czy jak wloze 150-200zloty to bede wysmiany wiecej nie mam
Jak więcej nie masz to po co to pytanie? Napiszą Ci zaraz, że powinieneś dać 500 i co? Pójdziesz ukraść bo na forum tak napisali?
Nikt normalny Cię nie wyśmieje. Bycie ojcem chrzestnym nie polega na wkładaniu dużej ilości pieniędzy do koperty. Co niektórym przydałaby się chyba porządna katecheza.
Nie powinieneś się przejmować tym, czy zostaniesz wyśmiany. Przecież się nie zapożyczysz, bez przesady. Ojcem chrzestnym nie jest się dla kasy.
200 zł??? - Jaja sobie robisz??? To po co zgodziłeś się być chrzestnym??? Wstydu nie masz???
Nareszcie madre wypowiedzi, az miło się czyta. Dla dziecka w klasie trzeciej 200 zl to duzo i wystarczajacy prezent. Sama jestem mama i niedługo komunia, nie chce dla dziecka ani drogich prezentow ani kopert. Przyjecie zrobimy w domu i cala rodzina bedzie naszymi goscmi.
Tez sie ciesze ze tak do tego podchodzicie. Mam rodzine gorali i oni wysmiali 500 zl od chrzestnej - a tacy katolicy. Juz tam nigdy nie pojade.
Niestety większości wydaje sie , ze trzeba furmankę pieniędzy dac . Sama mam 3 chrzesniaków , a jestem młoda i swoich dzieci nie mam na razie , duzo zależy od tego jak rodzice wychowają dzieci, u jednego chrześniaka mam tak że mysla ze jestem milionerką i kupie na komunie nie wiadomo co , u dwoch kolejnych chrzesniaków mam tak ze wiedza ze nie spie na pieniądzach i dla nich ważniejsze jest bym odwiedzała dzieciaków niz kupowała cuda niewidy , takze sami widzicie , duzo zależy jak sie wychowa dzieci , a podkreślę ze chrzesniaków mam i własnych sióstr ... Jedno dziecko ucieszy sie z drobiazgu , drugiego nic nie zadowoli , choc trudniej zadowolić samych rodziców dzieci
ja mam komunię za 2 tygodnie na drugim koncu Polski. Jadę sama bez rodziny, bo bilety i dojazd naszej czwórki to ponad 500 zł w jedną stronę, W koperte planuję dać 1000 zł, bo nie zbyt czesto widuję chrześniaka, z racji odległości.
ciekawe czy chrzesniak bedzie chcial zobaczyc kiedys ciebie....ludzie ogarnijcie sie z jakimis pieniedzmi, niech sie bujaja jak nie chca was znac bo nie dajecie kasy, wiocha
WIESZ, NIE WIEM SKAD TAKIE PODEJSCIE, ZE NIE BEDZIE MNIE CHCIAŁ ZOBACZYC? MIESZKAJA NA POMORZU, ALE ZAWSZE JAK SA W OSTROWCU TO MNIE ODWIEDZAJA I CHLOPAK ZAWSZE PRZYSYLA MI FOTKI SWOJA NA SWIETA Z OKAZJI URODZIN ZYCZENIA. DAJE 1000 ZL BO UWAZAM ZA STOSOWNE, TY MOZESZ DAC 50 JAK CI NIE WSTYD. DOKUPILAM TEZ PISMO ŚWIĘTE I MEDALIK.
każdy powinien dać tyle na ile go stać, a jeśli obdarowany to wyśmiewa to niestety źle to o nim świadczy. mam w tym roku komunię dziecka i nie robię przyjęcia po to żeby się zwróciło czy żeby na nim zarobić...