Pewnie woli chłopców. Normalny facet nie przedkłada męskiego towarzystwa nad damskie.
strzelam- autorka to zapatrzona w siebie egoistka, tylko własny czubek nosa .... ;)
Dobrze, że dziewczyna zostawiła tego buca. Życie by sobie zmarnowała.
Jak on woli kolegów towarzystwo to niech z nimi sypia. I niech mu piorą, sprzątają i gotują.Po co mu kobieta?
Dziewczyno, facet to inny gatunek i jak tego nie zrozumiesz, nigdy nie będziesz szczęśliwa. Jak chcesz mieć bratnią duszę , znajdź sobie koleżankę. Jak potrzebujesz się wygadać, idź do psychoterapeuty. Rozwijasz się tylko dla SIEBIE.
Jak poznasz następnego kandydata, od rau przygotuj listę oczekiwań, żebyś sie nie rozczarowała
Bzdura do kwadratu. Jestem mężatką 20 lat i dobry związek to taki gdzie małżonkowie są dla siebie najlepszymi przyjaciółmi i najważniejszymi dla siebie ludźmi . Koledzy, przyjaciółki, inni znajomi - zawsze na drugim miejscu. Na pierwszym mąż, żona i rodzina. Jak ktoś uważa inaczej nigdy nie powinien rodziny zakładać bo nigdy nie będzie ona szczęśliwa.
15:30 gdyby istotnie tak miało być jak piszesz . Praca potem szybko do domu i tylko żona i rodzina i praca i żona i rodzina. To małżeństw by było jeszcze o połowę mniej niz teraz . Każdy człowiek potrzebuje mieć znajomych , zainteresowania , hobby i wcale nie musi to byc 24h tylko praca , rodzina bo to nie związek a niewola.
Czy rozumiesz różnicę między sformułowaniem " na pierwszym miejscu rodzina " a "tylko rodzina"? Bo odnoszę wrażenie że niezupełnie.
Poza tym dziwny i nieprzyjazny musi to być dom, do którego nie chce się z przyjemnością wracać po pracy.
Bzdury opowiadasz gościu 19:21. Zresztą coraz większa liczba rozwodów zdaje się potwierdzać to, że wielu ludzi preferuje myślenie takie jak Twoje. Gość 15 38 ma rację. Najpierw rodzina a dopiero potem znajomi. Takie powinny być priorytety. Tam, gdzie tak jest panuje szczęście.
Czyli prawie nigdzie.
Szczęśliwe małżeństwa w dzisiejszych czasach to przysł. białe kruki
Chyba że obecni 40+ to w tym wieku jest jeszcze troche udanych zwiazków
Wiesz dlaczego tak jest? Właśnie dlatego, że bardziej się słucha "psiapsiółek" albo kumpli przy piwie a nie chce się wysłuchać co ma do powiedzenia partner/ka. Niekoniecznie trzeba się zgadzać we wszystkim ale rozmawiać, słuchać i być uważnym na potrzeby drugiej strony. A potem kierować się własnym rozumem i sercem. A nie durnych radami znajomych rodem z głupawych seriali czy komedii romantycznych. A przede wszystkim nie plotkować na temat własnego związku i intymnych spraw z innymi ludźmi. Bo takie rzeczy powinny pozostać między dwojgiem ludzi. A teraz młodzi ludzie wywlekają wszystko na fb, Twittera, instagram itp. Gdzie tu miejsce na intymność?