Gdzie wyemigrowali Wasi znajomi z Ostrowca? Gdzie przenoszą się ludzie z Naszego miasta? Gdzie szukają pracy i swojego miejsca na życie? A może wypowiedzą się też osoby,które do Ostrowca wróciły po latach lub się tu przeprowadziły z innych miejscowości. Co Was tu sprowadziło? Dlaczego właśnie Ostrowiec? A więc wątek o opuszczających i osiedlających się w Naszym mieście.
Moi znajomi jak i rodzina wyjechali do UK . Ja sam pracuje w mazowieckim wracając na weekendy do domu . Chcę wrócić w swoje strony ale , jak na ten moment jest to nie możliwe . Totalna dolina jeśli chodzi o oferty pracy .
Ja sprowadziłam się do Ostrowca 15 lat temu z większego miasta . Zaraz po studiach otworzyliśmy działalność, nie żałuję, w większym mieście pewnie nie mielibyśmy takich szans na rozwój bo konkurencja w postaci dużych firm by nas wykończyła. Tak że ja nie żałuję tej decyzji i dobrze mi w Ostrowcu.
kazdy ucieka a my wrócilismy po prawie 20 latach, tu jest nasze miejsce na ziemi, cisza, spokój, praca,ktorą znależlismy bez problemu.
Gdzie ta praca, w urzędzie? :P
coraz więcej sie w Starachowicach osiedla...
Ja tez mieszkam w UK :)I mi Tu bardzoooo dobrze ;!;
Ja uciekłem na wieś, nad Wisłę, niedaleko i jak widzę, nie tylko ja w tej okolicy się z Ostrowca przeprowadziłem ;)
ostrowiec to fajne miejsce
Ciekawi mnie czy tak jak ja wielu przyjechało tu latach 80 do Ostrowca za pracą i mieszkaniem i jakich stron ja oczywiście z lubelskiego.Lecz teraz jak moje dzieci wyjechały za pracą w różne rejony tego globu , tęsknię za swoimi.
moja córka wróciła z Warszawy założyła mini firmę i rozpoczyna małymi krokami działalność.
Moi rodzice w latach 70 tych oboje przyjechali tu z lubelskiego.
Jak widać lata 70' i 80' sprzyjały osiedlaniu się ludzi w Ostrowcu.
Obecnie, ze względu na trudności w znalezieniu zatrudnienia, wiele osób (szczególnie młodych) decyduje się opuścić rodzinne miasto...
Ja wróciłam z Anglii ale w przyszłym roku wyjeżdżam na stałe. A z tego co wiem to bardzo dużo Ostrowczan wyjechało do Southampton., w Anglii.
Moi znajomi wyemigrowali do Warszawy, Krakowa, Wrocławia. Wyemigrowali albo już nie wrócili po studiach. W Ostrowcu klepaliby biedę, a tam są kimś i zarabiają porządne pieniądze na porządnych stanowiskach w dużych firmach. Ja też robię wypad na wiosnę, bo w tej dziurze nie ma przyszłości.
Ogromna większość moich znajomych wyjechała już kilka lat temu na stałe do UK, wracają czasem na jakieś święta czy coś. Ci którzy nie wyjechali za granicę pojechali do Warszawy. Chyba jako jedyny tutaj zostałem. Miałem takie szczęście, że ma brak pracy narzekać nie mogłem, ponieważ znam się z jedną osobą. Chociaż nie wiem czy to takie szczęście, żyć tak samemu jak palec... Jak długo można tak wytrzymać?
duzo jest w usa ale tam wszystko sie psuje,nie ma pracy ,ubezpieczenia,wszystko drogie,ameryka sie skonczyla juz,a wiz dalej nie zniesli.