Posłanka Anna Grodzka, poprzednio Krzysztof Bęgowski uciekła z miejsca stłuczki - donosi "Super Exspress". Najpierw uderzyła inne auto, a następnie pojechała dalej. - Musiałem ją gonić i zmusić do zatrzymania - mówi pan Michał, kierowca drugiego pojazdu.
Do kolizji z udziałem Grodzkiej doszło w piątkowy wieczór tuż po godz. 21. Samochód posłanki otarł się o drugie auto. Posłanka Grodzka pojechała dalej, jakby nic się nie wydarzyło.
- Nie chciała się zatrzymać, mimo że dawałem jej znaki. Musiałem ją gonić i zatrzymałem dopiero na światłach - mówi "SE" pan Michał. Wezwana policja nie potrafiła na miejscu ocenić sytuacji, dlatego teraz sprawą ma zająć się sąd.
tu jest napisanehttp://www.pudelek.pl/artykul/79805/anna_grodzka_uciekla_z_miejsca_wypadku_musialem_ja_gonic/