cz 4
Trybunał Konstytucyjny
Trybunał Konstytucyjny w opinii społecznej jest najbardziej wiarygodną instytucją państwa polskiego. Jest to wielkie osiągnięcie 3 Rzeczpospolitej, którego źródła tkwią w konsekwentnym utrzymywaniu niezależności TK od władz i systemu politycznego.
[...] Trybunał nie należy w odbiorze publicznym do systemu władzy ani sądowniczej, ani legislacyjnej, ani, tym bardziej, wykonawczej. On jest ponad nimi. Jest też – jako instancja ostateczna – trochę osobny i tajemniczy. Publiczność zagląda do środka tylko w momentach napięć politycznych, w których świat polityczny,a w ślad za nim społeczeństwo, liczą na jego rolę arbitra.
Ta niezależność i pewna osobność TK prowokowały niekiedy usiłowania wpływania na jego działalność przez powoływanie sędziów bardziej politycznych niż merytorycznych.
Prawo i Sprawiedliwość nie chce zdać się w tej materii na przypadek i znalazło rozwiązanie. Obecnie “Trybunał Konstytucyjny składa siê z 15 sędziów, wybieranych
indywidualnie przez Sejm na 9 lat spośród osób
wyróżniających się wiedzą prawniczą. Ponowny wybór do składu Trybunału jest niedopuszczalny”.
Projekt PiS: „Trybunał Konstytucyjny składa siê z 18 sędziów […] Sędziego Trybunału Konstytucyjnego powołują, w przypadku zwolnienia urzędu sędziowskiego,
kolejno: Prezydent Rzeczypospolitej, Sejm i Senat spośród osób nieskazitelnego charakteru wyróżniających się wiedzą i dooewiadczeniem prawniczym. Sejm lub Senat powołuje sędziego Trybunału Konstytucyjnego bezwzględną większością głosów.”
Wybór prezesa obecnie: „Prezesa i Wiceprezesa Trybunału Konstytucyjnego powołuje Prezydent Rzeczypospolitej spośród kandydatów przedstawionych przez
Zgromadzenie Ogólne Sędziów Trybunału Konstytucyjnego.”
A według PiS? Nic nie może być pozostawione przypadkowi: „Prezydent Rzeczypospolitej
powołuje spośród sędziów Trybunału Konstytucyjnego jego Prezesa i dwóch wiceprezesów. Funkcje te sprawują oni przez okres 4 lat od dnia powołania,
lecz nie dłużej niż do końca sprawowania urzędu sędziego Trybunału Konstytucyjnego.
Tę samą funkcję można pełnić tylko raz.”[...]
cdn
p.s.
Widzę , że co niektórych zmusiłam do pracy umysłowej.Nie ujawnianie autora było zamierzone, gdyż kubły pomyj na niego, i na mnie zapewne też wylałyby się przy pierwszym poście na temat konstytucji.
Poza tym piszę w wątku na temat książki w której jest współautorem. Widzę też , że udało mi się zmusić niektórych do przeczytania jednak choć trochę. Przyda się na przyszłość.
Tymczasem;)
cz 5
Sądownictwo
Fundamentalnym filarem państwa prawa jest niezależne sądownictwo. W demokratycznym
systemie stanowi ono poważny kłopot, ogranicza bowiem woluntaryzm rządzących. Niezależny sędzia może zatrzymać całą machinę państwową, może uprzeć się i nie zechcieć realizować doraźnych celów politycznych władzy. Jest na to jednak rada, i Prawo i Sprawiedliwość to remedium odkryło.
Według projektu PiS „sędziego powołuje Prezydent Rzeczypospolitej na wniosek
Rady do Spraw Sądownictwa, wskazując sąd, w którym osoba powołana sprawuje urząd sędziowski”. Sędzią ma się być dożywotnio, chyba, że „Sędzia, którego dotychczasowe postępowanie świadczy o niezdolności lub braku woli rzetelnego sprawowania
urzędu, może zostać złożony z urzędu przez Prezydenta Rzeczypospolitej na wniosek Rady do Spraw Sądownictwa, wyrażony w uchwale podjętej większością 3/5 ustawowej liczby członków Rady po przeprowadzeniu określonego w ustawie
postępowania z udziałem osoby, której dotyczy. Akt Prezydenta Rzeczypospolitej nie
podlega zaskarżeniu.”
Według obowiązującej konstytucji na straży niezależności sądów i niezawisłości
sędziów stoi Krajowa Rada Sądownictwa. Składa się ona z: „Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego, Ministra Sprawiedliwości, Prezesa Naczelnego Sądu Administracyjnego i osoby powołanej przez Prezydenta Rzeczypospolitej, piętnastu członków wybranych spośród sędziów Sądu Najwyższego, sądów powszechnych, sądów administracyjnych i sądów wojskowych, czterech członków wybranych przez Sejm spośród posłów oraz dwóch członków wybranych przez Senat spośród senatorów.”
KRS sama wybiera sobie przewodniczącego i zastępców. Z tym składem KRS nie
poradzi sobie żaden prezydent, ani prezes jakiejś partii rządzącej.
3/5 oznacza 60% głosów.
Policzmy, jak chce rozwiązać to PiS: „Przewodniczącym Rady do Spraw Sądownictwa
jest z urzędu Prezydent Rzeczypospolitej, a jego zastępcami są z urzedu Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego, Prezes Naczelnego Sądu Administracyjnego i Minister Sprawiedliwości.” Wszyscy powołani przez prezydenta. To daje 4 głosy.
„W skład Rady do Spraw S¹downictwa wchodzą ponadto: cztery osoby powołane
przez Prezydenta Rzeczypospolitej oraz po dwie osoby powołane, przez Sejm i Senat bezwzględną większością głosów w każdej z izb – spośród osób wyróżniających się wiedzą o wymiarze sprawiedliwości, cztery osoby powołane przez Ministra
Sprawiedliwości spośród sędziów wyróżniających się doświadczeniem zawodowym związanym z orzekaniem w instancji odwoławczej przez co najmniej 10 lat.” A zatem na 16 osób w RdSS przynajmniej 11 głosowałoby tak, jak chce prezydent.
12/16 to więcej niż 3/5, a zatem prezydent może mieć pełną gwarancję, że jego wola
będzie spełniona.
Sędziów i sądy ma w ten sposób PiS-owski prezydent opanowane.
Podporządkowanie sobie RdSS może prowadzić do poważnych nadużyć, gdyż nikt nie będzie śmiał się sprzeciwić prezydentowi, zwłaszcza jeśli sędziowie będą wywodzić ze środowisk związanych z pis. Wtedy o niezawisłości sędziów będzie można co najwyżej pomarzyć.
cz 6 - tu chyba opisany jest najbardziej niebezpieczny
pomysł, niebezpiecznie zbliżający nasz ustrój do ustroju Białorusi.
Demokratura
Wyjaśniamy najpierw, co to jest demokratura. Jest to taka demokracja, w której nie ma obecnego bałaganu, żeby przed wyborami nie było wiadomo, kto po wyborach będzie rządzić.
Ustrój zmieni się na prezydencki, ale specyficzny.
Art. 94 nowego projektu konstytucji daje prezydentowi pół roku po objęciu urzędu prawo do rozwiązania Sejmu bez konkretnego powodu. Ot tak, jak Sejm mu się nie będzie podobać, to go ciach, i nie ma.
Art. 122 pozwala prezydentowi nie powołać rządu (premiera i ministrów) wybranych przez Sejm, jeśli uzna, że zachodzi „uzasadnione podejrzenie, że nie będą oni przestrzegać prawa”. Co to jest „uzasadnione podejrzenie”? Nie wiadomo. Kto ma je uzasadnić? Nie wiadomo. W praktyce rząd będzie taki, jak chce prezydent,i już.
Art. 103 pozwala prezydentowi jednoosobowo zarządzić referendum nad ustawą uchwaloną przez Sejm, która mu się nie podoba. A gdy wynik referendum będzie po jego myśli, może rozwiązać Sejm. Na wszelki wypadek Art. 8 konstytucji według PiS obniża próg ważności referendum do 30 procent frekwencji.
Art. 105 daje kolejną możliwość. Prezydent może też zastosować odwrotną kolejność.
Najpierw zarządzić referendum na własnym projektem ustawy, a później, jeżeli Sejm jej nie uchwali, Sejm rozwiązać.
A co będzie, gdy PiS straci władzę i będą nowe wybory? Spokojnie, prezydent czuwa. Po pół roku rozwiąże Sejm (Art. 94) i nastąpią kolejne wybory, a jak trzeba to kolejne, kolejne, tak długo, aż wygra PiS. Nigdzie nie jest powiedziane, że Art.94 ma być stosowany jeden raz.
Prezydent oczywiście odpowiada za naruszenie konstytucji, ale tylko umyślne, zaś premier i ministrowie – za każde. A zresztą po co prezydent miałby taką konstytucję naruszać.
Do kompletu tych pomysłów, sędziami Trybunału Stanu nie muszą być wcale zawodowi
sędziowie. Mogą być znajomi prezydenta, albo prezesa.
Art. 106 pozwala rządowi zabronić posłom wnoszenia poprawek do rządowej ustawy.
Art. 62 upoważnia rząd do udzielenia prezydentowi wydawania dekretów z mocą ustawy, a przypomnijmy, że rząd będzie zawsze taki, jak chce prezydent, bo uchwała Sejmu co do składu rządu wcale go nie wiąże (Art. 122), a trudno sobie wyobrazić, by Sejm, który może być w każdej chwili rozwiązany (Art. 94, 103 i 105)uchwalił skład rządu, którego prezydent nie chce.
W praktyce prezydent może tak długo rozwiązywać Sejm, aż ten będzie mu uległy i powoła rząd po jego myśli. Nazwijmy to wprost: prezydent ustala skład Sejmu i rządu.
Wtym Sejmie liczba posłów ma być zmniejszona do 360, a do wniesienia poselskiego projektu ustawy potrzebne będzie 36 posłów (obecnie 15). No to co? A no to, ze mniejsze partie nie będą mogły wnosić projektów ustaw. Zresztą, jak widzimy,i tak każdą ustawę może prezydent obalić. Chodzi tylko o to, by miał z tym mniej roboty.
Przestań spamować i łamać prawa autorskie...
Oczywiście autorem tej wnikliwej analizy jest Piotr Rachtan, dziennikarz niezależnego portalu studioopinii.pl. Wydawałoby się, że skoro piszę o tym w wątku nt. książki m.in Piotra Rachtana, to muszą moje posty tego dotyczyć. Poza tym nigdzie nie napisałam, że są to moje analizy, tylko że wkleję je w wolnym czasie.
Skoro już podałaś linka to jaki cel ma cytowanie tego wszystkiego? To jest jedynie spam w tym momencie.
Bo wiem że i tak tego nie przeczytacie w całości , bo brzydzicie sie autorów. A ja zadałam sobie ten trud.
A link podał założyciel wątka a nie ja.
przez chwilę (krótką, ale jednak) miałem nadzieję, że owe "przemyślenia" które poczyniła Kasandra w "epopei o projekcie konstytucji PIS" to jej własne przemyślenia. Cóż, mądre to jest, lub nie (kwestia oceny), ale była tam jednak jakaś myśl. Zerknąłem jednak netu i okazało się, że autorem owych "przemyśleń" jest ... kto zgadnie ? już mówię - Piotr Rachtan. Tak, ten sam który jest autorem "Raportu gęgaczy" (no wiem - miało zabrzmieć jak "Raport Pelikana", ale to jednak dwie klasy niżej). Szkoda, że nasza Kasandra po raz kolejny zapomniała dopisać, że to tylko tylko cytat z publikacji zupełnie innej osoby, a nie jest własne "dzieło". W sumie to i tak nieistotne, bo owe "dzieło" napisane w tym samym tonie co ów "raport".
A ja powiem tak - wicie towaszysze, rozumicie, trza się bać, bo jak PIS dojdzie do władzy to wyłączą wam twittera i wprowadzą abonament na fesjsbuka, a dzieciom w szkole pozwolą jeść kanapki z szynką
Nie wyłaczą ani fb ani nic innego, bo gdzie się hejterzy zatrudnieni będą produkować.
Ja i tak już podjąłem decyzję, zagłosuję na PIS. Wątki takie jak ten tylko utwierdzają mnie w tym, że zrobię dobrze.
Przytaczane wszem i wobec ośmiorniczki i wino to grosze w porównaniu do wydawanej kwoty na ochronę prezesa. Jest to 1 milion 800 tysięcy.
Czego on się tak boi skoro jest zbawicielem wszystkich?
Czy po wygraniu wyborów przestanie otaczać się ochroną?
A czy rozliczył się z 400 tyś, które partia zapłaciła mu za adwokata w sprawie smoleńskiej? Na pewno nie był to cel statutowy. Czy zapłacił podatek od uzyskanej korzyści?
Zapytaj go jak jesteś taka mądra Kasandro.
Ten 1,8 mln pochodzi z pieniędzy partyjnych, a to właśnie ludzie twojego pokroju zgadzają się na finansowanie partii z budżetu, natomiast za te wina i ośmiorniczki oni płacili w ramach "spotkań służbowych" bezpośrednio z budżetu...
Dokładnie, ale ona nie liczy tego ile "przelatała" i przejeździła Kopacz, ile wydali z naszych pieniędzy na dodatkowe przyjemności. Swoją drogą dzięki kasandrze na PO nie zagłosuję, ona otworzyła mi oczy.. Dzięki, bo wcześniej nawet nie poczytałam o tym jak Ewa planuje u nas zrobić kraj muzułmanów. Niemcy już płaczą a dzięki kasandrze wygra PIS i będzie spokój a niech sobie i kota ochrania, nie szkoda mi kasy, bylebym mogła żyć spokojnie...
Paranoiczne myślenie. A czy wiesz o tym, że przyjęliśmy do tej pory ponad 80 tyś Czeczenów? To też są muzułmanie. Widzisz ich gdzieś?
A uchodźców, uciekających właśnie przed szariatem, a nie chcących go tu wprowadzić będzie 7 tyś. ponad 11 razy mniej. W większości mają być to wdowy z dziećmi których mężów zabili islamiści. Z tego co wiem, mieliśmy wybór i pani premier postawiła warunek kto to ma być. Nie młodzi mężczyźni tylko właśnie jeśli już to rodziny z dziećmi i wdowy.
Oni przeżyli tam koszmar, a wy jak widać chcecie zgotować im następny. Jeśli p. Szydło odwoła te ustalenia, to pamiętajcie, że w razie problemu z Putinem( który wydaje się być stokroć groźniejszy) Unia wypnie się na nas, bo nie byliśmy solidarni wtedy, kiedy trzeba. Węgry mogą sobie machać szabelką, bo nie mają tak bezpośredniego zagrożenia od Rosji jak my. Poza ty Orban świetnie dogaduje się z Putinem
odnies sie do lotow kopacz, nie odwracaj tematu, dziwne ze uaktywnilas sie BARDZO w ostatnim tygodniu kampanii, daje do myslenia
A jak PO wygra to te kanapki z szynką nie będą naszym dzieciom zagrażać, bo będziemy się bali posłać dzieci do szkoły tak jak dziś w grecji, czy szwecji, bo będzie muzułmanów dookoła tyle, że i po szynkę się nie pójdzie. I to jest istota sprawy, żeby nasze dzieci tej szynki sztucznej nie jadły. Ciekawe co z drożdzówkami, Po to ambitna partia i ambitnymi rzeczami się zajmuje.