gościówko eR twoje życie musi być strasznie nieciekawe skoro o 10 rano wypisujesz takie głupoty :) Musi ci się strasznie nudzić może pora wyjść na zakupy? łahaha
Owszem, trzeba dbać o swoją nową rodzinę ale w żadnym wypadku nie należy ograniczać kontaktów z pozostałą, w tym rodzicami.
Nie mam problemow z mezem, nie oczekuje ze bedzie na kazde skinienie bo to nie na tym polega, Partnerstwo przede wszystkim. Ale mamusia wydzwania co weekend z pretensjami ze nas nie ma i czy cos sie stalo, tatus wydzwania bo mamusia sie martwi ze synek nei ma czasu zadzwonic i powiedziec ze jest ok. Problem raczje twki w rodzicach nie umiejacych sobie poradzic z tmy ze ich syn wchodzi w dorosle zycie. Przyklad mam rowniez na paru innych osobach. Ja z rodzicami mam dobry kontakt ale nei przesadny, mam ochote do nich pojsc to ide nie pojawie sie przez miesiac i jst ok. A tam po tygodniu telefony czy on zyje, mama przychodzac glaszcze go po glowie mowiac ze dawno go nie widziala. Kontakty z rodzicami sa byly i musza byc ale Kiedy oni beda w stanie zrozumiec ze ich syn ma juz swoja rodzine? Jezeli Twoja zona, drogi Gosciu wydzwania z kazdym problemem do mamy to masz problem. Ja bynajmniej tak nie robie.
powiem tak... wdupilas z tematem bo to samo tyczy sie kobiet w ROWNYM stopniu. Zastanow sie nad zmiana tematu wierze ze wymyslisz cos konstruktywnego. Dziecko nie ma nic tutaj do gadania bo rodzicow sie nie wybiera chyba ze w jakims urojonym przez Ciebie programie "wybierz sobie starych" :) nadopiekunczosc nie jest wina dziecka , zapamietaj to sobie to bardzo istotne podczas rozwazania dalej niniejszego tematu :)