nic juz nie wiem,dobrze,nie dobrze.
Nie chce być złośliwy, ale jakby Twoje dziecko mieszkało np w Moskwie, to też byś porównywał(a)? Zajrzyj do swoich rachunków, terma nie ma tu nic do rzeczy. Tu nie chodzi o koszt wynikający z zużycia tylko o opłaty stałe za sam fakt posiadania indywidualnego licznika.
Tą kartkę widziałem już trochę temu i pewny nie byłem, co widać w moim wpisie, ale okazuje się, że to nie bzdura. Niestety, bo w takim wypadku wciskanie ludziom liczników to nic innego jak próba wyciągnięcia dodatkowej kasy...
Takiego wała.
Gościu skończ z tym myśleniem sowieckim, wała to należy pokazywać tym wszystkim, którzy korzystają z gazu dzięki sąsiadom którzy za nich płacą.
co zazdroscisz ze ty musisz placic za mnie N I E P R A W DA wyluzój
potwierdzam, z licznikiem wychodzi dużo drożej, nie dajmy się
Licznik to norma, brak licznika indywidualnego to relikt socjalizmu
Ale takie płacenie za sąsiada jest tylko w niektórych krajach byłego ZSRR. Tu już jest Europa i każdy płaci za siebie.
Czy na pewno? :) http://www.ostrowiecnr1.pl/forum/watek/rodzinne-i-alimenty-przelew-z-mops-u/ Ja tam sie nie dokladalem.:) Teraz place.
Pierdoły piszesz. opłata stała na liczniku to niecałe 10 zł. Przed założeniem licznika płaciłem 40 zł co miesiąc (4 osoby). Teraz z gazomierzem płacę średnio 70 - 80 zł za dwa miesiące (w tym za 2 miesiące niecałe 20 zł opłat). wychodzi na to że wcześniej płaciłem 10 zł miesięcznie za gaz innych a teraz 10 zł za opłaty licznikowe (czyli nie płacę za czyjeś zużycie)
No i masz rację ze Stawek 73 :) po założeniu takich liczników pewnie jedni zaoszczędzą troszkę inni troszkę więcej zapłacą , wg mnie rozpoczynanie takiej inwestycji w już istniejących budynkach przy dzisiejszych cenach nie ma najmniejszego sensu ekonomicznego taka inwestycja zwróci się prawdopodobnie za kilkanaście lat .....jeśli w ogóle. No chyba że większość zdecyduje się że chce płacić tylko za siebie bez wzgledu na koszty. Ja będę zawsze przeciwko zakładaniu liczników gazu jak i opomiarowaniu ogrzewania mimo że jestem świadomy że pewnie zużywam mniej gazu niż sąsiedzi którzy płacą tyle samo jednak ja nie jestem psem ogrodnika i dla mnie bardziej liczy się to że i tak płącę mniej niż z licznikiem........nie denerwuje mnie też to że sąsiad ma lepszy samochód :):) . O opomiarowaniu ogrzewania mam podobne zdanie ..... nie mamy takiej dobroci i przynajmniej nie mamy też dyskusji po rozliczeniach że sasiad ma zwrot a ja nie bo on zakręcił grzejnik i ja go przez ścianę grzałem :):)lub coś kombinował z podzielnikami.... można sobie nawet na tym forum o tym poczytać.Pozdrawiam K.
czyli płacisz tyle samo tylko że teraz musisz oszczędzać a wcześniej mogłeś gotować do woli
Typowy Polak - nieważne że ja mam źle (płacę więcej) ważne żeby sąsiad miał jeszcze gorzej (czyli zapłacił jeszcze więcej)
Nienawidzę was typowych polaczków
zgadza sie on może płacić 10 zl wiecej byle tylko sąsiad płacil 15 zl więcej a jak widzi sąsiada to sie usmiecha do niego niezłe aktorstwo w tym katolickim kraju
Nie kolego, płacę za to co sam zużywam i nic nie ma to wspólnego z miłością do sąsiada, który za gaz nie płaci od wielu lat ani złotówki, podobnie jak za ogrzewanie, wodę i inne pozycje czynszowe.
To zobacz sobie za ilu dłużników w bloku 73 musiałem płacić za gaz (oczywiście wspólnie z innymi płacącymi). Teraz dłużnicy dalej nie płacą czynszu ale za gaz muszą zapłacić (lub gazownia odetnie). Śmieszne bo dłużnicy śmieją się z nas uczciwie płacących i dalej nabijają dług. Najlepiej by było, gdyby wszyscy osobno płacili za wodę, ogrzewanie itp do dostawców a nie do pośredniczącej spółdzielni. Wtedy nie musielibyśmy pokrywać rachunków za media za dłużników (używają a nie płacą). Nie rozumiem dlaczego mam pokrywać czyjeś rachunki, niech każdy płaci za siebie
Bardzo dobre spostrzeżenie. Każdy patrzy na swój indywidualny rachunek, widząc tylko własny interes i nie widząc interesu wspólnego czyli spółdzielczego. Spółdzielnia musi zapłacić fakturę za cały zużyty gaz, w tym za ten wypalony przez dłużników. Z czyich pieniędzy? Naszych wspólnych. Za chwilę te niezapłacone przez dłużników kwoty obciążą nas. Taka lansowana przez obecną ekipę próba obciążenia nas tymi kwotami, poprzez zmianę w Statucie, miała miejsce na WZ . Tym razem nie przeszła, ale powtórki trzeba się spodziewać.
wcale nie muszę oszczędzać, używam gazu tak jak wcześniej, nie zamierzam jak niektórzy dogrzewać się gazem. Podałem średnią wartość rachunku. I wychodzi, że deczko mniej płacę a w dodatku nie płacę za notorycznych dłużników tylko za siebie. Jak jesteś taki dobry to weź i zacznij dorzucać się do mojej raty kredytowej za mieszkanie. Podejrzewam, że jesteś typowym dłużnikiem rozszczeniowcem, któremu to się "wszystko należy". Sprawiedliwe jest wtedy, gdy każdy płaci sam za siebie.
Tej prostej prawdy niektórzy nie chcą przyjąć do wiadomości, że płacenie za siebie to normalność.