Ludzie co Wy piszecie? 55 lat przeżyłam i śluby i pogrzeby w rodzinie i nigdy nikt nie musiał płacić takich kwot które wymieniacie. Oczywiście to nie było 20 zł. ale jaki 1000? Za pogrzeb teścia 500, nie licząc organisty bo to inna bajka, syn za ślub 400 zostawił i dla jasności nikt mu nie kazał.
na iłzeckiej jest ksiądz polskokatolicki, który ma żonę i dwoje dzieci. A za ślub czy chrzest jest naprawdę co łaska, a jeśli jest taka konieczność to i za darmo.