Tam zawsze byla lipa jezeli chodzi o scislosc.
Cóż,więkoszść ludzi jak ma kasę przeznaczoną np na ubrania,pojedzie do Starachowic,Radomia,czy Kielc.A nie tutaj,gdzie lokal za lokalem się zamyka.Tam mają i wybór,i sklepów o wiele wiele więcej,a u nas coż pozostało?Pare sklepików z ciuchami,buty i tyle.Nie ma sklepów jak choćby sinsay,gdzie młodzież lubi się ubierać,nie ma sklepów jak mohito czy orsay.No i jeżdżą ludzie gdzie indziej.Lada miesiąc otworzą drugą galerię w Sandomierzu i też tam ludzie będą woleli jeździć.
grzechem zarządców galerii było to że przespali możliwość zainstalowania tam kina..to by był punkt , magnes ściągający widzów, którzy by przy okazji gdzieś usiedli zjedli coś kupili...a tak to nie ma tego haczyka..
W naszej galerii nie ma nic ciekawego, sam chłam
Ma byc na Kilinskiego jeszcze galeria. Ciekawe co tam otworza
głupota totalna ale ktoś za to wziął kasę w sumie
W każdym mieście rynek to dusza miasta i władza lokalna stara się o jego wygląd i zagospodarowanie wokół , bo to stanowi całość. A u nas, o zgrozo, nawet jednej restauracji czy kawiarni ( pomijam tę dziublę w górnej części). Po Margerticie straszy pustostan od kilku lat, reszta to banki, parabanki itp. Na płycie stoją drewniane budy, mam nadzieję, że po świętach zabiorą je. Odcinek od dawnej Staromiejskiej do róg ul. Nowej to miejsce postoju smakoszy tanich trunków. Górna część skupia stałych klientów narkobiznesu.
Konkludując jakie miasto taki Rynek.
Bzdury takie są w tym linku że przestałem oglądać.Tak, najlepiej pracować za 500 zł albo za miskę ryżu. Co za propaganda.