Ja nie daje nic bo to głupota poza tym jestem niewierzący
Brawo gościu wczoraj 22:10. Wreszcie normalna odpowiedź. Ja uważam i robię tak samo jak Ty.
Ja tam nie jestem osobą wierzącą i księdza nie przyjmuję, ale takie coś to już przegięcie. Czy wedle waszej religii to nie jest przypadkiem grzech? Czy wasza religia nie uczy, że jak kogoś nie stać, to lepiej po prostu powiedzieć prawdę, że się nie da bo się nie ma, niż w tak bezczelny sposób oszukiwać?
To jest przynajmniej uczciwa odpowiedź. a po co gościu pyta, to wiadomo, żeby hieny znów miały używanie. Ludzie, poczytajcie trochę o netykiecie w sieci. Zacznijmy wreszcie domagać się zwalczania plotkarstwa. Od tego są ławki pod blokiem,
jak dasz raz na rok 50 zł co ksiądz po kolędzie chodzi to nawet nie odczujesz tego. A w kościele zawsze coś zrobią za te pieniądze.
Ja nic nie daje ,bo niby z jakiej racji?Wystarczy,że na tace sie daje i placi za chrzty,śluby,pogrzeby itd.I nie jestem anty po prostu wychodze z zalożenia ,ze jak mam dać księdzu, to wole te 50zl dać komuś kto naprawdę potrzebuje tych pieniędzy np. na operacje.Malo to ludzi obok nas jest w potrzebie?Biednych i nie mówie tu o pijakach tylko są obok nas ludzie ,którzy wstydzą sie swojej biedy i nie wyciągają ręki może lepiej kupić takiej rodzinie buty dla dzieci albo coś na obiad ,albo leki? Jezus w niebie bardziej sie ucieszy z takich uczynków niż z dawania ksiadzu, który albo to wykorzysta dobrze albo na swoje prywatne cele.Na te 50 czy sto zlotych niektórzy tyrają w pocie czola.
Otóż to gościu 09:18.
hej gosciu z9.18 wolne zarty cos zrobia to powodzenie aby cos zrobili.
Jak nie chodzisz do Kościoła to nie widzisz co jest robione albo kupowane gościu 11:18. Proste. Ja widzę jak parafia się rozwija i cieszę się, że mogę mieć w tym swój mały wkład. Jeśli ktoś przyjmuje księdza tylko dlatego że tak wypada a do Kościoła nie chodzi to niech nie daje bo po co?
Jak ktoś dostaje 500 zł zasiłku to jesteś pewien, że ubytku tych 50zł (10% miesięcznego budżetu) nie odczuje?
Do gościa z wczoraj 20:45 : a ja słyszałem od znajomego że w Kijowie na placu Gorkiego dają samochody a jak się później okazało to nie było w Kijowie tylko w Moskwie i nie na placu Gorkiego a na placu czerwonym i nie rozdawali tylko kradli samochody.Ty słyszałeś tak a ja słyszałem inaczej ale do rzeczy...chciałbyś aby na weselu Twoim albo Twego potomka ,goście do kopert zamiast pieniędzy włożyli pocięte gazety? Pamiętaj że czym wojujesz to od tego giniesz.Reasumując,skoro nie masz życzenia przyjmowania księdza to go poprostu nie przyjmuj i nie pisz głupot bo Ci nikt nie uwierzy w bajki a jeśli przyjmujesz księdza i kasy nie masz bo i tak bywa to powiedz to prosto w oczy księdzu ,że nie masz pieniędzy a ja przypuszczam że jeśli faktycznie masz niedosyt to normalny każdy ksiądz wyjmie ze swej kieszeni 50 zeta i Cię poratuje w potrzebie bo dla mnie to normalka .Nie pisz bajek bo sam siebie ośmieszasz a nie czytających.
Ignacy masz całkowitą rację poza przedostatnim zdaniem. Gdyby ksiądz dał jednemu 50zł, następnego dnia co drugi by oczekiwał. Po kilku dniach już byśmy na forum czytali jaki to ksiądz zły bo biednym nie daje ;) Nikt nie musi nikomu nic dawać, ani ja księdzu ani ksiądz mi, ani komuś innemu, ani mi ktoś inny. Każdy dar, ofiara czy prezent powinien być dany z serca a osoba przyjmująca powinna tak to odbierać. Ludzie sami dają a potem mają pretensje, że trzeba dawać. Nie ma takiego przymusu, można przyjąć księdza pomodlić się, nawet poczęstować herbatą, chwilę porozmawiać i jeśli ma ktoś ochotę to dać ofiarę, a jak nie - to nie. Najważniejsze to przyjąć gościa do swojego domu z życzliwością i uśmiechem. Jeśli księdzu chodzi tylko o pieniądze w czasie tej wizyty to jego problem :)
Jestem zbulwersowany Waszymi wpisami.Ksiądz poświęca swój czas,zdziera buty,marznie chodząc od domu do domu.Wy,macie czelność oferować marne grosze w postaci 20 czy 50 zł?Takie stawki możecie oferować jakimś cygańskim żebraczkom ,a nie komuś ,kto Boga w Wasz dom niesie.Nie macie wstydu i nie poczuwacie się ,pomimo ,że zwiecie się dumnie chrześcijanami.Nie obrażajcie persony ubranej ,jak Bóg przykazał,w czarny uniform ,oferując mu jakieś marne grosze.HABEMUS PAPAM.I wszystko jasne.
200 zł
a ja nic nie dalam w portfelu ma 78 zl do 17 , chodze do kosciola co niedziela i zawsze na tace dam 5 zl jezleli jest skladka na remont kosciola zawsze ile moge to pomoge ,uwazam ze do obowiazkow ksiedza nalezy choc raz w roku odwiedzic wiernych choc na 5 minut usiasc porozmawiac bez oczekiwania na koperte bo dobry ksiadz powinien wiedziec kto do kosciola chodzi kto uczestniczy w zyciu kosciola i co sie ztym wiaze pomaga nawet finansowo kazdy inny ktory odwiedzajac wiernych w domach oczekuje zaplaty za to niech nie oczekuje tlumow w kosciele bo ludzie mysla sobie raz w roku dam i mam spokoj....a wogole to tego dziadostwa nauczyli ludzie a oni korzystaja o i tak mysle .....z Bogiem
Jakbym w ała dać mniej niż 100zl to chyna bym aie ze wstydu spaliła, przeciez to siara i patola dać mniej
Ja to mam chyba szczęście.Trafiam zawsze na jakichś takich normalnych księży.Jak wynajmowałam mieszkanie to ksiądz powiedział ze nie weżmie składki na remont bo pomieszkam tu kilka miesięcy i zmienię parafie.Tu gdzie obecnie mieszkam po odbytej kolędzie ksiądz wiedział gdzie potrzeba to kupował opał kilku rodzinom.Jeszcze transport opłacał.Obecny proboszcz nie zamyka bramy bo twierdzi że może być potrzebny i nie może się od ludzi odgradzać.Często przychodzą do niego ludzie z problemami nie rzadko po drobne kwoty pieniężne.Nie słyszałam żeby komuś odmówił wsparcia.A słyszy się ze idąc po kolędzie też nie raz wspierał potrzebujących.Dlatego Ja zawsze daję ofiarę podczas kolędy i nie tylko.W tym roku dałam 50 zł w ubiegłym 100.Co będzie za rok nie wiem ale póki mnie będzie stać zawsze dam.