Wątek podobny, poczytaj co myślą inni: http://www.ostrowiecnr1.pl/forum/watek/ile-najlepiej-miec-dzieci/
Założycielu wątku weź się ogarnij ile będziesz chciał tyle będziesz miał. Ja mam dwoje i nie żałuję bo ich Kocham.
Jedno dziecko to największy błąd życiowy jaki można popełnić. Co najmniej dwójka.
może błędem jest nie mieć wcale. Błedem życiowym jest mieć dzieci niezależnie ile a nie potrafić ich utrzymać...
Mam 1, chce drugie, ale nie mogę zajść w ciążę.
Nigdy nie rozumiem pytania ile chciałbyś mieć dzieci? Pytanie w dzisiejszych czasach, żeby mieć choć jedno, bo pokolenie coraz słabsze, gorzej zajść w ciążę. Po drugie rodzeństwo jest mieć fajnie jak się jest dziećmi. W dorosłości różnie bywa, nie każdy umie się dogadać z rodzeństwa. W dorosłości lepiej jest mieć i trafic dobrze w swoją drugą połówkę, żeby lata zgodnie żyć. A rodzeństwo cóż... każdy założy sobie swoja rodzinę i patrzy aby siebie dobrze ustawić.
Do gość z 09.26 bardzo mądrze to ująłeś wszystko zawarte w tym wpisie.
Natomiast do gość z 13.19,nie zgodzę się z Tobą, jak to wszystko zależy od wychowania .Chyba większość rodziców chce żeby w przyszłości ich dzieci razem się trzymały ale różnie to bywa szczególnie jak chodzi o pieniądze.
Inna sprawa ,ze są rodzice którzy sieją ferment w rodzinie i napuszczają jedno dziecko na drugie niestety
Jestem jedynakiem, ale jak widzę jak rodzeństwo zachowuje się przy spadkach i każdy ciągnie w swoją stronę co często doprowadza do konfilktów to stwierdzam że dobrze że jestem jedynakiem. Jest jeszcze niestety bardzo często tak że jednego z dzieci traktuje się troszkę lepiej, i niech ktoś nie gada że tak nie jest bo to częste zjawisko choc wiadomo nie zawsze.
Zgadzam sie, bycie jedynakiem ma same zalety. Decyduje sie w przyszlosci samemu o wszystkim np. kto ma sie opiekowac rodzicami na starosc? Wiadomo ze jak nie mam rodzenstwa to ja, a tak to sie jedno oglada na drugie i nikt nie chce. A do majatku kazdy rece wyciaga. Ja mam dwojke dzieci, bo tak chcialam, bo myslalam ze bedzie im razem razniej, ale to nieprawda, sa ciagle konflikty.
tylko jedno jak małe to moze byc wiecej ale w dorosłym zyciu lepiej byc jedynakiem
A ja nie chce wcale mieć
Gościówko, dobre wychowanie to podstawa. Pieniądze nie mogą być w życiu najważniejsze. Jednak tego należy uczyć dzieci od małego. Tak samo jak wzajemnego do siebie szacunku. Uwierz mi, nie znam żadnego przypadku aby dobrze wychowane rodzeństwo w dorosłym życiu wzajemnie się unikało. A wiele już w życiu widziałem.
Zgadzam się z tobą ze pieniądze nie powinny by najważniejsze jednak w tych czasach są.Ja też już trochę widziałam i uwierz mi znam rodzeństwa dobrze wychowane które ze sobą nie rozmawiają z różnych przyczyn.
Nie zgadzam się że w tych czasach jak to nazywasz pieniądze są najważniejsze. Uwierz mi, że zawsze były jednakowo ważne tylko podejście ludzi było troszkę inne. Internet, telewizja i wszystko to, co nas próbuje ogłupiać jednak robi swoje. Dlatego ważne jest aby dzieciom poświęcać dużo czasu, uczyć je wzajemnego szacunku i tego, że należy sobie pomagać. Na szczęście nie każdy jest zepsuty i nie można generalizować i z góry zakładać, że w dorosłości rodzeństwo będzie kłócić się o pieniądze. Najlepiej jest ich mieć tylko tyle żeby wystarczało. Nic ponadto ;)
Przeczysz sama sobie. Jeśli te rodzeństwa byłyby dobrze wychowane to na pewno by nie przestały ze sobą rozmawiać. Przecież są najbliższymi sobie ludźmi, jakby nie patrzeć. Dla mnie takie rzeczy są po prostu dziwne i nie potrafię ich zrozumieć. U nas nigdy czegoś takiego nie było a mam trójkę rodzeństwa.