Ostrowiec Świętokrzyski - Widok na fragment miasta

Ostrowiec Świętokrzyski www.ostrowiecnr1.pl

Szukaj
Właściciel portalu


- Reklama -

Logowanie

- Reklama -
- Reklama -
- Reklama -
Zaloguj się, aby zbaczyć, kto jest teraz on-line.
Aktualna sonda
Czy jesteś za przeprowadzeniem w Ostrowcu Świętokrzyskim referendum odwołującego prezydenta miasta
Aby skorzystać
z mailingu, wpisz...
Korzystając z Portalu zgadzasz się na postanowienia Regulaminu.

Jadą komisarze do Strasbuga i się denerwują.

Ilość postów: 7 | Odsłon: 181 | Najnowszy post
  • Jadą komisarze do Strasbuga i się denerwują.

    Bo elektryka trzeba doładować.

    Gość
    Zgłoś
    Odpowiedz
    • Odp.: Jadą komisarze do Strasbuga i się denerwują.

      Gość
      Zgłoś
      Odpowiedz
      • Odp.: Jadą komisarze do Strasbuga i się denerwują.

        Niczym w średniowieczu karawana karoc jedzie do króla i musi wymienić konie..tylko czasy inne a cel ten sam..no i pospólstwo psioczy

        Gość
        Zgłoś
        Odpowiedz
    • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 5

      Odp.: Jadą komisarze do Strasbuga i się denerwują.

      (na motyw i w rytmie oryginału, ale z nowym tekstem o komisarzach jadących do Strasburga)

      -

      Gdzieś autostradą sunie kolumna,

      W niej elektryków błyszczy sznur,

      Strasburg już czeka, lecz mapa szczeka:

      „Za sto kilometrów zabraknie chmur”.

      -

      Klawo, panowie, w służbowej mowie

      O transformacji każdy mówi wciąż,

      Lecz mina rzadka, gdy przy wskaźnikach

      Nagle do zera zaczyna iść prąd.

      -

      Więc stado westchnień, nerwowy gest,

      Gdzie wolny słupek? Kto go jeszcze zna?

      Zielone jutro, świetlana myśl,

      Lecz ładowarka zajęta już od trzystu lat.

      -

      Bo któż przewidział taki pech,

      Że cała flota stanie gdzieś pośrodku Czech?

      -

      O, komisarze wędrowniczki,

      O, prosty, jasny, piękny plan,

      O, komisarze wędrowniczki,

      O, prosty, jasny plan.

      -

      Znów ktoś wylicza ślad węglowy,

      Ktoś raport pisze, ktoś naciska „send”,

      A przy parkingu rośnie kolejka,

      Bo każdy potrzebuje jeszcze pięćdziesiąt procent.

      -

      I znowu spokój, już patrzą z boku,

      Jak diesel dawny mknie przez nocny kraj,

      Sto prezentacji jest w teczce przecież,

      Lecz bez zasilania niewiele z nich da.

      -

      Rwie do Strasburga urzędniczy szyk,

      Aplikacja mówi: „Jeszcze godzin trzy”,

      Przy stacji ładowań tłum i ruch,

      I zawsze będzie jakiś kabel albo dwóch.

      -

      Jak ma nie pęknąć ważny plan,

      Gdy słupek zajęty przez dostawczy van?

      -

      O, komisarze wędrowniczki,

      O, prosty, jasny, piękny styl,

      O, komisarze wędrowniczki,

      O, prosty, jasny styl.

      -

      Dość tych naradek, raportów, rad,

      Do Strasburga przecież trzeba w końcu wpaść,

      Niech świeci ekran, niech płynie prąd,

      Niech każdy znajdzie wolny port.

      -

      A jeśli droga znowu da w kość,

      To może następnym razem pociągiem ktoś?

      -

      A komisarzom wędrowniczkom —

      Kabel, adapter, gniazdko, prąd,

      A komisarzom wędrowniczkom —

      Jeszcze sto kilometrów stąd.

      Gość
      Zgłoś
      Odpowiedz
      • Odp.: Jadą komisarze do Strasbuga i się denerwują.

        Gość
        Zgłoś
        Odpowiedz
        • Odp.: Jadą komisarze do Strasbuga i się denerwują.

          "Siedziba PE w Strasburgu jest jednak zapisana w traktacie unijnym, a na jakiekolwiek zmiany nie chce zgodzić się Francja. Każda sesja oznacza ogromne pieniądze dla hotelarzy i restauratorów ze stolicy Alzacji. To też kwestia prestiżu. W efekcie za przejazdy europosłów, ich asystentów i pracowników administracji z Brukseli do Strasburga płacą każdego roku europejscy podatnicy."

          Gość
          Zgłoś
          Odpowiedz

- Reklama -
- Ogłoszenie społeczne -

- Reklama -

- Reklama -
- Reklama -
- Reklama -