Nie zajmowałem się Szymonem Hołownią i Polską 2050, dopóki sytuacja tej partii była tylko groteską. Ale po złożeniu przez byłego marszałka Sejmu deklaracji, że wyprowadzi kilkunastu posłów do nowego klubu poselskiego, funkcjonariusze rządowego agit-propu zadrżeli zarazem z oburzenia, i ze strachu, że ich rząd może stracić parlamentarną większość. Hołownia z dnia na dzień stał się neo-Hołownią, psychopatą, małym Mussolinim, osobnikiem groźnym i godnym pogardy. Czyli tym, kim już był, zanim Tusk na miesiąc przed wyborami 2023 przełożył wajchę w odwrotną niż dziś stronę i łaskawie pozwolił mu być.
Ale najpierw nie można nie powiedzieć o skandalicznych wyrokach, pokazujących, że w państwie z dykty policja i sądy są na posyłki Owsiaka.
https://www.youtube.com/watch?v=hOHkaR2tjw0