Jesteśmy dumni, że po kilku godzinach pobytu na amerykańskiej ziemi tak bardzo zmienił się punkt widzenia Pana Prezydenta i już ruin nie dostrzega.
Przy okazji - drugie przemówienie było miałkie i nie pasujące do tematyki zgromadzenia.
Jak możesz podrzuć jakiś link, w którym jest mowa że usadzanie było wynikiem losowania, wiem że wynikiem losowania była kolejność wystąpień.
To jest rzecz śmieszna - jakieś obrazki zginęły.
Tak odpowiedział Komorowski na pytanie dziennikarza RMFFM Konrada Piaseckeigo o sprawe kradzieży dwóch obrazów z kancelarii byłego już prezydenta.
Zawsze był zarozumiały bufon i to go zgubiło.
Niestety wrócił nie tylko do kraju ale i do zaściankowego myślenia. Wstyd Panie
(p)Rezydencie ePISkopatu