Pytanie powinno brzmieć czy uczniowie chcą się uczyć? Obecnie nic im się nie chce i szukają problemu u innych
i tylko chemii nie chca sie uczyc? proszę cię. znów mydlenie oczu?
Założycielu wątku( bo Ty pisałeś ten post )- za niedługą chwile będziesz się musiał tłumaczyć przed forumowiczami na podstawie werdyktu sądu. Tylko tyle.
i jak sytuacja z chemia po półroczu? zmieniło się coś?
Nie rozumiem oskarżeń skierowanych na tą Panią. Ja osobiście jestem jej bardzo wdzięczna za postawę wobec mojego dziecka.
Bardzo dobrze, że Pani jest wymagająca, bo ten przedmiot jest bardzo potrzebny. Jaśli ktoś ma jakieś zastrzeżenia powinien porozmawiać z Panią, a nie oczerniać na forum i pisać bzdury.
Zaznaczam, że nie znam osobiście tej Pani a na chemii się znam i widzę czego uczy się moje dziecko.
Moje dziecko ma 5. Nie mam żadnych uwag, jestem wdzięczna Pani i nie rozumiem o co można mieć do niej pretensje. Może wina jest po drugiej stronie.
u tej pani piatki maja tylko dzieci innych nauczycieli.
nie pracuję jako nauczyciel, nawet nie wiem jak Pani wygląda a moje dziecka ma 5
w Wigilię tak ludzi straszyć? Teraz sądy zajmują się poziomem nauczania? Hm, coś nowego.
i doigra się kobieta wypisująca bzdury na nauczycielkę,ale nie tylko ta pani wypisywała w tym wątku,ale i w innych
Co jej zrobią za wyrażanie swojego zdania? Do więzienia pójdzie? Trochę pokory drodzy nauczyciele, trochępokory. Skupcie się na swojej pracy to Was ludzie docenią i będą o Was dobrze pisać, bo cóż, sama niewiele dobrego mogę napisać a poza tym forum 99% pisze źle o nauczycielach. Moze zastanówcie się dlaczego, zamiast siedzieć na forach, podpuszczać i latać po sądach. Żenada.
Do więzienia nie pójdzie. Przeprosi tylko za kłamstwa. Bo to są kłamstwa.
Jeśli kłamstwa to przeprosi. Ja piszę źle o nauczycielach, bo źle o nich myślę (oczywiśce z wyjątkami) i co, może też założy mi ktoś sprawę? W sądzie powtórzę co myślę a nikt mi zmienić zdania na temat jakiejś grupy zawodowej nie nakaże. Jednak czy autorka kłamie tego nie wiemy a jeśli pisze prawdę to blado wypadnie druga strona czyli nauczyciel.
Nie proszę Panią . Pani może myśleć co chce. Natomiast sformalizowanie myśli w postaci oszczerstw, które nie mają pokrycia w faktach skutkują lub mogą skutkować w/w czynnościami.
17:58 nie wiem co kto nazywa "oszczerstwami". Was nauczycieli wypadałoby pociągnąć do odpowiedzialności za wszystkie "głupie matki, głupie dzieci" itd i zobaczyć Waszą mądrość na ich tle. Ja póki co mam dzieci w szkole ale za jakiś czas na pewno nie będę się tak szczypać z pisaniem tego co myślę o nauczycielach.
Proszę Panią oszczerstwa (definicja ) proszę encyklopedia , nawet nie chcę internetowej. Nigdy w życiu nie użyłam skrótu w postaci sformalizowanej. Czy Pani rozumie różnicę między myśleniem a między tym co Pani pisze na forum ? Cóż się dziwić dzieciom , i TAK są wspANIAŁE.
jAK POWIEDZIAŁA MOJA ZNAJOMA= DZIECI DO PRZEDSZKOLA -RODZICE DO ŻŁOBKA
20:34 a gdzie nauczyciele?