no to pismen (który małpkuje czyjś podpis "anty_PO") nie będzie dziś mógł spać z tego powodu.
Paradoks, Gościu z wczoraj 14:16, to jest wówczas, gdy partyjny pomiot Polskiej Zjednoczonej Ponoć Robotniczej (PZPR), ongiś zapewne ideologiczny wróg wrednych kapitalistów, Ameryki (wolnego świata) zrzucającej z samolotów stonkę do Bałtyku itd., dziś bez pamięci tuli się do demokracji i Zachodu.
Ponadto, wydaje się, że w demokracji, także pośredniej, przede wszystkim należy zapewnić, aby źródło władzy państwem stanowiła wola większości (istota demokracji) obywateli.
Czy to oznacza, że w partiach politycznych (także w innych instytucjach – strażnikach tejże demokracji) też powinna funkcjonować pełna demokracja, to mógłbym podyskutować.
Np. w kontekście prewencji elementów/pełnej anarchii w państwie.
Gorilla
Nie pisz głupot, że miejsce Dudy to zasługa Szczerskiego. Miejsca poza głównymi graczami były losowane.
Jak możesz podrzuć jakiś link, w którym jest mowa że usadzanie było wynikiem losowania, wiem że wynikiem losowania była kolejność wystąpień.
Schetyna przyznał, że fakt że Duda siedział przy stoliku z Obamą to zasługa placówek dyplomatycznych. Losowanie było tylko kolejności wystąpień. Więc niestety, ale głupotki ty piszesz.
Nie była to jednak zasługa Szczerskiego.
Kasandra, śmieszna z Ciebie istota. Jak Duda mówił że jest źle to go krytykowałaś. Jak teraz mówi pozytywnie to też Ci źle. Takiej to nie dogodzi ;) A tak w ogóle to przez rok miałaś się nie wypowiadać na temat prezydenta.
onad miesiąc ciężkiej propagandowej orki i nic się na ugorze PO nie urodziło. Próba ponownego uruchomienia „przemysłu pogardy”, tym razem wobec Prezydenta Andrzeja Dudy zakończyła się paniczną i rozpaczliwą zmianą frontu. PO pozwijała konferencje i swoje ulubione narracje. Od dziś Andrzej Duda osiąga międzynarodowe sukcesy, ponieważ to PO wypracowała mu pozycję. Jaja kolibra i ogólne politowanie, na mniej niż cztery tygodnie przed wyborami było beznadziejnie, teraz stało się jasne, że ostatni filar taktyki PO właśnie się posypał. Nie udało się przestraszyć PiS i jeszcze bardziej nie udało się pokazać, że „cały świat się z nas śmieje”, z powodu Prezydenta mohera i ksenofoba. Na placu boju pozostały jakieś niedobitki, w gatunku Wielowieyska, czy Sierakowski, które jak mała Zosia i mały Jasio krzyczą do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej: „nie wystawiaj języka, bo ci krowa nasika”. Ten sam poziom zachowuje w ostatnich dniach swojego politycznego żywota Ewka Kopacz, instruowana przez najbardziej odrażającego propagandystę w ostatnich latach. Skala niemocy dzień w dzień przeradza się w kupę śmiechu z dziecinady. Dorosłemu nie przyszłoby do głowy, aby genialne wystąpienie Andrzeja Dudy w ONZ, przykryć „dowcipem” pod tytułem Krzysztof Jerzyna ze Szczecina, co miał być ilustracją dla politycznych wpływów Jarosława Kaczyńskiego. Taki mamy obraz nędzy i rozpaczy ze strony medialnej i władzy, która kona tak jak żyła. Niestety prócz niewątpliwej satysfakcji z owego widoku, zalewa nas lawina szlamu zamulająca najważniejszy polityczny zwrot.
Gdy smarkacze zajmują się kieliszkami, uściskami dłoni i strzelaniem z ryżu, dzieją się rzeczy przełomowe dla Polski. Póki co piszę o przełomie, nie zmianie na lepsze, bo sam nie wiem, jaki ten przełom będzie. Na początek przypomnę banał, że w dyplomacji liczy się każdy gest. Ze szczytu ONZ można wyłowić dziesiątki gestów, świadczących o zmianie kursu w światowej polityce. Gesty się liczą i brak gestów też ma kolosalne znaczenie. W trakcie szczytu ONZ, nie dotarły do Polski i jak przypuszczam do większości świata, co najmniej dwa sygnały, których jeszcze kilkanaście miesięcy temu spodziewałby się wielu obserwatorów. Nie było żadnego znaczącego wystąpienia Niemiec i szerzej Unii Europejskiej. Dziwne prawda? Zwłaszcza, że na szczycie pono kręcił się „prezydent” Europy, tylko nikt nie pamięta przy jakim stoliku siedział, może dlatego, że zabrakło niemieckiego przewodnika. Świat się skupił na przemówieniu i relacjach Rosja – USA, a w środku była Polska. Obojętnie jakie bzdury będą wypisywać smarkaci politycy i dziennikarze, wystąpienie Andrzeja Dudy między Obamą i Putinem jest dyplomatyczna ekstraklasą, potwierdzoną wspólnym stolikiem numer jeden. Słowa wypowiedziane przez Prezydenta Polski również nie są przypadkowe. Bez trudu da się wycisnąć ze słów Prezydenta Andrzeja Dudy esencję, w której znajdą się trzy komunikaty. Rosja jako bandycki kraj nie przestrzegający prawa międzynarodowego. Niemcy prowadzące rewizjonistyczną politykę historyczną i układające się z Rosją w kwestii podziału stref wpływów w Europie. Wyraźny i dość głąbiki ukłon Polski w kierunku USA, ale też rewanż w wyżej wymienionej postaci.
Moje wcześniejsze i jeszcze dość wątłe prognozy, że w Polsce nastąpiła zmiana warty jeśli chodzi o wpływy poważnych wywiadów i mocarstw, znalazły ostateczne potwierdzenie. Nie mam już najmniejszych wątpliwości, że jankesi poszli po rozumu do głowy i zaczynają detonować niemiecko-radziecką sztamę. Jest dość czytelnych i jawnych sygnałów, że te dwie europejskie potęgi znów marzą o wprowadzeniu swoich porządków na Starym Kontynencie, żeby nie wyciągnąć wniosków i nie zajrzeć do historii, czym się to zawsze kończyło. Z całą pewnością USA mają jeszcze cały pakiet dodatkowych informacji, przecież podsłuchiwanie Merkel to była gra na bardzo wysokim C i skoro podjęli takie ryzyko, to na pewno nie grali o pietruszkę. Obama, który sam jest pacynką amerykańskich grup wpływu, za podpowiedzią właściwych ludzi mógł rozegrać Putina na klika sposobów, jednak świadomie wybrał wariant europejski i do tego Polski. Z takimi wyborami jest jak z wyborem Miss World, nigdy nie wygrywa ta najładniejsza, ale ta, która pochodzi z odpowiedniego kraju. Polska obok Wielkiej Brytanii jest dla USA idealnym jeśli nie jedynym możliwym partnerem w polityce zagranicznej na tym obszarze kuli ziemskiej.
Padło na Polskę z prostego powodu, USA wreszcie oprzytomniały i zobaczyły, że sprawy zaszyły za daleko. Z przyczyn historycznych i bieżących interesów, żadnemu innemu krajowi, tak jak suwerennej Polsce nie zależy na trzymaniu Niemiec i Rosji na dystans, a najlepiej w konflikcie. Identyczny cel w końcu założyły sobie USA, ale taki kraj nie może sobie pozwolić na jakikolwiek układ polityczny z sitwą, którą szantażuje byle kelner albo ruski, czy niemiecki agent trzeciej grupy rozpoznawczej. Porządki w Polsce i wyróżnienie Polski na arenie międzynarodowej to robota USA. Ile za to zapłacimy? Nie wiem, mam nadzieję, że to kwestia kliku kontraktów na broń i umowy politycznej na zasadzie „reprezentujcie polityczny interes USA w Europie, a my wam dajemy tarczę”. Takie rozwiązanie ma nie tylko wady, ale wiąże się z poważnymi zagrożeniami, niestety nie bardzo jest inne wyjście. Na świecie będzie coraz goręcej i nie mamy szans ze swoim parszywym położeniem geopolitycznym przetrwać samodzielne. Wyjścia są dwa. Jedno przebraliśmy przez 8 albo i 25 lat, czyli sprzedać wszystko Niemcom i Putinowi, zrobić z Polski kolonię do dojenia miliardów. Drugim jest układ z USA na zasadach możliwie partnerskich lub przynajmniej takich 60 do 40, bo wszyscy doskonale wiedzą, że większy bez mniejszego sobie poradzi. Tyle jeśli chodzi o realizm i powagę w polityce.
MK
Łamiesz prawa autorskie... Jak już sam nie potrafisz nic sensownego napisać, to przynajmniej podaj źródło z jakiego kopiujesz artykuł...
Cimoszewicz dziś w RMFFM o Tusku:
To co sprawiło, że są tam, gdzie są i że to one dzisiaj są jedynymi kandydatkami na premiera?
Po obu stronach coś sprawiło. Po stronie Platformy Obywatelskiej według mnie polityka Tuska, w sumie fatalna. Dzisiaj widać za co on jest współodpowiedzialny. Będziemy skazani, kiedy on będzie siedział w Brukseli, być może na rządy PiS-u przez parę lat. A po stronie PiS-u - wiadomo, Kaczyński musi się schować, więc wystawiono inne twarze.
Powie pan, że Donald Tusk nie powinien rzucać Polski i jechać do tej Brukseli?
Nie na ten temat się wypowiadam. Tylko widać gołym okiem..
... że zabił swoich następców?
Wymordował wszystkich w PO, którzy byli wybitniejsi
Dokładnie, przecież wymordował wszystkich w PO, którzy byli wybitniejsi i stało się, jak się stało.
Tusku, jak mogłeś zostawić lemingi w imię grosza europejskiego? Kto nas teraz uratuje przed kaczorem? Ewa się stara, ale źli ludzie się z niej śmieją. I jeszcze ten Maliniak w pałacu... Jeździ po świecie i tylko szczuje na Platformę. Lis już cienko przędzie, Kuźniara wywalili z "Wstajesz i Wiesz", Sobieniowski się stara, ale to już nie to samo... Szykuje się smutna jesień, CBA o 6 rano, państwo wyznaniowe i pomniki smoleńskie w każdym mieście. Jak żyć?
A pomyśl ile jeszcze wywalą ....?
Będziesz uprawiał paprykę i składał wodzowi pokłony
ale się tym ekscytujecie mówił drugi po Obamie uścisnął mu rękę , obszczekał PUTINA tylko co z tego mamy z rosjią czy chinami usa się liczą a z nami nikt .Duda zapomniał że to USA wprowadza demokracje czołgami i destabilizuje całe państwa dla swoich interesów.
To jest rzecz śmieszna - jakieś obrazki zginęły.
Tak odpowiedział Komorowski na pytanie dziennikarza RMFFM Konrada Piaseckeigo o sprawe kradzieży dwóch obrazów z kancelarii byłego już prezydenta.
Zawsze był zarozumiały bufon i to go zgubiło.
Kompromituje się jeszcze bardziej tym co mówi, dopiero po przegranych wyborach wyszła jego prawdziwa twarz. Wolę myśleć że to ktoś z urzędników opchnął ten obraz, myśl że prezydent o tym wiedział jest przygnębiająca że ktoś taki był prezydentem.
Wiem ! Byłem u Komorowskiego! Gęsiarka to jego ulubione dzieło. Ma w sypialce bo inaczej nie może zasnąć.Kurde, mówiłem, żeby wziął "Lecą bociany" Chełmońskiego. Nikt by nie zauważył, a tę Gęsiarkę podrzucił Kłopotek! Ma gęsią farmę :(Ś
Doskonały humor gościu z 21:04. Braaawo