Jarosław G. już po operacji plastycznej. Możecie mu teraz naskoczyć https://youtu.be/fy1aPl_qvDM?t=476
Jarosław G. już po operacji plastycznej i zmianie tożsamości. Możecie mu teraz naskoczyć
Na swoich prywatnych hulajnogach gangsterzyli, czy pojazdy jednak z miejskiej wypożyczalni wzięli?
Ja od dawna pisałam tu na forum, ale nikt nie brał tego na poważnie, że jak wojsko nie otoczy Ostrowca Św. i z góry nie zabezpieczy terenu kłusownictwa, by nikt kto ma cokolwiek za uszami helikopterem nie uciekł, i nie wyłapie towarzystwa, to nic z tego miasta nie będzie, i nasze nieszczęście będzie się wydarzać w nieskończoność, czyli do końca świata i o jeden dzień dłużej. Ja Wam piszę święte słowa, a wy ciągle moja krowa:/ Tak nie może być! Opętajcie się psubraty!
Ja od dawna pisałam tu na forum, ale nikt nie brał tego na poważnie, że jak wojsko nie otoczy Ostrowca Św. i z góry nie zabezpieczy terenu kłusownictwa, by nikt kto ma cokolwiek za uszami, helikopterem nie uciekł, i nie wyłapie towarzystwa, to nic z tego miasta nie będzie, i nasze nieszczęście będzie się wydarzać w nieskończoność, czyli do końca świata i o jeden dzień dłużej. Ja Wam piszę święte słowa, a Wy ciągle: moja krowa! Tak nie może być! Opamiętajcie się, psubraty! PSL z koalicjantami od lat rządzi Ostrowcem, więc gdzie Kosiniak-Kamysz, zresztą lekarz bez specjalizacji, pójdzie na coś takiego, a tylko to może Nas uratować przed zgubą! Jeśli nie chcesz naszej zguby, przypierdol lekarzu PSL-owi z grubej rury! Pomóżmy Kosiniakowi-Kamyszowi przypierdolić w kolesiostwo, nepotyzm, bezprawie itp.
Chory kraj. Bogatym rozdaje kasę (wcześniej MOPS, teraz ZUS to robi), a innym brakuje na leki, bieliznę, środki czystości, bo MOPS-u już nie ma, bo zrobili sobie CUS spółka z o.o. i miasto zamiast wspierać potrzebujących i dawać pieniądze na podstawowe potrzeby czy niezbędne małe remonty mieszkania (200–300 zł raz na kilka lat, na ważną potrzebę, jak stanowi ustawa o pomocy społecznej), to chce zachowywać się jak poborca podatkowy i np. przez rok czasu CUS nęka pismami kogoś, kto żyje z bardzo niskiego zasiłku z pomocy społecznej (a pieniądze na te zasiłki i tak pochodzą z budżetu państwa, a nie z miejskiego budżetu), bo w tym chorym państwie ludzi wykształconych wyklucza się z systemu ZUS, bo pieniędzy brakuje do rozkradania...
Ja wiem, z czego wynika wiele nieprawidłowości - z tego, że w MOPS pozatrudniani są ludzie bez wystarczającej wiedzy na temat ustawy o pomocy społecznej i bieżących uregulowań prawnych, ludzie, którzy po znajomości pchali się na stołki i wykonują bezmyślnie polecenia przełożonych kierowników, nad którymi dyrektor nie panuje, bo nie ma czasu ich poduczyć w fachu. Albo celowa, zwierzęca złośliwość motywuje pewne działania różnych osób, z których część już od lat na emeryturze jest, ale przed odejściem musieli jeszcze pokazać, jak gnębić osoby potrzebujące.
To jest właśnie MOPS, który funkcjonuje jak jakiś bezduszny relikt PRL-u.
Nie od dziś wiadomo, że osobami pozbawionymi odpowiednich kompetencji łatwiej jest sterować, ponieważ brak wiedzy i samodzielności często nadrabiają większą uległością, brakiem oporu wobec mobbingu czy presji oraz bezkrytycznym wykonywaniem każdego polecenia przełożonego.
Czy autor artykułu będzie miał odwagę cywilną, aby ujawnić swoje personalia i wziąć odpowiedzialność za użyte w nim określenie „gang”?
„Gang” jest tu określeniem wyraźnie mocniejszym niż neutralne „grupa”, więc rozumiem, dlaczego na forum ludzie uznają je za przesadę.
* „Gang” pochodzi z angielskiego gang, oznaczającego grupę osób, zwłaszcza grupę przestępczą. Angielskie słowo ma jednak starsze korzenie - wywodzi się z języków germańskich i pierwotnie wiązało się z „chodzeniem”, „drogą” czy grupą osób idących razem.
* W polszczyźnie „gang” oznacza przede wszystkim zorganizowaną grupę przestępczą, np. gang narkotykowy, gang złodziei.
* Dlatego „gang na hulajnogach” automatycznie buduje skojarzenie z przestępczością zorganizowaną. Jeśli chodziło po prostu o dziesięciu chłopaków poruszających się hulajnogami, jest to niewątpliwie określenie sensacyjne i humorystyczne.
* Cudzysłów częściowo zmienia sytuację. „Gang” zapisany w cudzysłowie sygnalizuje, że autor nie używa tego słowa całkiem dosłownie, lecz żartobliwie, metaforycznie albo z pewnym dystansem. Nie usuwa jednak jego mocnego skojarzenia.
W tym konkretnym tytule „Dziesięciu członków »gangu« na hulajnogach w rękach ostrowieckich policjantów” cudzysłów prawdopodobnie ma właśnie funkcję ironiczno-sensacyjną: „gang” nie musi oznaczać prawdziwej grupy przestępczej, tylko ma podkręcić tytuł.
Czy jest to językowo dopuszczalne? Tak. Czy jest precyzyjne? Niekoniecznie. Jeśli faktycznie chodziło o grupę osób, wobec których policja prowadziła jakąś nietypową interwencję, to „grupa”, „dziesięciu mężczyzn/chłopaków” czy „grupa użytkowników hulajnóg” byłoby neutralniejsze.
I właśnie dlatego forumowicze mają podstawy, żeby mówić o przesadzie**, ale niekoniecznie o błędzie językowym. To raczej świadomy zabieg nagłówkowy — trochę jak nazwanie grupy dzieci „małą bandą”, choć nie są bandytami.
Jakoś ostrowieckie media nie piszą o rozbiciu Gangu Jarosława Górczyńskiego. Nie piszą, że gangsterowi i jego grupie przestępczej stawiane są kolejne zarzuty przez prokuraturę, a wręcz przypominają, że gangster Jarosław Górczyński twierdzi, iż jest niewinny i może to udowodnić przed niezawisły sądem :D To udowadnia, kto Ci nie pozwala? Najpierw możesz udowodnić przed mieszkańcami, czekamy na to od kilku lat, ale cisza z temacie - typ zapadł się pod ziemię!
Nakaz chodzenia w chełmach
Kary wysokie od 5 tys.napewno by to wszysto powstrzymały.Niema innej rady jak przemowić do portfela