Ewa Kopacz dwoi się i troi, aby być bliżej ludzi, a ostatnio - by pokazać, jak walczy z dopalaczami, które ostatnio zalały nasz kraj. Podczas gdy premier zapowiada (znów) bezwzględną walkę z handlarzami dopalaczami, pod jej „nosem” dokonano zakupu najpopularniejszego, od pięciu lat nielegalnego środka odurzającego - mefedronu. Prowokację przeprowadzili dziennikarze „Super Expressu”.
Ewa Kopacz stara się, jak może, ale wszystko jak kulą w płot. Dziennikarze „Super Expressu” pokazali, jak fatalnie działa obecny rząd.
Tuż pod nosem Ewy Kopacz kupiliśmy 2 gramy mefedronu, który jest obecnie najpopularniejszym środkiem odurzającym w Polsce
– przyznają dziennikarze, którzy dokonali prowokacji.
Stało się to po godz. 13. Podczas gdy Ewa Kopacz mówiła, że „będzie surowo karać wszystkich tych, którzy będą dostarczać i produkować te dopalacze”, dziennikarze bez problemu w internecie odnaleźli kontakt do osoby sprzedającej tę truciznę. Umówili się tuż obok miejsca, gdzie debatował rząd, i kupili 2 gramy mefedronu za 120 zł.
Dwudziestoletni mężczyzna, modne buty, przeciwsłoneczne okulary. Ogląda dokładnie okolicę i zaprasza nas do pobliskiego sklepu, zaznacza, że nie dokonuje transakcji na ulicy
– opisuje sytuację se pl.
20-latek przekazał dziennikarzom 2 gramy białego proszku, mefedronu, którego sprzedaż jest od 5 lat jest nielegalna.
Działam 24 godziny na dobę. Moi klienci znają mnie i są zadowoleni
– powiedział diler.
A premier od kilku dni żyje wyłączenie dopalaczami, mówi o walce z nimi, zapowiada ściganie osób, które sprzedają i dystrybuują dopalacze. Zresztą już w 2010 r. - jako minister zdrowia - chwaliła się zaś ustawą, która miała "raz na zawsze zakazać obrotu dopalaczami w Polsce".
niech zniknie po wyborach
O czym to świadczy o głupocie i bezradności w walce z dilerami. Diler- to niewierny mąż wszędzie się znajdzie byleby panienka była. Nie warto szkalować pani Premier , bo ona sama nie wie jak działa wymiar sprawiedliwości w Polsce . Prokuratura - tam trzeba szukać przyczyny takiej sytuacji jaką obecnie mamy. Myślę ,że ta fala brudów nas Polskę zaleje jak w Ameryce. A jeszcze do tego coraz więcej Ameryki będziemy mieli w Polsce. My po prostu będziemy dla Europy jak Meksyk dla USA. Ciągle biednym i nabijanym w butelkę Państwem bez mocnego , stabilnego Rządu.