to że podjeżdzają karocą, limuzyna, rowerem ,hulajnogą to nie znaczy że będą zostawiać w kościele tysiące za ślub. może nie mają młodzi na tyle kasy że na kościół ładować albo nie chcą, a chcą sie przejechać raz w życiu karocą, limuzyna???
Bardzo dużo ma wspólnego gościu 07:23. Chodzi tu bardziej o samo podejście do sakramentu ślubu niż jakieś fatum.
Co łaska,ale nie mniej niż..........
Powinni zostać opodatkowani i to wysoko przecież przynajmniej jak deklarują nie mają nikogo na wychowaniu i utrzymaniu np. dzieci. Z reguły bardzo dokładnie wybierają sobie gosposie, musi być bardzo elastyczna
na iłzeckiej jest ksiądz polskokatolicki, który ma żonę i dwoje dzieci. A za ślub czy chrzest jest naprawdę co łaska, a jeśli jest taka konieczność to i za darmo.