Możesz mieć pojęcie ale i tak zostanie ci udowodnione, że jesteś zerem. W sumie tam system zero jedynkowy jest właściwy i pewnie masz rację.
Może pochwalą się uczniowie THM z klas informatycznych jakie mają oceny z tych przedmiotów i ilu z nich potrzebuje pomocy nie tylko korepetytora.
Ja na twoi miejscu poszedłbym do Bronka. Po co iść do thm i mordować się 4 lata( tam jest podobno armagedon, nie dość ze matura to jeszcze egzamin zawodowy.) a tak to liceum 3 lata i wyjazd z tego miasteczka! W Bronku matma na wysokim poziomie, ucy tam pan z thm, Wiec i poziom wysoki. Informatyka to chyba w każdym liceum taka sama, choć w Bronku fajny jest pan od tego przedmiotu.
Jako absolwent kierunku technik-informatyk z THM podpowiem, że gdybym mógł cofnąć czas to wybrałbym Chreptowicz. Informatyki i tak się nauczysz, programowania sam na studiach niezależnie od uczelni się nauczyłem, natomiast przez pierwsze dwa lata problemem była matematyka. To co na studiach matematycznych nazywa się "wstępem do matematyki wyższej" na inżynierskiej informatyce sprawiło mi największej trudności, głównie przez braki ze szkoły średniej.
Jest jedno ale absolwencie THM-u... do Chreptowicza mogliby Cie nie przyjąć. Do THM -u trafiają jednak słabsi absolwenci gimnazjów i szkoła im daje szanse, aby nadrobić zaległości i dostać się na dobre uczelnie techniczne. Twoje braki z matematyki raczej nie pogłębiły się w technikum. Przy okazji jako absolwent dobrej uczelni technicznej podpowiem Ci, że raczej nie chwal się swoimi umiejętnościami programistycznymi, bo jeśli matematyka na studiach sprawiała Ci kłopot, to raczej nie jesteś dobrym programistą, choć pewnie o tym nie wiesz.
Nie narzekam na oferty z LinkedIn, więc chyba tak źle z moim programowaniem nie jest :)
Natomiast w kwestii dostawania się czy to do THM czy Chreptusa, to z tego co pamiętam w naborze mojego rocznika obie szkoły miały mnóstwo wolnych miejsc po pierwszej rekrutacji. Nie wiem jak teraz to wygląda.
To gratuluję, może masz wyjątkowe zdolności, ale jednak jesteś absolwentem THM-u i technikiem informatykiem i obiektywnie rzecz biorąc, pomimo braków z matematyki, może Ci to jednak coś pomogło w samodzielnej nauce programowania....?
Hahahaha, ubawiłeś mnie!
Słabsi absolwenci gimnazjów powiadasz? Dobre sobie.
No właśnie, utarło się że do liceum idą lepsi uczniowie... Nic bardziej mylnego!