Powiem szczerze, że po rozmowie z ta panią oraz ilości zagrożonych uczniów z chemii zapaliło mi się czerwone światełko. Odniosłem wrażenie, że ta Pani albo ma jakieś własne problemy albo niespełnione ambicje.
Możecie coś o niej napisać? Aktualnie uczy chemii w gimnazjum nr 1.
Poniżej krytyki ! To jak chcesz publicznie oceniać ludzi wymieniając ich z imienia TO UJAWNIJ, beznadziejnie używając niku gość
Ja bym taki post zgłosiła na policję.Ciekawe dlaczego założyciel postu nie podał swojego nazwiska.Polak,jedynka a teraz gość?-masz jakąś fobię?Ciągle o nauczycielach zakładasz wątki.Czekamy,kiedy publicznie będziesz przepraszać.
Wiatm jestem uczniem Pani o której jest tu mowa.Nie zabardzo wiem o co wam chodzi ludzie Pani bardzo dobrze tłumaczy jeśli nawet ktoś nie zrozumnie to może isć na kolo lub zespół wyrównawczy ale jak dziecku się nie chce się zostać godzine albo dwie to nie jest to niczyja wina tylko jest to lenistwo waszego dziecka.
"Gość_Uczniowie" stal sie aktywny. sprawa jest juz w kuratorium w kielcach wiec pewnie wyjasnia ta sprawe doglebnie.
jak na razie to 3/4 klasy nie potrafi zrozumiec tej pani... to bardzo niepokojacy objaw.
Zgłosiliście do kuratorium nauczyciela? Najpierw się idzie do dyrekcji chyba?
Jeśli uczeń chce się uczyć, to się postara, a nie oszukujmy się, co raz cześciej zdażają się źle nastawieni do chemii, ja osobiście miałam u tej kobiety same 4 i 5. Dlaczego? BO CHCIAŁAM SIĘ UCZYĆ. Wiedza sama do głowy nie napłynie, trzeba jednak ruszyć dupę i poczytać podręcznik, przejrzeć notatki a nie siedzieć na dupsku przed komputerem a potem płakać do rodziców "noo.. bo pani jest zła (ja się nie nauczyłem/am)mam same jedynki u niej" Pozdrawiam serdecznie, rodzice weźcie sie za swoje dzieci, a nie za nauczycielkę:P