Ostrowiec Świętokrzyski - Widok na fragment miasta

Ostrowiec Świętokrzyski www.ostrowiecnr1.pl

Szukaj
Właściciel portalu


- Reklama -

Logowanie

- Reklama -
- Reklama -
- Reklama -
Zaloguj się, aby zbaczyć, kto jest teraz on-line.
Aktualna sonda
Kto zostanie nowym Prezydentem RP
Aby skorzystać
z mailingu, wpisz...
Korzystając z Portalu zgadzasz się na postanowienia Regulaminu.

I jestem już po rozwodzie

Ilość postów: 75 | Odsłon: 8867 | Najnowszy post | Post rozpoczynający
      • Odp.: I jestem już po rozwodzie

        Zależy kobity ila zarabiata jak jak to chłop może i wygunić.

        Gość_Łegun
        Zgłoś
        Odpowiedz
        • Odp.: I jestem już po rozwodzie

          no cio ty lesiu?

          Gość
          Zgłoś
          Odpowiedz
          • Odp.: I jestem już po rozwodzie

            Rozwód to porażka i jeśli jest się w okolicy 40 -50 to jest to wielki ból i tęsknota . I żaden nowy związek tego nie zagłuszy -nigdy nie będzie tak pięknie , niewinnie i beztrosko jak kiedyś bo :ato nie ma wspólnych dzieci , ato każde ma swój interes w tej znajomości ato wracają stare wspomnienia i ato ,ato , ato ........ Ale żeby to zrozumieć to trzeba to przejść rozstając się po min.13-15 letnim związku (młodzi , związki 2- 4 letnie kończą szybciej i wtedy mniej boli). Ja mam 45+ przeszedłem to kiedyś i bardzo boli -o samotności nie wspomnę .Ratujcie swoje małżeństwa poki nie jest za późno - absolutnie nie kierujciie się życiem pseudo gwiazd ,pseudocelebrytów i głupej TV

            Gość
            Zgłoś
            Odpowiedz
            • Odp.: I jestem już po rozwodzie

              Pierwszy wybor to czesto pomylka a zycie jedno. Zwlaszcza gdy nie ma dzieci warto wziac rozwod i ulozyc sobie zycie na nowo. Ludzie sie rozchodza i tworza zwiazki lepsze niz poprzednie.

              Gość
              Zgłoś
              Odpowiedz
              • Odp.: I jestem już po rozwodzie

                21:32. Jeśli temat ogranicza się tylko do dwojga dorosłych ludzi, to sprawa jest o wiele łatwiejsza, ale nie znaczy to, że o związek nie trzeba walczyć. Czasem po pokonaniu kryzysu i wyciągnięciu wniosków, jak wartościową osobę można było stracić, jest już tylko dobrze do wzajemnej starości.Warto wykorzystać każdą szansę i może rozpocząć od separacji, która daje pełną jasność sytuacji.

                Gość
                Zgłoś
                Odpowiedz
                • Odp.: I jestem już po rozwodzie

                  Zycie jest jedno i nie ma co je marnowac na nieudane malzenstwo, to nie dawne czasy, nie zascianek, teraz ludzie maja odwage zyc tak jak chca

                  Gość
                  Zgłoś
                  Odpowiedz
                  • Odp.: I jestem już po rozwodzie

                    I w tym bol ze właśnie takie mamy te czasy...taka moda na rozwody i szukanie tzw lepszych modeli.Glupoty piszesz ze pierwszy wybór to pomylka bo właśnie pierwszy wybór czyli małżeństwo bardzo często jest właśnie najlepsze...o czym niestety często dowiadujemy sie za późno.Zbyt późno.Pozniej zwiazki nie są niczym nadzwyczajnym bo niestety każdy ma jakies wady i warto sie zastanowić czy zmiany wyjdą nam na lepsze oczywiście nie mowie mu o sytuacjach gdzie wchodzi alkohol itd.

                    Gość
                    Zgłoś
                    Odpowiedz
                    • Odp.: I jestem już po rozwodzie

                      23.57

                      Nie tylko alkohol niszczy rodzinę,małżeństwo.Często to tez niedojrzałość emocjonalna partnera.Lekceważące podejscie do takiej instytucji jak rodzina.Brak odpowiedzialności,zbyt lajtowe podejscie do zycia.To wszystko powoduje,ze druga strona nie czuje się pewnie w takim związku,w którymś momencie zaczyna brakować jej sił na walkę o małżeństwo,na walkę o zapewnienie bytu rodzinie,bo np partnerowi nie chce się pracować,lub zmienia pracę jak rękawiczki albo jest notorycznie zwalniany z kazdej podjętej pracy za różne przewinienia i lekceważenie obowiązków .Z takich powodów zdarza się,ze ten pierwszy młodzieńczy wybór jest pomyłką.

                      Gość
                      Zgłoś
                      Odpowiedz
                      • Odp.: I jestem już po rozwodzie

                        Mam dla Was ciekawy wykład na temat niedojrzałości partnerów.

                        część 1: https://www.youtube.com/watch?v=QpAVyIijmdo

                        część 2: https://www.youtube.com/watch?v=r_Onex03I-o

                        To tylko dwadzieścia minut, obejrzyjcie. Co o tym myślicie?

                        Gość_Ja
                        Zgłoś
                        Odpowiedz
                        • Odp.: I jestem już po rozwodzie

                          Ach, przepraszam, jest tego znacznie więcej. Wybaczcie, oglądałem to jakiś czas temu, obecnie wykład podzielony jest na 10 części.

                          Gość_Ja
                          Zgłoś
                          Odpowiedz
                      • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 86

                        Odp.: I jestem już po rozwodzie

                        Ja walczylam o swoje malzenstwo, o swoja rodzine przez kilka lat, gdybym wczesniej sie poddala juz dawno bylabym po rozwodzie. A jestem od kilku miesiecy. Nie jest latwo po rozwodzie, to jak zycie od poczatku ale z ciezkim bagazem doswiadczen i z dziecmi, ktorym trzeba codziennie tlumaczyc dlaczego doszlo do tego, ze nie maja pelnej rodziny. Nie chcialam tego, nie sadzilam ze do tego dojdzie. Ale zwyczajnie zabraklo mi juz sil i woli, by to dalej ciagnac. Tym bardziej, ze mialam niemile wrazenie, ze tylko mnie na ty zalezy.

                        Teraz radze sobie jakos sama. Mam spokoj przynajmniej. Ale nieraz ogarnia mnie jeszcze gleboki smutek, ze stalo sie jak sie stalo.

                        Gość_Jagoda
                        Zgłoś
                        Odpowiedz
                    • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 66

                      Odp.: I jestem już po rozwodzie

                      23:57 pierwszy wybor wlasnie czesto jest nieudany. Czesto ludzie biora slub bo np kolezanki koledzy biora i nie chca byc sami strach przed samotnoscia, naglaca rodzinka. A pozniej dopiero czlowiek sie przekonuje. Drugi wybor jest dojrzalszy i swiadomy, nie popelnia sie tamtych bledow. Lepiej wziac rozwod i ulozyc sobie zycie na nowo z dobrym czlowiekiem niz siedziec na siłe cierpiec z kims kto np popija, robi długi, awantury, cofa cie do tylu i niszcy ci zycie. Ja tak mialem same klopoty i jestem po rozwodzie juz 5 lat. Ulozylem zycie na nowo mam wspaniala rodzine, dzieci. I jestem szczesliwy.

                      Gość
                      Zgłoś
                      Odpowiedz
                      • Odp.: I jestem już po rozwodzie

                        To o czym tu piszecie to niedojrzalosc do założenia rodziny a nie schemat ze pierwsze małżeństwo jest nieudane bo Ja akurat twierdze ze te następne przez pewien czas owszem sa słodkie ale nie zawsze.Śmieszą natomiast rozwody gdzie jak mantrę powtarza sie"rozwód powód:niezgodność charakterów".O małżeństwo raczej ba na pewno trzeba dbać a nie myśleć ze jak pojawi sie jakis problem to co biegnę po papier i rozwód chyba nie w tym rzecz.Uciekac.To po co w ogóle się żenić lepiej zyc na kocia lape.

                        Gość
                        Zgłoś
                        Odpowiedz
                        • Odp.: I jestem już po rozwodzie

                          W tych rozsądnych wypowiedziach znajdujących się w tym wątku nigdzie nie było napisane, że ludzie się rozwodzą przy wystąpieniu pierwszych problemów. Po prostu często jest tak, że nawet jak jedna strona chce, to druga nie podejmuje pracy nad poprawą związku. I trwa to latami i staje się udręką. Co wtedy robić? Męczyć się?

                          Gość
                          Zgłoś
                          Odpowiedz
                        • Odp.: I jestem już po rozwodzie

                          Podjąć właściwą decyzję. Taką prosto z serca.

                          Czasami lepiej się rozstać niż żyć w ciągłym strachu nekanym ,zniewazanym i ponizanym przez partnera.

                          Jeśli dzieci to przeżywają, to lepiej rozstać się !!!

                          Dobro ,spokój i przyjazna atmosfera procentuje bez względu na wszystko.!!!

                          Gość
                          Zgłoś
                          Odpowiedz
                        • Odp.: I jestem już po rozwodzie

                          To sa trudne decyzje i bardzo bolesne.

                          Gość
                          Zgłoś
                          Odpowiedz
                        • Post nadrzędny dla poniższego posta o numerze 82

                          Odp.: I jestem już po rozwodzie

                          No wlasnie nie meczyc sie ale nie biec sie rozwodzic.Uciac w zarodku czyli troszczyc sie,moze wspolne wieczorne rozmowy,moze spacery,moze krotki urlop bez dzieci albo z dziecmi,wakacje lub zwyczajne rozmowy przy herbatce.Lekko nie bedzie ale kto powiedzial ze ma byc...trzeba umiec rozmawiac i w smutku i radosci.Rozwod jest trauma szczegolnie dla dzieci.I szczegolnie jesli matka z ojcem zyli w zgodzie i nagle pojawia sie osoba trzecia i wtedy jest dramat niestety.Rodzice jakos sobie poradza jakos ale dzieci to juz ciezszy kaliber czesto jest bunt i pytanie dlaczego ???Dzieci sa same w tej samotni.

                          Gość
                          Zgłoś
                          Odpowiedz
                        • Odp.: I jestem już po rozwodzie

                          02.06

                          I właśnie o tym jest tu mowa, nie zdradzać.A szczególnie wtedy, kiedy związek jest w miarę udany,a zdrada jest po to,aby sobie cos udowodnić lub chwilą zapomnienia czy słabości.Trzeba myśleć głową, bo przez głupotę możemy stracić to co w zyciu najważniejsze - rodzinę.

                          Gość
                          Zgłoś
                          Odpowiedz
20 postów w tym wątku zostało wyłączonych z wyświetlania ze względu na sprzeczność z Zasadami Forum lub czasowo. Możesz wyświetlić wątek wraz z tymi postami.

- Reklama -
- Ogłoszenie społeczne -

- Reklama -

- Reklama -
- Reklama -
- Reklama -
Losowa firma:
Magdalena Bęben Design
Branża: Biura projektowe
Dodaj firmę