Ja bym dała ale na ich kastrację,problem by się rozwiązał a nie narastał.
Na dzieci chętnie ale najchętniej do rąk własnych bez pośredników.Z każdego sms a o treści pomoc rząd zabiera 23% podatku.I nie ma skrupułów.
Założycielu wątku, chyba mam prostszy sposób na dokarmianie bezpańskich psów. Dobierz sobie 3-4 osoby chętne do pracy w "wolontariacie", podziel teren Ostrowca na 3-4 rejony. W domu każdego z nas codziennie pozostaje trochę żywności, niedojedzonego posiłku itp. Wystarczy, że każdy z wolontariuszy 1-2 razy w tygodniu odwiedzi kilkanaście domów/mieszkań i odbierze paczkę z takim pożywieniem dla psów - najlepiej w określone dni o określonej porze, można ustalić, żeby chętni wystawiali przed drzwi przygotowaną paczkę np w jednorazówce. Wiem, problem z "wolontariuszami".
Czemu przeszkadza to, że ktoś chce pomagać zwierzętom? Jedni wolą pomagać zwierzakom, drudzy ludziom. Bardzo dobrze, że może czasy się zmieniły i niektórzy są wrażliwi na krzywdę czworonogów i pomagają. Nie zapominajmy, że los tych psiaków jest spowodowany przez nas ludzi.
Ty poszczekasz, pokrzyczysz a nie dasz grosika ani na dziecko ani na psa. Strach cię obleciał, że nie popiszesz sobie chamskich komentarzy gratis.
Ci co mają domy z podwórkiem oszczędziłabym, ale blokersom wyprowadzającym srające psy na trawnik opodatkowałabym i to solidnie, szczególnie właścicieli tych rasowych zabaweczek.
Taka akcja dorżnie to nieszczęsne forum.
CO ZA GŁUPI POMYSL ! To wszystko nie jest takie proste .Najpierw pomysl a potem pisz !!!!
choćby wyrzucenie ich przez włascicieli jak się znudzą, czy też tresury