No wreszcie zrozumiałeś. Viktoria
Biorąc udział w życiu spółdzielni zawsze należy działać w wybieraniu mniejszych kosztów i lepszej jakości , nie zwalczaniu jednych przez drugich , nie walczymy z systemem który nas niszczy tylko doszło do tego ,że walczymy ze sobą co nic nie wnosi dobrego dla członków spółdzielni , a wszyscy wyjdą poobijani.
Powiem szczerze,że nie rozumiem niektórych z Was.Chcecie poprzedni zarząd,który chyba już wyzdrowiał i jest gotowy do pracy,swoim zdaniem na jaką to chorobę się wszyscy na raz rozchorowali ,,stołkus przyklejus''.Żeby tylko nie było jak z SM ,,Śródmieście'' w WARSZAWIE.
Skoro członek spółdzielni oczekuje obniżenia swoich obciążeń , to psim obowiązkiem RN i Zarządu to wykonać.To WYKONUJĄ OBECNE WŁADZE. Są olbrzymie możliwości w obniżkach czynszów tylko te Władze muszą zadbać o członków a nie o pracowników administracji i wielu innych zauszników.
No ale na Walnym gdzie osiedle Rosochy daje absolutorium odwołanemu Zarządowi a osiedle Stawki odrzuca zmiany w Statucie będące ciągiem zdarzeń w celu obniżki czynszów jest absurdem. Żadna Rada Nadzorcza nie zrobiła tak dużo dla mieszkańców jak obecna. Ale jest też kwestia tych poszkodowanych tj. całych rodzin i firm zwolnionych z administracji i odrzuconych w przetargach.
Co takiego ta RN dla mieszkańców niby zrobiła bo jakoś poza bałaganem trudno cokolwiek dostrzec?
Masz racje. Obecna RN i Zarząd dbają równo o członków i pracowników.
Członkom - zmniejszono obciążenie przez firmy zewnętrzne, zracjonalizowano zatrudnienie, dano możliwość odpracowania długu dłużnikom w trudnej sytuacji finansowej, zlikwidowano odpis na PFRON (prawie 80 tys na rok, w Polsce jest bowiem około 5.2 mln ludzi niepełnosprawnych), nawiązano współpracę z MOPS i Urzędem Pracy (dotacja ponad 120 tys. czy kiedykolwiek była taka dotacja?) wprowadzono bardziej skuteczną windykację, ujawniono że zadłużenie SM jest powyżej 8 mln. co było skrzętnie ukrywane i wiele innych drobnych ale wymiernych oszczędności ( np: wypowiedziano KRD - składka 307.00 zł./m-c czyli około 3 800 zł., nie wydano kalendarza planszowego za około 1 000.00 zł. z logo Krzemionek i nie zakupiono kalendarzy dla po Zarządu 40 zł., taka raczej symboliczna oszczędność, p.o. prezes używał telefonu własnego do rozmów w sprawach służbowych) skutkuje to wszystko oszczędnościami, suma sumarum ponad 1 mln. zł. Dodając oszczędności na przetargach i innych wrażliwych czynnościach daje to około razem 2 mln. oszczędności.
II - pracownikom, zwiększono zatrudnienie pracowników bezpośredniej obsługi zmniejszając ich obciążenie pracą fizyczną odciążono ich z dodatkowej pracy na zlecenia - bardzo uciążliwej, wyposażono ich w prawidłową odzież roboczą, każdy ma właściwą a nie wykorzystuje starej znoszonej. Odstąpiono od 2- ch spraw sądowych SM- pracownicy SM, przywrócono zabraną niesłusznie premię, podniesiono płacę dla osób które były nisko opłacane
Przerwane Walne - bezsensownie. Nikt nie zadał pytania ile kosztują powtórki i kto za nie zapłaci?
Po co zerwano Walne i kto za to zapłaci? Ile to kosztuje? Zerwali "specjaliści" od spółdzielczości z Kombinatu Budowlanego i upadłej Mleczarni w Opatowie. I za pewne oni za to zapłacą.
Gdzie widzicie problem. MOI DRODZY przyjaźni ludzie których szanuję.
PROBLEM JEST DO rozwiązania.
Zapytajcie się pracowników SM krzemionki czy im źle jest pracować jeśli tak to dlaczego, czy za mało zarabiają oraz jak długo pracują. Następnie zapytać się mieszkańców co im nie pasuje, czy brak jest prądu, wody czy śmietniki są opróżniane na czas oraz czy jest czysto i schludnie.
To samo pytanie zadać kandydatom którzy posiadali podobne funkcje, oraz ich byłym ( obecnym ) pracowników oraz klientom ich usług.
To jest wyjście sprawiedliwe które oceni co nas może czekać gdy dana osoba dojdzie do władzy.
Jestem za tym by obecny zarząd pozostał, ale ( tu ZAZNACZAM ) doszła jedna osoba która ma odpowiednie kwalifikacje i predyspozycje, nie koniecznie z doświadczeniem bo to doświadczenie może prowadzić do złych przyzwyczajeń.
Przekazanie władzy komuś kto operował majątkiem ku rozpadowi lub operuje firmą która nie prosperuje może wykonać szkody w naszej SM Krzemionki. Nie bądźmy obojętni i zawistni. Zróbmy coś razem ale dobrze.
Za powtorki zebran koszty powinni poniesc ci,ktorzy te zebrania przerwali.
Wypisz wymaluj. Pan X. Na zebraniach RN powtarzał te same słowa. Teraz jak widzi co narobił uderza się w piersi, oczywiście cudze.
Nie zapłacą nie ma takiej możliwości prawnej natomiast my zapłacimy wszyscy bo:
Zwolnienie z podatku, jakie ustawa o VAT przewiduje dla czynności świadczonych na rzecz lokatorów przez spółdzielnie mieszkaniowe, jest niezgodne z prawem unijnym
Problem mają obecnie spółdzielnie mieszkaniowe, które świadczą na rzecz mieszkańców odpłatne usługi związane z eksploatacją lokali. Chodzi m.in. o administrowanie budynkiem, jego utrzymanie, konserwację, fundusz remontowy czy też inne opłaty zawarte w czynszu. Zobaczymy jak sobie z tym poradzą. W najbliższym czasie podwyżki. Z zerwaniem to był majstersztyk prawny, ale to dobrze. Obecna RN narobiła oszczędności a nowa będzie musiała zapłacić VAT i to za 5 lat wstecz. Może to i dobre. Już widzę WZ w czerwcu 2016 jak podwyżki sięgną około 40 %. Powodzenia, dla krzykaczy i przegranych kandydatów na prezesa. Żaden z nich na pewno nie przyjdzie. Ja TAK
A kto w Kombinacie Budowlanym pracuje?
Moje uwagi odnośnie "starego" zarządu i nowych rządów w SM:
Udanie się "starego" zarządu na zwolnienia lekarskie w jednym momencie jest oczywiście mocno zastanawiające. Oczywiście brak dowodów, że nie było zasadne, jednak wszyscy Polacy wiedzą, jak to jest z L-4.
Kto z nas nie poszedłby na zwolnienie w sytuacji takiej, jaka była? Ja sam bym poszedł i migałbym się przed wręczeniem wypowiedzenia.
"Stary" zarząd powinien wiedzieć, że pełnienie funkcji zarządu nie jest dożywotnie i czasem trzeba się po prostu pogodzić z wolą ludu. Demokracja.
W cywilizowanych krajach jest tak, że jak dochodzi do przejęcia władzy, to stare władze nie tracą zatrudnienia w ogóle, ale pozostają jako np. organ doradczy, nowe władze współpracują ze starymi dla dobra firmy. Nowo wybrana RN jak odwołała zarząd, nie musiała się pozbywać dokumentnie tych ludzi, ale dać im zatrudnienie na innych stanowiskach, niższych, za niższym wynagrodzeniem już oczywiście, jakoś porozumieć się i korzystać z ich wiedzy, doświadczenia. Tak by było najrozsądniej dla dobra SM. Czy ktoś o tym pomyślał?
Nowa RN może i intencje miała dobre. Zatrudnianie biednych ludzi na odpracowania - to się chwali, próby ściągania długów - także.
Nowe władze zrobiły bardzo złe wejście - zwolnienia pracowników i firm bez zrobienia rozeznania. Jeden Pan z RN sam przyznał kiedyś, że na początku chciał zwolnić wszystkich, wymienić całą załogę. Czy to mądre?
Niemądre są wpisy na tym forum mirka24. Z pewnością nie przysporzyły mu sympatyków i to nie tylko wśród zwolnionych, ale ogólnie wśród ludzi, głównie knajackimi wypowiedziami.
Posunięciem samobójczym RN były konkursy na członków zarządu, zatrudnienie firmy prawniczej, gdzie wszyscy widzieli, że wcześniej jedna z pracownic tej firmy służyła pomocom na WZ jeszcze wówczas kandydatom z komitetu społecznego. Ludzie nie wybaczają takich rzeczy. Posunięcia te były mało inteligentne, zwłaszcza, że odbywały się jawnie. W tej chwili trudno już będzie RN i zarządowi odzyskać zaufanie społeczne.
Sumując powyższe obydwie strony popełniły kardynalne błędy. Może obydwie strony powinny się jakoś dogadać? Przecież tu nie powinno chodzić o osobiste interesy którejś ze stron, ale o dobro naszej Spółdzielni. Może byście się wykazali dobrą chęcią i siłą charakteru i podali sobie w końcu ręce?
Ucieczka na zwolnienia lekarskie była próbą paraliżu Spółdzielni "Krzemionki". Jako Zarząd zachowali się karygodnie. Nie udało się i uważam że z takimi ludźmi można rozmawiać w jeden sposób poprzez zwolnienie z wpisem do akt.
Czy prawdę jest że mieszkańcy wypłacili kilkaset tysięcy odpraw zwalnianym emerytom ze względu na chory układ zbiorowy umocowany w Spółdzielni?