Jacek Żakowski, publicysta "Polityki", będąc pewnym wygranej Bronisława Komorowskiego w wyborach prezydenckich, przyjął propozycję działacza młodzieżówki PiS i założył się o... "malucha". Żakowski, który postawił na zwycięstwo Komorowskiego, zakład przegrał i w najbliższą niedzielę ma kupić Mateuszowi Rojewskiemu Fiata 126p. W kolorze czerwonym...
Kolejny lojalny dziennikarz...
Kiedyś bardzo lubiłem P.Jacka , ale odkąd stał się bezkrytycznym zwolennikiem PO stracił w moich oczach zupełnie zaufanie i szacunek. Poza tym w ogóle polscy dziennikarze, zamiast relacjonować fakty, stają się politykami w którejś ze stron, a to jest ohydne i niezgodne z duchem dziennikarstwa.
PO czulo sie bogiem ,nie dopuszczali mysli ,ze ludzie nie barany swoj rozum maja.
Podzielam Twoją gościu z 16:22 opinię o Jacku Żakowskim w tym, że stał się bezkrytycznym zwolennikiem PO. Kiedyś był bardziej prospołeczny i bardziej uduchowiony. Szkoda.