9:20
A myślisz że Oni pracują za kasę? Około 4 brutto za 3 godzin z Mirkiem to jałmużna. Ciągły stres, że trzeba być w pracy. Powinni dostawać jak poprzedni Zarząd. Podzielić ich na trójki ( był taki system za komuny) i każda trójka 320 tys/rok. Wtedy i Mirka by tolerowali. A teraz za co? Za nagrodę roczną z kieszeni emerytów i wczasy z drugą za 1, 5 osoby? Wyluzuj.
Nie powiesz mi że ludzie tam pracują za 3 czy cztery złote za godzinę bo Ci nie uwierzę. W spółdzielni są dobre zarobki i jest to normalny zakład pracy.
Nawet za dobre. Jak na świadczone usługi.
A skąd wiesz, ile kto zarabia w SM? M24 Ci powiedział?
Skończcie już z tymi zarobkami w SM, oczu nam nie zamydlicie. Wiem, wiem, że tonący brzytwy się chwyta, ale z tą brzytwą i tak się w końcu utonie.
Nie załatwiliście nam środków z Unii na docieplenie bloków, nic nie zrobiliście z niebilansującą się wodą, czynsze jakie były, takie są. No co zrobiliście dobrego? To, że z Krzemionek całe miasto się śmieje? Takiego rozgłosu nie chcemy. Co spotkam znajomego z Ostrowieckiej SM to mnie tylko pytają co to u nas się dzieje, czy to drugi Hutnik już jest. Znajomi co mają domki współczują, że mam mieszkanie w SM. Czy Wy Rado Nadzorcza i Zarządzie nadal myślicie, że jak to się mówi "na mieście" ochy i achy na Wasz temat głoszą?
Najważniejsze, że się zemścili na poprzednikach. To takie polskie :)
Będzie rewanż.
Drugi Hutnik to nie jest, @Rosochy 20, bo to najpierw w Krzemionkach RN swego Przewodniczącego do Zarządu delegowała i finansowo fasowała, choć w Hutniku dwu i pół krotnie szczodrzej.
Gorilla
Ale pracuje 2,5 raza dłużej, bo ten P.O. tylko 3 godziny dziennie.
do 16:36 o godz. 10.21 ten p.o. był już w sklepiku, przed którym stoi i gościnnie zaprasza parasol.
Co nie zaprzecza faktowi (16:36), że dawno temu, to najpierw w SM Krzemionki ustanowiono nowy standard długotrwałego i bezterminowego delegowania członka Rady do Zarządu na P.O. ‘vice’, co w SM Hutnik skopiowano i równie nieudolnie zastosowano (jakiś nowy, 'systemowy' sposób zarobkowania!).
Poza tym nawet przez trzy godziny dziennie na stanowisku zarządczym trzeba mieć kompetencje, jeśli bierze się za to relatywnie duże pieniądze i nie wystarczy mieć papier ‘łowcy złodziei’ (choć i złodziejstwo trzeba udowodnić). Bo rozumiem, że nie chciałabyś/chciałbyś być operowana(y) przez pielęgniarkę (z całym szacunkiem dla pielęgniarek) ‘delegowaną’ - w czasie jej ew. trzygodzinnego P.O. ‘vice ordynatora’ Oddziału Chirurgicznego.
Gorilla
Gorilla, extra porównanie z tym operowaniem przez pielęgniarkę, to Ci się udało, szacun! :D
No szacun. To standard Krzemionek. Kiedyś pielęgniarka czy laborantka była dobrą księgową.
21:54.
Ale jakby pielęgniarka wskazała do operacji profesora zamiast ordynatora to bym wolał. Tutaj ordynator wskazał najlepszego z operatorów a ten kupił traktor bez hamulców. Z szacunkiem dla pielęgniarek nawet ona nie kupiłbaby bez hamulców.
Pytanie brzmi ile będzie trwało "czasowe" ........
Odpowiedź jest prosta - do puki członkowie spółdzielni nie zmądrzeją. Życzę Wam tej mądrości.
Przewodniczący RN objął etat w Spółdzielni. Wg Związku Rewizyjnego stracił członkostwo w Radzie Nadzorczej. Dlaczego od roku nie został wybrany nowy przewodniczący?
Czy to prawda co tu pisali, że od jutra Mirek i Mietek będą oficjalnie w zarządzie SM?
A który będzie główną księgową, bo chyba ten etat jest nieobsadzony?
Na główną księgową powołają panią ze sklepiku, a pełniący obowiązki na pełny etat zastępcy prezesa. Przecież konkursy, predyspozycje na te stanowiska wg. obecnej Rady nie bierze się pod uwagę. Wystarczy dorwać się do stołka i brać kasę.