Ostrowiec Świętokrzyski - Widok na fragment miasta

Ostrowiec Świętokrzyski www.ostrowiecnr1.pl

Szukaj
Właściciel portalu


- Reklama -

Logowanie

- Reklama -
- Reklama -
- Reklama -
Zaloguj się, aby zbaczyć, kto jest teraz on-line.
Aktualna sonda
Czy jesteś za przeprowadzeniem w Ostrowcu Świętokrzyskim referendum odwołującego prezydenta miasta
Aby skorzystać
z mailingu, wpisz...
Korzystając z Portalu zgadzasz się na postanowienia Regulaminu.
                • Odp.: Gimnazjum nr 1 - jak sobie radzą pierwszaki?

                  18:58 za daleko się posunąłeś i jesli znasz rodziców tyranów to ich wydasz, bo zgłoszę twój post.

                  Gość
                  Zgłoś
                  Odpowiedz
                  • Odp.: Gimnazjum nr 1 - jak sobie radzą pierwszaki?

                    Zgłoszę tam, gdzie trzeba, żaden tyran czy to nauczyciel czy rodzic nie ma prawa krzywdzić dziecka.

                    Gość
                    Zgłoś
                    Odpowiedz
                  • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 32

                    Odp.: Gimnazjum nr 1 - jak sobie radzą pierwszaki?

                    Zgłosiłeś tatusiu,jak nie pojmujesz tematu to trudno,dokształć się tato.Wiadomo ,że tyrani rodzice są i będą,którzy za oceny karzą swoje dzieci, bo tata ma ambicje żeby dzieciak miał same 6,ale na te 6 trzeba zapracować,a jak dziecko jest mniej zdolne lub pracowite to trzeba do tego podejść inaczej.Jestem nauczycielem i widzę to od podszewki.

                    Wiem o kogo chodzi i znam dobrze. 20:40

                    Gość
                    Zgłoś
                    Odpowiedz
                    • Odp.: Gimnazjum nr 1 - jak sobie radzą pierwszaki?

                      15:32 znam go? Jestem nauczycielem ale nie umiem sklecić zdania. Skoro piszesz o jednym rodzicu to zastanów się co klepiesz. Po jednej osobie oceniasz wszystkich? Myślisz, że dla tych dobrych, mądrych nauczycieli nie byłoby krzywdzące, gdyby oceniać ich przez pryzmat twojej osoby? Ja myślę, że to krzywdzące twierdzić, ze wszyscy nauczyciele są tacy jak ty.

                      Gość
                      Zgłoś
                      Odpowiedz
                      • Odp.: Gimnazjum nr 1 - jak sobie radzą pierwszaki?

                        16:18 do nich nie należy tylko jeden rodzic doskonale wiecie ,że jest ich więcej,od podstawówki po gimnazjum do liceum

                        Gość
                        Zgłoś
                        Odpowiedz
                    • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 35

                      Odp.: Gimnazjum nr 1 - jak sobie radzą pierwszaki?

                      15:32 jestem mamą, a ty marnym, bardzo marnym nauczycielem, a reszty nie obrażę, bo nie zmierzę ich twoją miarą. Naucz się myśleć i pisać, bo aż zal, ze takie... uczą nasze dzieci. Tzn, uczą to za duż powiedziane ale musimy takich utrzymywać . Mówisz o jednym przypadku a piszesz o rodzicach tyranach. Nie dziwię się, ze uczysz w 1-3.

                      Gość
                      Zgłoś
                      Odpowiedz
              • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 23

                Odp.: Gimnazjum nr 1 - jak sobie radzą pierwszaki?

                Chyba zadowoic rodzców? To dla nich 3 to porażka. Wygorowane ambicje

                Gość_g
                Zgłoś
                Odpowiedz
                • Odp.: Gimnazjum nr 1 - jak sobie radzą pierwszaki?

                  19"50 nie, ja sie śmieje z wuefiski , tzn razem z córką, ze sobie ulżyła i postawiła 3, a 3 to tez nie porażka, ważne, ze sobie jakiś nauczyciel nieważnego zupełnie przedmiotu, którego chyba nikt na poważnie nie bierze ulżyła. A z reszty przedmiotów ma lepsze oceny ale i 3 się czasem zdarzy. Nie ubolewam nad tym bo ocena nauczyciela nie ma znaczenia, okaże się dopiero na studiach ile umie a mierzy wysoko.

                  Gość
                  Zgłoś
                  Odpowiedz
                  • Odp.: Gimnazjum nr 1 - jak sobie radzą pierwszaki?

                    Ale jakiś "nauczyciel" w-fu nie ma już prawa do 3 jeśli dziecko chce ćwiczyć, tak samo muzyka. Ale ci niby "wykształceni" ludzie udają nauczycieli wielkich i stawiaja 3? Tak już chyba nie można i też do kuratorium się kwalifikuje. Nie dziwię się zwolnieniom z w-fu szczególnie jesli "uczą" kobiety.

                    Gość
                    Zgłoś
                    Odpowiedz
                    • Odp.: Gimnazjum nr 1 - jak sobie radzą pierwszaki?

                      nauczycielki w-fu mają chore ambicje, same nic nie potrafią i nadal stawiają 3 za brak talentu. Sorry ale to przerost formy nad treścią i dlaczego tacy niby nauczyciele, maja wychowawstwo? No sorry ale to niekompetentni ludzie i aż żal skazywac na nich dziecko, zn mam na myśli "tych ambitnych" inaczej. Mężczyźni inaczej podchodzą do w-fu.

                      Gość
                      Zgłoś
                      Odpowiedz
                      • Odp.: Gimnazjum nr 1 - jak sobie radzą pierwszaki?

                        Sprawdzić czy liczyć umieją i jak z ułamkami a nie wychowawstwo dawać takim paniom od w-fu. aż żal.

                        Gość
                        Zgłoś
                        Odpowiedz
                      • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 41

                        Odp.: Gimnazjum nr 1 - jak sobie radzą pierwszaki?

                        21:43 chyba cię ktoś bardzo skrzywdził w dzieciństwie,żale twoje na nauczycieli są w każdym poście odnośnie nauczycieli

                        Gość
                        Zgłoś
                        Odpowiedz
                        • Odp.: Gimnazjum nr 1 - jak sobie radzą pierwszaki?

                          ta osoba ubliża nauczycielom w każdym poście dotyczącym nauczycieli,ale już niedługo

                          Gość
                          Zgłoś
                          Odpowiedz
                        • Odp.: Gimnazjum nr 1 - jak sobie radzą pierwszaki?

                          są różni nauczyciele,różne dzieci i różni rodzice.Powrót do 8 klasowej szkoły niczego nie zmieni.Do tego zawodu jak i do wielu innych trafiają przypadkowi ludzie.Tak samo jest z lekarzami, pielęgniarkami i innymi. Dużo złego czyni karta nauczyciela ale i także sami rodzice.Ostrzejsze zwrócenie uwagi i np matka jest już w szkole - z pretensjami jaka to dziecku dzieje się krzywda

                          Gość
                          Zgłoś
                          Odpowiedz
                        • Post nadrzędny dla poniższego posta o numerze 44

                          Odp.: Gimnazjum nr 1 - jak sobie radzą pierwszaki?

                          22:29 po pierwsze pisać można o każdym, dopóki nie pisze imiennie a po drugie nauczyciele obrażają nas rodziców i piszą o nas tyrani, tylko dlatego, że jednego takiego spotkali. Szanujmy się nawzajem i jak nie ma idealnych rodziców tak i nauczyciele nie wszyscy są super. A nasze dzieci do szkoły przecież muszą chodzić. Nie piszcie źle o wszystkich rodzicach ani o wszystkich dzieciach, bo nie wszystkie są złe. A ja jak piszę coś złego to zaznaczam, że nie piszę o wszystkich, bo tych dobrych moje dzieci na swojej drodze też spotykają.

                          Gość
                          Zgłoś
                          Odpowiedz
                      • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 45

                        Odp.: Gimnazjum nr 1 - jak sobie radzą pierwszaki?

                        sprostuję, że żal mam do dwóch nauczycielek a reszty nie mam w planie obrazić. jeśli któryś z nauczycieli poczuł się obrażony to serdecznie przepraszam. teraz już będę rozmawiała z nauczycielami na wywiadówkach i nagłaśniała problemy.

                        Gość
                        Zgłoś
                        Odpowiedz
                        • Odp.: Gimnazjum nr 1 - jak sobie radzą pierwszaki?

                          o jak miło,można było tak od razu a nie ubliżać

                          Gość
                          Zgłoś
                          Odpowiedz
                        • Odp.: Gimnazjum nr 1 - jak sobie radzą pierwszaki?

                          12:50 można, można naprawdę być miłym, ale skoro ktoś nazywa rodzica tyranem to rodzic odbija piłkę i pisze źle o wszystkich nauczycielach. Poprawmy się i podajmy nazwiska nauczycieli, którzy nie powinni pracować z dziećmi/młodzieżą żeby reszta nie cierpiała. Bo to niesprawiedliwe, że piszemy o całej tej grupie zawodowej źle.

                          Gość
                          Zgłoś
                          Odpowiedz
7 postów w tym wątku zostało wyłączonych z wyświetlania ze względu na sprzeczność z Zasadami Forum lub czasowo. Możesz wyświetlić wątek wraz z tymi postami.

- Reklama -
- Ogłoszenie społeczne -

- Reklama -

- Reklama -
- Reklama -
- Reklama -