Ja swego czasu chodziłam do Goździelina
17:12 Asia, więc kobieta a noszą mężczyźni. Wiśnia jest po 1,5, tak wczoraj mówił pan w skupie, gdy zawoziłam porzeczkę, więc po 1zł nikt nie da. Po 0,70 jak dadzą to maks. No, ale jak wiśnia ładna to 100kg urwie dziecko a ktoś kto już to robił i 200kg urwie więc jakaś tam dniówka jest. Nigdy nie nosiłam skrzynek na takich zarobkach.
Jak ktoś chce pracy i płacy to i w zrywaniu wiśni się odnajdzie. Gościu z 17:12, nigdzie nie płacą za nie robienie nic a skrzynki z wiśniami same się nie zaniosą. Ja rwię wiśnie od wielu lat i lubię to robić. Ciężko to jest tym, którym nie chce się pracować.
jedz zagranice