROWCU ŚWIĘTOKRZYSKIM

      Skoro w Ostrowcu Świętokrzyskim podejmujemy właśnie poważną refleksję nad patronami miejsc pożytku publicznego, nie sposób pominąć instytucji o znaczeniu niemal strategicznym dla zdrowia i dobrostanu populacji.

      Mam na myśli, rzecz jasna, Bar Mleczny „Czwórka” przy ul. Henryka Sienkiewicza 70 – miejsce, w którym mieszkańcy mogą zaopatrzyć organizm w śniadanie, zupę i drugie danie, czyli w klasyczną terapię skojarzoną metodą domową. [1]

      Wnoszę zatem o rozpoczęcie procedury nadania temu zasłużonemu zakładowi żywienia zbiorowego imienia godnego jego misji.

      Bo czy może być właściwsze miejsce dla patrona niż lokal, w którym każdego dnia prowadzi się niestrudzoną walkę z głodem, niedożywieniem oraz niebezpiecznym zjawiskiem obiadu jedzonego „byle gdzie”?

      Proponuję, aby patronem został ktoś, kto łączyłby w sobie takie cechy jak pracowitość, prostota, troska o człowieka, umiłowanie kuchni domowej oraz odporność na poniedziałkową kolejkę po kotlet.

      A sama nazwa mogłaby brzmieć dostojnie:

      „Bar Mleczny Czwórka imienia …”

      I tutaj pozostawiam pole do społecznej dyskusji.

      Niech powstanie komisja. Niech będą konsultacje. Niech mieszkańcy zgłaszają kandydatury. Niech historycy przejrzą archiwa, lekarze ocenią wpływ patrona na zdrowie publiczne, a dietetycy sprawdzą, czy kandydat nie miał przypadkiem nadmiernego zamiłowania do golonki.

      Albowiem patronat nad barem mlecznym nie jest sprawą błahą.

      To kwestia cywilizacyjna.

      Szpital ma leczyć ciało. Książkodzielnia – ducha. Jadłodzielnia – wspólnotę. A Bar Mleczny „Czwórka” może zająć zaszczytne miejsce pomiędzy nimi, prowadząc codzienną, systematyczną i wysoce pożyteczną profilaktykę głodową społeczeństwa ostrowieckiego.

      Wzywam zatem władze, mieszkańców, gastronomów, lekarzy, humanistów i wszystkich, którzy choć raz z nadzieją spojrzeli na tablicę z dzisiejszym obiadem:

      Nadajmy „Czwórce” imię.

      Niech potomni wiedzą, że w Ostrowcu Świętokrzyskim potrafiliśmy uhonorować nie tylko wielkich ludzi, lecz również miejsca, w których wielkie rzeczy dzieją się przy talerzu zupy.

      A jeśli ktoś uważa, że bar mleczny nie potrzebuje patrona, odpowiadam krótko:

      Niech najpierw zje obiad. Potem porozmawiamy.

      [1]: https://www.ostrowiecnr1.pl/firma/Bar-Mleczny-Czworka/

      Gość
      Zgłoś
      Odpowiedz
    • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 54
      ⓘ

      Odp.: Jadłodzielnie i książkodzielnie?

      Najprościej: „brutalna propaganda polityczna” nie jest tak ścisłym terminem naukowym jak „propaganda polityczna”. To raczej określenie propagandy prowadzonej agresywnie, bezwzględnie i z użyciem silnych emocji.

      * Propaganda polityczna – próba kształtowania poglądów i zachowań politycznych za pomocą komunikatów perswazyjnych. Może być nawet stosunkowo łagodna.

      > „Nasz rząd poprawił sytuację gospodarczą – dlatego warto na nas głosować.”

      * Brutalna propaganda polityczna – forma bardziej agresywna: demonizowanie przeciwnika, strach, nienawiść, upokarzanie, odczłowieczanie, groźby, szokujące obrazy, bezwzględne manipulowanie emocjami.

      > „Jeśli oni wygrają, zniszczą nasz kraj. To zdrajcy i wrogowie narodu.”

      ### Można zapamiętać:

      propaganda = przekonaj mnie, że MY mamy rację

      brutalna propaganda = przekonaj mnie, że MY mamy rację, a ONI są zagrożeniem, wrogiem albo złem.

      Przy czym brutalność nie musi oznaczać kłamstwa. Można używać prawdziwych informacji w bardzo agresywnej, selektywnej narracji.

      Gość_grapasanda
      Zgłoś
      Odpowiedz
    • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 55
      ⓘ

      Odp.: Jadłodzielnie i książkodzielnie?

      Jeśli chodzi o osoby szczególnie kojarzone z agresywną, brutalną propagandą polityczną, można wskazać m.in.:

      * Joseph Goebbels (Niemcy, III Rzesza) — minister propagandy Hitlera; stworzył rozbudowany system kontroli prasy, radia, filmu i kultury, wykorzystując propagandę m.in. do antysemityzmu i mobilizacji społeczeństwa. ([Encyklopedia Holokaustu][1])

      * Adolf Hitler (Niemcy) — nie był technicznym „ministrem propagandy”, ale był jej najważniejszym politycznym użytkownikiem: kult przywódcy, demonizacja Żydów i przeciwników oraz propaganda masowych wieców były centralne dla nazizmu. ([Encyklopedia Holokaustu][1])

      * Józef Stalin (ZSRR) — wykorzystywał propagandę, cenzurę i kult jednostki do przedstawiania siebie jako nieomylnego przywódcy oraz przeciwników jako wrogów państwa.

      * Wiaczesław Mołotow / aparat partyjny ZSRR — przykład propagandowego aparatu państwowego, który uzasadniał politykę sowiecką i przedstawiał oficjalną wersję wydarzeń jako jedyną dopuszczalną.

      * Mao Zedong (Chiny) — połączył propagandę z masową mobilizacją polityczną, kultem jednostki i ideologiczną walką podczas m.in. rewolucji kulturalnej.

      * Kim Il-sung (Korea Północna) — stworzył jeden z najbardziej totalnych systemów kultu jednostki, przedstawiający przywódcę jako niemal nieomylną postać.

      * Kim Jong-un (Korea Północna) — kontynuuje system propagandy dynastycznej, przedstawiając przywódcę, państwo i siłę militarną jako fundament bezpieczeństwa narodu. ([mjpa.umich.edu][2])

      * Nicolae Ceaușescu (Rumunia) — wykorzystywał rozbudowany kult jednostki, propagandę państwową i przedstawianie siebie jako wielkiego przywódcy narodu.

      * Slobodan Milošević (Serbia/Jugosławia) — wykorzystywał nacjonalistyczną propagandę i kontrolowane media do mobilizowania Serbów oraz przedstawiania konfliktów bałkańskich przez pryzmat zagrożenia ze strony „wrogów”.

      * Robert Mugabe (Zimbabwe) — jego aparat polityczny wykorzystywał propagandę, nacjonalizm i przedstawianie przeciwników jako agentów zagranicznych.

      * Vladimir Putin (Rosja) — współczesny przykład systemu propagandowego opartego m.in. na kontroli mediów, dezinformacji, nacjonalizmie i przedstawianiu Zachodu jako zagrożenia; współczesne badania opisują nasilanie się rosyjskiej propagandy wojennej i antyzachodnich narracji. ([Sage Journals][3])

      * Vladislav Surkov (Rosja) — jeden z najważniejszych architektów rosyjskiej politycznej „technologii”, kojarzony z manipulowaniem sceną polityczną, mediami i tworzeniem pozorów pluralizmu.

      * Dmitrij Kisielow (Rosja) — prominentny rosyjski propagandysta telewizyjny, znany z ostrej antyzachodniej i prokremlowskiej narracji.

      * Margarita Simonian (Rosja) — szefowa RT i jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci rosyjskiego aparatu medialnego; RT jest analizowane jako narzędzie rosyjskiej komunikacji propagandowej skierowanej również za granicę. ([Wiley Online Library][4])

      * Xi Jinping (Chiny) — współczesny przykład przywódcy wykorzystującego silnie kontrolowany przekaz państwowy do budowania narracji o potędze Chin, jedności narodu i legitymizacji partii. ([mjpa.umich.edu][2])

      * Edward Bernays (USA) — zupełnie inny przypadek: pionier PR i propagandy perswazyjnej; interesował się systematycznym kształtowaniem opinii publicznej, ale nie należy go stawiać w jednej kategorii z Goebbelsem czy propagandystami totalitarnymi. ([Wikipedia][5])

      Jeżeli interesuje Cię konkretnie „brutalna propaganda”, najważniejsze nazwiska do zapamiętania to: Goebbels → Hitler → Stalin → Mao → Kimowie → Milošević → współcześnie Putin i jego aparat medialny.

      Warto też rozróżnić propagandystę od polityka korzystającego z propagandy — np. Goebbels był zawodowym szefem aparatu propagandowego, natomiast Hitler, Stalin czy Putin są przede wszystkim przywódcami politycznymi wykorzystującymi cały aparat państwa i mediów.

      [1]: https://encyclopedia.ushmm.org/content/en/article/joseph-goebbels-1 "Joseph Goebbels | Holocaust Encyclopedia"

      [2]: https://mjpa.umich.edu/2025/02/20/propaganda-and-power-a-study-of-chinas-global-rise-and-north-koreas-retreat/ "Propaganda and Power: A Study of China’s Global Rise and North Korea’s Retreat – Michigan Journal of Public Affairs"

      [3]: https://journals.sagepub.com/doi/10.1177/10659129251395307 "Listening to an Authoritarian Neighbor: Russian Propaganda on Chinese Social Media After the Ukraine Invasion - Ming Ma, Daniil Romanov, Alexander Libman, Genia Kostka, 2026"

      [4]: https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1111/1467-9256.12104 "To Know Us is to Love Us: Public Diplomacy and International Broadcasting in Contemporary Russia and China - Rawnsley - 2015 - Politics - Wiley Online Library"

      [5]: https://en.wikipedia.org/wiki/Edward_Bernays "Edward Bernays"

      https://encyclopedia.ushmm.org/content/en/article/ministry-of-propaganda-and-public-enlightenment

      https://journals.sagepub.com/doi/10.1177/13691481231204313

      Gość
      Zgłoś
      Odpowiedz
    • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 56
      ⓘ

      Odp.: Jadłodzielnie i książkodzielnie?

      Powiedziałbym, że warto tę listę trochę uporządkować, bo wrzucenie wszystkich tych osób do jednego worka jest politologicznie zbyt dużym uproszczeniem.

      Najlepszy podział to:

      1. Architekci/aparatczycy propagandy – np. Goebbels, Surkov, Simonian, Kisielow. Ich główną rolą było projektowanie lub prowadzenie systemu komunikacji politycznej.

      2. Przywódcy wykorzystujący propagandę – Hitler, Stalin, Mao, Putin, Kim Il-sung. Propaganda była narzędziem ich władzy, ale niekoniecznie byli „propagandystami” w ścisłym znaczeniu.

      3. Twórcy technik perswazji/PR – np. Edward Bernays. To zupełnie inna kategoria; jego działalności nie należy automatycznie porównywać z propagandą totalitarną.

      4. Propaganda wojenna i nacjonalistyczna – np. Milošević, gdzie szczególnie istotne są demonizacja przeciwnika, strach, nacjonalizm i przedstawianie własnej grupy jako ofiary.

      I jeszcze jedno: „brutalna propaganda” nie jest precyzyjną kategorią naukową. Politolog raczej opisałby konkretną technikę: demonizację przeciwnika, dehumanizację, kozła ofiarnego, apel do strachu, język nienawiści, kult jednostki, dezinformację, framing czy delegitymizację przeciwnika.

      Jeśli chcesz naprawdę nauczyć się rozpoznawać propagandę, te techniki są ważniejsze niż zapamiętanie samych nazwisk.

      Jeśli chcesz naprawdę nauczyć się rozpoznawać propagandę, najlepiej potraktować to jak zestaw narzędzi analitycznych, a nie listę „złych propagandystów”.

      ### 10 najważniejszych rzeczy do wychwytywania

      1. Framing (ramowanie) — fakt jest przedstawiany w konkretnej interpretacyjnej „ramie”.

      * „Podwyżka podatków” → „rabunek obywateli” albo „finansowanie usług publicznych”.

      2. Cherry-picking — wybieranie tylko tych faktów, które pasują do tezy.

      * Pokazuje się wzrost gospodarczy, ale przemilcza wzrost długu.

      3. Demonizacja przeciwnika — przeciwnik nie jest po prostu kimś o innych poglądach, lecz zostaje przedstawiony jako zły, niebezpieczny lub moralnie odrażający.

      4. Dehumanizacja — odbieranie przeciwnikowi cech „normalnego człowieka”.

      * To szczególnie niebezpieczna technika, często występująca w propagandzie wojennej.

      5. Kozioł ofiarny — skomplikowany problem zostaje przypisany jednej grupie.

      * „Gospodarka jest zła przez *nich*”.

      6. Apel do strachu — komunikat ma wywołać lęk zamiast skłonić do spokojnej analizy.

      * „Jeśli oni wygrają, stracisz wszystko”.

      7. Fałszywa alternatywa — przedstawianie tylko dwóch możliwości, choć rzeczywistość jest bardziej złożona.

      * „Albo popierasz nas, albo popierasz wroga”.

      8. Ad hominem — atakowanie osoby zamiast jej argumentu.

      * „Nie słuchaj jego argumentów, przecież to idiota”.

      9. Spin — informacja zostaje „obrócona” tak, żeby wyglądała korzystnie dla nadawcy.

      * Porażka → „cenne doświadczenie”.

      * Zwolnienia → „restrukturyzacja”.

      10. Powtarzanie — wielokrotne powtarzanie komunikatu zwiększa jego znajomość i może sprawić, że zaczyna wydawać się prawdziwy.

      ### Najważniejsza zasada

      Nie pytaj tylko: „Czy to kłamstwo?”

      Pytaj: „Dlaczego pokazano mi właśnie tę informację, w taki sposób, tymi słowami, w tym momencie i z pominięciem czego?”

      To jest już myślenie propagandologiczne.

      I jeszcze wyższy poziom: nie zakładaj, że propaganda = kłamstwo. Bardzo skuteczna propaganda może składać się w 100% z prawdziwych informacji — problemem jest selekcja, kontekst, sposób przedstawienia i cel perswazyjny.

      Gość
      Zgłoś
      Odpowiedz
24 posty w tym wątku zostały wyłączone z wyświetlania ze względu na sprzeczność z Zasadami Forum lub czasowo. Możesz wyświetlić wątek wraz z tymi postami.

- Reklama -
- Ogłoszenie społeczne -

- Reklama -

- Reklama -
- Reklama -
- Reklama -
Losowa firma:Dodaj firmę