Co robic? Facet sie zneca psychicznie nad kobieta,wyzywa ja bez powodu najgorsze wyzwiska z najgorszych,nie dba o corke nie okazuje jej uczuc i krzyczy nad nia jak spi,czy on potrzebuje psychiatry? Twierdzi ze on pracuje i niema zadnych obowiazkow innych,przy jego znajomych uzywa juz slow ktore bola,pokazuje tatusia na pokaz a w domu jest tyranem
havu, uwierz,że się nie da nagrać takiego delikwenta. Przynajmniej mój pilnował,żebym tel do ręki nie wzięła. Spróbowałam raz... musiałam kupić nowy. To są sadyści znęcający się nad bliskimi w białych rękawiczkach. Osoby o dwóch twarzach. Zakompleksieni, z najniższym stopniem poczucia wartości, którzy odreagowują swój stan na nic nie winnych dzieciach lub żonie. Chyba przemoc fizyczna jest o wiele lepsza, niż przemoc psychiczna. Skutek: rozwód- okropne przeżycie, kolosalna nerwica u mnie, a u dzieci lęk przed pobrudzeniem np. umywalki podczas mycia zębów. Po tym wszystkim zdałam sobie sprawę, że mój ex już w narzeczeństwie przejawiał swoje upodobania.Ja przymykałam oko, bo przecież każdy ma jakieś wady, ja też. Apogeum osiągnął, po pojawieniu się pierwszego dziecka, drugie postawiło kropkę nad i
a co jak facet ma depresje po pojawieniu sie na swiat dziecka? jak go olewa,ucieka z domu zeby tylko nie patrzec na swoje dziecko? to dopiero jest tragedia i mowi ze on nie widzi problemu
Na takie zachowania recepta jest jedna - rozwód. Tu trzeba trzeźwej czyli zimnej oceny sytuacji. Tacy ludzie NIE ZMIENIAJĄ SIĘ, przynajmniej do wczesnej starości, kiedy niedołężnieją. Bywa też, że stają się jeszcze gorsi. Poprawa czy obietnica poprawy są zwykle chwilowe, na czas godzenia się stron. Potem znów wszystko wraca do normalności, a raczej nienormalności. Im wcześniej kobieta (ona w 90% jest ofiarą przemocy) to zrozumie i podejmie właściwe kroki, tym szybciej wyjdzie na prostą, a z nią dzieci. Oszczędzi tym samych ruiny w sferze psychiki sobie i dzieciom.