5 zeta jest ale brutto wiem bo wykładałem tam chemie
Nie wiesz za bardzo o czym piszesz. Ja prace mam, ale rozumiem osoby, które narzekają, że nie ma w tym mieście pracy, bo to jest fakt. Wystarczy spojrzeć na ogłoszenia w pup. Kilkanaście stanowisk, a kilka tysięcy osób bezrobotnych. Jest też kwestia tego jaka to praca - w Ostrowcu mało jest ogłoszeń od pracodawców, którzy poszukują wyspecjalizowanych w danej branży pracowników. Większość to oferty pracy na stanowiskach, gdzie specjalizacja potrzebna nie jest, a nawet i samo zainteresowanie daną branżą czy praca wykonywaną na danym stanowisku jest zbędne. Oferowane formy zatrudnienia i wynagrodzenie pozostawiają jeszcze więcej do życzenia - same śmieciówki, częściowe etaty, minimalna krajowa...
Tak wygląda ostrowiecki rynek pracy - zupełnie jak hurtownia niewolników. No ale pracodawcy mogą sobie na to pozwolić, bo nie muszą się martwić o to aby przekonać ludzi do zainteresowania ofertą, bo i tak mnóstwo chętnych się znajdzie. Tutaj pracodawca w ogóle nie walczy o pracownika.
To prawda że jest ogromny problem ze znalezieniem pracy w tym mieście , sam tego doświadczyłem i bardzo denerwują mnie wpisy że jest inaczej . Mimo iż mam doświadczenie w kilku zawodach , technikum mechaniczne i licencjat z ekonomii a także kilka kursów i jestem tak zwaną "złotą rączka" bardzo ciężko było mi znaleźć pracę za przysłowiowe minimum , każdy by chciał najlepiej za darmo osobę po studiach z doświadczeniem najlepiej umiejącą wszystko oczywiście z prezencją manierami i słownictwem poligloty . Ja na szczęście znalazłem pracę na zlecenie za minimum ale mam i jestem zadowolony , choć pracuję ciężko i robię wszystko ( jestem mechanikiem , sprzątam , pracuję jako magazynier , spawacz ślusarz jak trzeba to i hydraulik , malarz i elektryk ) to wszystko w jednej firmie tak w Ostrowcu nazywa się praca na jeden etat. A ktoś kto pisze że w tym mieście niema problemu to albo pracuje w firmie rodziców albo po znajomości jest gdzieś wciśnięty , bo właśnie takie osoby w tym mieście nie mają problemów z pracą . Oczywiście nadal szukam innej pracy do której przychodziłbym z chęcią , która pozwoliła by mi godnie żyć i utrzymać rodzinę . Pozdrawiam
wyjeżdżajcie z tego grajdołka jak najprędzej
Dokładnie zróbcie to tutaj to tylko depresji się nabawicie. Z sentymentów do miejca w którym się wychowaliście siebie ani rodziny nie nakarmicie.
Uważam że lepiej mieć 5 zł /h niż zero. Jak widzę i słyszę od znajomych jakie pokolenie moje ma podejście do życia to po prostu mnie mdli.
Ledwo skończyła płatną uczelnie bo uczyć się nie chciało i wymagania jak stad w kosmos. Rodzice płacili , na wczasy wysyłali,kupowali wszystko i tak dalej leci.
Trzydziecha na karku i dalej rodzice utrzymują . Są , są takie i praca sprzedawcy to dla niej wielkie upokorzenie bo na szczocie nie będzie leń jeździł lepiej ganiać za chłopami i upokarzać się bo porządny takiego nieroba nie weźmie .
No i obraz pracusiów macie. Chętny do pracy , pracę zawsze będzie miał. Lepszą gorszą ale będzie a próżniak zawsze będzie pasożytem na innym, zdrowym organiźmie . Amen
Gdzie znajść pracę w Ostrowcu ?
Powiem szerze :Po znajomości wszędzie ,No prawie wszędzie.
Ta,Tak plecy, poparcie, poręczenie ,polecenie....
Albo jesteś więcej niż bardzo dobry w Tym co robisz,
w starachowiccah na bujaj 4 firma transportowa szuka handlowca
I to właśnie durne myślenie które zaprezentowałeś w swoim poście jest efektem tego dlaczego w kraju są takie marne płace. Bo zawsze znajdzie się taki mądrala co pójdzie robić za 1,2 euro bo "lepsze to niż nic". I ten sposób uczymy od lat pracodawców że mogą mieć niewolników za psie pieniądze, dosłownie za bezcen, a oni się bogacą na naszej głupocie. Ludzie sami sie nie szanują, godzą na ochłapy, a potem chodzą i narzekają że więcej nie da się zarobić, że wszędzie tyle samo płacą. Takie gadanie że lepsze 5 zł niż nic to wsadź sobie w buty, bo idąc dalej takim tokiem rozumowania to 1 zł też jest więcej niż 0, nawet 20 groszy to jest więcej niż zero.
Wypraszam sobie! Ja skończyłam płatną uczelnię, ale nie znaczy to,że nie chciało mi się uczyć! W takiej szkole miałam tyle samo nauki co inni na Uniwersytetach! Jeśli nie wiesz jak jest w takiej szkole to się nie wypowiadaj, skąd takie podejście, to,że za coś się płaci to nie trzeba nic robić?? Same brednie!
Moja kumpela z klasy tez płatną uczelnie skończyła.
Chodziłam z nią do liceum i kiedy prof. zapytał o prezydenta USA nie dosłyszała jak ktoś podpowiadał i wypaliła Bill Cosby.No i siedzi teraz z jakimś dziadem starym na kartę rowerową i dzieci niańczy pani mgr od siedmiu boleści
To, że ktoś skończył płatną uczelnie nie świadczy o tym, że jest tępy. Tak jak to, że ktoś skończył państwową nie świadczy o tym, że jest wybitny. Ja skończyłam państwową i wcale nie uważam się za Bóg wie kogo. Na państwowych zdarzają się gorsze tumany aniżeli na prywatnych. Ale oczywiście tutaj trzeba wrzucić wszystkich do jednego wora i mierzyć wszystkich jedną miarą. Tak było jest i będzie niestety. A wnioskując po poprzednich postach ambicje najlepiej schować do kieszeni.
zgadzam się nie ważne jaka to szkoła to zależy od uczących się czy chcą czegoś się nauczyć, sam chodzę do CNiB Żak do technikum i muszę nauczyć sie tego samego co inni w dziennym normalnym technikum i egzaminy też są te same to ode mnie zależy czy się nauczę i zdam czy też nie, nie ważne jest do jakiej szkoły chodzę czy jaką kończę ale to co potrafię i czego się nauczyłem
Jak ktoś jest mało inteligentny to nie ważne czy studiuje na płatnej czy państwowej uczelni efekt będzie podobny. Mądry człowiek płacąc za naukę będzie chciał wycisnąć z uczelni jak najwięcej, to chyba oczywiste. Czy zapłacilibyście kupę kasy za jakiegoś bubla w sklepie? Nie? No to z nauką jest tak samo. Jeśli płacę to wymagam od siebie i od nauczycieli. Myślę, że nie tylko jak tak mam.
Januszu ekonomii, piszący że lepiej mieć nawet 5 zł/h niż nic - idź do sklepu, kup produktu na śniadanie to zobaczysz ile wydasz. 2 bułki śniadaniowe, mała słodka bułka, 2 pomidory i 10 plasterków szynki i 11 zł nie ma, a Ty gadasz tutaj głupoty że można pracować za 5 zł/h - czyli ponad 2 godziny musisz pracować żeby zarobić na śniadanie.
Wniosek jest taki że w Ostrowcu nie szanuje się siebie a pracodawca taki biedny że jeżdzi najnowszym modelem auta .Szanujcie się ludzie.