a jak bym się zabiła ....po co się męczyć jak nie mam siły na to już .......
przestan, zawsze raz jest lepiej jak gorzej, jak chcesz to mozemy pogadac
OOooouuuuuu dopalilas , zmniejsz dawke i poczekaj az upaly mina.
Pomyślnie tylko że nie Ty dawałaś sobie życie abyś sobie go zabierała. Główką do góry i popatrz dookoła siebie. Nawet na forum masz bardzo dużo bratnich dusz które są w tej chwili z Tobą. Pozdrawiam gorąco.
Nie daj się, dziś jest gorzej, a tydzień będzie lepiej
Selekcja naturalna.
W świecie zwierząt tak, ale ponoć za zwierzęta się nie uważamy, i choć na innych liczyć nie można, to swoje przeboleć trzeba, wypłakać się, a potem zebrać się w sobie i brnąć dalej. Czasami trzeba nieco zmienić poglądy i skorygować oczekiwania, do pewnego stopnia pogodzić się z losem (częściowo zaakceptować), ale nie poddawać się mu do końca.
Takie posty są namierzane
Ja też mam czasem chwile zwątpienia. Mam ciężko w życiu i czasem wolała bym żeby mnie nie było. Miała bym spokój. Ale na drugi dzień człowiek wstaje mocniejszy. Co nas nie zabije to nas wzmocni. Ale nikt nie wie kiedy i w jakich okolicznościach przyjdzie na nas czas. Życie jest takie kruche.
@ja , zycie jest piekne nawet jak ci się wydaje że nie ma sensu . Nie myśl czy masz siłę , myśl co zrobić by z wyjść z dołka . Uwierz przechodziłem przez to co ty ...może nawet miałem gorzej niż ty . Świat mi się zawalił na głowę . Pomyśl nadal żyje ..walcze.
nie tylko Ty się tak męczysz
"a jak bym się zabiła..." - pytanie nastolatki ? problemem jest ciężki żywot w rodzinie ? pomyśl że takim krokiem nie rozwiążesz tego problemu a rodzinie przysporzysz ich jeszcze więcej, pokaż innym że jesteś silna kobietą że dasz radę i niech zazdroszczą Ci tej siły a wtedy zobaczysz że będzie lżej
A ile Ty,, ja'' masz lat ?i co tak naprawdę Tobą kieruje do załozenia takiego wątku? opowiedż co się zdazyło